Uwaga

Nie wybrano kategorii lub kategoria nie zawiera żadnej zawartości

Funkcjonowanie Tura zagrożone. Jest pasja, potencjał i pomysły- brakuje pieniędzy

1slajder

Miejsko – Gminny Klub Sportowy Tur 1921 Turek działa prężnie i wciąż się rozwija. Są nowe pomysły i chęci zarówno ze strony piłkarzy, jak i zarządu. Trenują tam sami miłośnicy piłki nożnej. Aby móc działać potrzebne są pieniądze, które, jak się okazuje trudno jest zdobyć. Jeśli nie znajdą się środki na dalszy rozwój klubu, który jest jedną z wizytówek naszego miasta zagrożone będzie jego funkcjonowanie.

Są chęci, nie ma pieniędzy
O tym jakie są możliwości na zdobycie środków finansowych, które pomogłyby w dalszym i lepszym funkcjonowaniu MGKS Tur 1921 Turek rozmawiano 2 sierpnia.

W spotkaniu zwołanym przez zarząd klubu pojawili się wiceburmistrz Jerzy Kurzawa, działacze klubu, radni miejscy i powiatowy. Wszyscy wspólnie debatowali, jakie są możliwości na zdobycie pieniędzy na zaspokojenie podstawowych potrzeb.

MGKS Tur 1921 Turek funkcjonuje od 2013 roku. Jest jedną z wizytówek naszego miasta, a mieszkańcy wierzą, że piłkarze znajdą się na zasłużonym miejscu.

W chwili założenia klubu trenowały 4 grupy młodzieżowe. Obecnie swoją pasję mogą realizować piłkarze w 10 zespołach. Są to dwie grupy młodzika starszego, młodzik młodszy, orlik, żak oraz osobno prowadzone są treningi bramkarzy. Trenerów jest 9.Jest już pomysł na utworzenie kolejnego zespołu- skrzatów, jednak nie wiadomo, czy będzie to możliwe ze względu na brak środków pieniężnych.

Klub odnosi duże sukcesy. Juniorzy młodsi i trampkarze starsi awansowali do ligi wojewódzkiej, co wiąże się z dodatkowymi kosztami. Konieczny jest choćby zakup nowego sprzętu, transportu, utrzymania graczy na wyjeździe. Średni koszt utrzymania jednego z zespołu w lidze to kwota 25 000 zł bez zakupu sprzętu.

Seniorzy grali tylko za premię, którą otrzymywali za zwycięstwo lub remis. W wielu miastach zawodnicy mają stypendia powyżej 2000 zł miesięcznie. Obecnie, gdy zespół nie utrzymał się w IV lidze część zawodników wyszukała nowe kluby, gdzie płacone są lepsze pieniądze.

-Każdy, kto interesuje się piłką nożną oczekuje, że nasz zespół będzie zwyciężać i awansować do wyższych klas rozgrywkowych. Jednak, aby liczyć na zwycięstwa i awanse nie da się grać tylko zawodnikami z naszego rejonu. Wiadomym jest, że od początku klub stawia na swoich wychowanków oraz zawodników z naszego terenu. To jest priorytetem. Realia są niestety okrutne- mówił prezes Paweł Młynarski.

Jak dodał, aby pozyskać dobrych zawodników z innych klubów oraz utrzymać najlepszych niezbędna jest ciekawa oferta. Najlepsi zawodnicy powinni otrzymywać stypendia, na co obecnie nie ma pieniędzy. Pieniędzy od sponsorów brakuje, poszukiwani są nowi jednak nie jest to łatwe. Miasto oraz gmina Turek środki na ten cel przeznacza, jednak nie jest to kwota wystarczająca.

W roku 2018 łączy dochód to 296 000 zł. Wydatki szacuje się na kwotę 341 000 zł. Dla porównania w Kawęczynie są 3 grupy, a dofinansowanie wynosi 65 000 zł, a w Brudzewie 5 grup z łącznym wsparciem 120 000 zł. We wrześni dotacja wynosi 400 000 zł, w Sompolnie 4 grupy otrzymują 150 000 zł.

Samorządy ostatnią deską ratunku
Wiele osób pracuje społecznie tylko po to, by klub miał rację bytu, tylko dlatego że jest to ich wielka pasja.
Wyjścia z sytuacji szukano podczas wczorajszego spotkania. Jak powiedział Jerzy Kurzawa miasto daje tyle pieniędzy ile może. Nie będzie ich mniej, jednak nie jest pewne, że będzie ich więcej.

Obecni na spotkaniu radni miejscy i powiatowi potwierdzając, że stosunek do sportu zawsze był pozytywny. Pojawiły się również głosy, że warto o wsparcie poprosić powiat turecki. I choć jest to trudny czas choćby ze względu na wybory konieczne jest złożenie oficjalnego wniosku do starostwa z prośbą o przekazanie go radnym.

Swoją chęć pomocy w sprawie zwiększenia dofinansowania dla klubu na niwie samorządowej zgłosili między innymi Marian Mirosław Marczewski, Andrzej Kwiatkowski, Maciej Marczewski, Wojciech Rygiert.

Pomoc finansowa jest niezbędna. Z wyliczeń wynika, że miłośnicy piłki nożnej działają z pasji, by nie zawieźć swoich kibiców i zawodników. Konieczna jest jednak wsparcie, bo może okazać się, że jedna z wizytówek naszego miasta po prostu przestanie istnieć. Byłaby szkoda, tym bardziej, że są pomysły, są chęci i jest potencjał. Brakuje jedynie pieniędzy.

Po skończonej misji strażacy wracają ze Szwecji
Władysławów: Urząd o kurendzie i zraszaczach, czyl...

Podobne wpisy

 

Komentarze 4

Gość - silisil w sobota, 04 sierpnia 2018 10:38

Pan kurzawa przyjdzie wszystko wytłumaczy i bedzie ok.

Pan kurzawa przyjdzie wszystko wytłumaczy i bedzie ok.
Gość - klupki w piątek, 03 sierpnia 2018 10:57

co znaczy, że miasto daje ile może? ile to jest dokładnie? ile miasto daje na przystań? ile na reklame? ile na plac wodny?

co znaczy, że miasto daje ile może? ile to jest dokładnie? ile miasto daje na przystań? ile na reklame? ile na plac wodny?
Gość - darki w piątek, 03 sierpnia 2018 10:52

Ale na banery na kazdym kroku ze miasto wspiera sport to się pieniadze znalazły.

Ale na banery na kazdym kroku ze miasto wspiera sport to się pieniadze znalazły.
Gość - Anna w piątek, 03 sierpnia 2018 10:07

Oczywiście w trudnych sprawach wysyła się wice burmistrza Kurzawa. Skąd ja to znam.

Oczywiście w trudnych sprawach wysyła się wice burmistrza Kurzawa. Skąd ja to znam.
Gość
wtorek, 28 maja 2024

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Kwiatowa 24, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.