Nagie pośladki na profilu turkowskich działkowców. Przesada czy „zakłamana pruderia”?

prawda

Pod koniec maja na oficjalnym profilu Stowarzyszenia ROD im. Wincentego Orłowskiego w Turku pojawiła się niewybredna fotografia zachęcająca do udziału w rajdzie rowerowym. Widoczne na zdjęciu nagie pośladki sprawiły, że pod postem rozgrzała ostra dyskusja o tym, jak daleko można się posunąć w internecie.

Jako pierwszy na post zareagował Michał Kocik, radny gminy Turek. „Zapraszanie do wszelkich ak-tywności rekreacyjno-krajoznawczych jest OK, ale nie w ten sposób. I to na oficjalnym profilu Sto-warzyszenia o takich tradycjach. Pożałowania godne…” - napisał. „Żenujące”, „Wredny seksistowski fotomontaż” - można przeczytać w kolejnych wpisach. Pojawiła się nawet sugestia, aby kobiety po prostu zbojkotowały imprezę.

Autor posta nie podpisał się imieniem i nazwiskiem, zasłania się jedynie stowarzyszeniem, które w tak wątpliwy i budzący kontrowersje sposób, prezentuje podejmowane inicjatywy w przestrzeni publicznej, jaką bez wątpienia są media społecznościowe.

Co więcej, w opublikowanym zdjęciu nie widzi nic niewłaściwego. „Co w tym zdjęciu wywołało w Tobie takie zgorszenie, może to że modelka założyła kurtkę”, „Zakłamana pruderia” - to tylko niektóre odpowiedzi stowarzyszenia na uwagi internautów.

Administrator postanowił też szerzej odnieść się do kontrowersyjnego posta

- Co w tym zdjęciu tak szokuje, część ciała kobiety codziennie prezentowana na ulicach miast i wsi? - zapytał retorycznie w odpowiedzi na naszą wiadomość.

Dalsza wymiana zdań nie była już ani grzeczna, ani uprzejma ze strony reprezentanta stowarzyszenia, które jako patrona przyjęło sobie znanego działacza i propagatora kultury.

-Tytuł nad zdjęciem nie jest zaproszeniem na żadną imprezę, co sugerujesz? Chyba masz pojęcie, jak wygląda zaproszenie na imprezę. To jest prywatna strona internetowa, a uwagi Twoje, możesz pisać… - przeszedł do ataku administrator.

Dalsza konwersacja nie wniosła niczego nowego i była kompletnie pozbawiona sensu. Osoba, która z nami rozmawiała najzwyczajniej nie widzi nic niestosownego w zdjęciu nagich pośladków na powszechnie dostępnej stronie, gdyż jak twierdzi „dzieci nie powinny korzystać z internetu ponieważ w internecie jest dużo przemocy i stron zakazanych”.

Szkoda, że administrator profilu Stowarzyszenia im. Wincentego Orłowskiego nie zapoznał się ze standardami społeczności obowiązującymi na Facebooku. Jasno jest tam wskazane, czego publikować nie wolno:
„Ograniczamy wyświetlanie materiałów przedstawiających nagość lub aktywność związaną z sek-sem, ponieważ niektórzy członkowie naszej społeczności mogą być wrażliwi na takie treści. Ponad-to domyślnie usuwamy materiały przedstawiające nagość i treści pornograficzne, aby uniemożliwić rozpowszechnianie treści bez zgody przedstawionych w nich osób oraz aby chronić osoby małolet-nie (…)

Nie wolno publikować następujących treści:
Obrazy przedstawiające następujące elementy:
Nagie osoby dorosłe, przy czym nagość jest rozumiana jako:

- Widoczne genitalia.

- Widoczny odbyt i/lub zupełnie nieosłonięte pośladki – nie dotyczy fo-tomontaży osób publicznych.”
 

 

Wideo: Zapraszamy na Powiatowy Piknik Innowacji i ...
Kawęczyn: Bezpieczny senior świeci przykładem

Podobne wpisy

 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
wtorek, 19 października 2021

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Jedwabnicza 4, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
Telefon: 508 759 732
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.