Dobra: Rolnicy chcą walczyć z suszą, a muszą z Wodami Polskimi

Adam Sekura z sołectwa Józefów

Rolnicy z gminy Dobra, szczególnie z miejscowości położonych w okolicach Warty od lat borykają się z nadmiernym osuszeniem swoich terenów. Walczyć przyszło im jednak z biurokracją i to za własne pieniądze.

Jak nie po dobroci, to pozwem…
Mieszkańcy takich miejscowości jak Skęczniew, Józefów czy Młyny Piekarskie wprost mówią, że czują się pokrzywdzeni. Od lat bowiem walczą o to, aby nastąpił zrzut wody z pobliskiego Zbiornika Jeziorsko.

- Ja już walczyłem z tym z 10 lat temu. Próbowałem i jak grochem o ścianę. Łącznie z województwem i Warszawą. Pisałem wszędzie. Nic się nie daje. Jest taka sytuacja, że ta struga została obniżona o ponad 1,5 metra. Rzeka opuściła się o około 2,5 metra. Nie dość że jest susza to jeszcze to. Osusza się teren. A ktoś jest temu winien. Mam propozycję. Skoro nie można po dobroci, ewentualnie może pozew zbiorowy do sądu przeciwko gospodarstwu o naprawę szkód. Nic z tym nie zrobimy. Po dobroci się nie da. Już tyle lat się o to walczy. Zimą podnoszone do góry żeby przypadkiem wody nie złapać. Latem nie ma kto tego opuścić. Tam nie wiadomo nawet gdzie są brzegi bo jedna trzcina i wszystko. Nas to wykończy, rolników to wykończy - mówił podczas ostatniej sesji rady gminy i miasta Doba Adam Sekura z sołectwa Józefów.

Latem na wniosek radnego Cezarego Madaja burmistrz Tadeusz Gebler wystosował nawet specjalne pismo do Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Poznaniu. Celem było prawne umożliwienie zrzutu ze Zbiornika Jeziorsko do rzeki Struga Śpicimierska. Jak podkreślano we wspomnianym piśmie - zrzut taki jest konstrukcyjnie możliwy. Drugą rzeką miała być - jak wskazywał radny powiatowy Andrzej Fryt Teleszyna, na wysokości od Miłkowic do Dobrej.

- Jest niski stan wody. Odpowiedź od wód Polskich była taka, że Teleszyną zajmuje się elektrownia Pątnów Adamów oczyszczaniem i zrzutem ewentualnej wody i ona o tym decyduje. Elektrownia została sprzedana, jest w rękach prywatnych i nic nie możemy z tym fantem zrobić - wyjaśnił Fryt.

Rolnik zapłaci?
Wiadomości nie są dla rolników optymistyczne. Jedynym wyjściem z sytuacji jest zrzeszanie się w stowarzyszenia i kierowanie próśb do Wód Polskich o zrzut wody.

- Odpowiedź państwo czytaliście, że niestety będziemy się musieli rolnicy zrzeszać w stowarzyszenia i prosić wody polskie o zrzut wody no i ktoś za to musi zapłacić. Na pewno nie powiat, nie gmina, na pewno osoby zainteresowane, które będą z tego tytułu czerpały korzyści. I sam powiem uczciwie że sam długo zastanawiałem się nad odpowiedzią która uzyskałem bo pierwsze to był dla mnie szok, a rzadko jestem zszokowany, a później szybkie myślenie co z tym fantem zrobić. Rozmawiałem z zarządem powiatu i doszliśmy do wniosku, że zarząd powiatu będzie rozmawiał z wodami posiłkami i odpowiedzialnymi osobami, które dokonują tego zrzutu, a zrzutu nie dokonuje Łódź tylko Sieradz z ramienia województwa wielkopolskiego. Poczekajmy jaki będzie efekt rozmów, które będą niebawem - mówił radny powiatowy Andrzej Fryt.

Rolnicy czują się jednak pokrzywdzeni. Choćby dlatego, że płacą większe składki na ubezpieczenia, bo znajdują się w strefie zalewowej zbiornika, a od lat na ich terenach panuje susza.

- Ktoś nasze tereny odwodnił i niech za to zapłaci, albo doprowadzi tereny do takiego stanu, jaki był przed. To już trwa 15 lat - wskazywał Adam Sekura.

Radny Madaj dodał natomiast, że zapora od samego początku zrobiona była nieprawidłowo, niezgodnie ze sztuką budowlaną - to zaś w konsekwencji spowodowało problemy rolników. Sprzeciwił się też zrzucaniu odpowiedzialności na rolników.

 

Brudzew: Drogo, drożej, czyli koszty gminnej oświa...
Primus in Agendo - Pierwszy w działaniu

Podobne wpisy

 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
wtorek, 12 listopad 2019

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Jedwabnicza 4, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. ,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.