Gdzie są ci szczekacze, którzy ujadali? O szpitalu w Turku na sesji rady powiatu

Sesja Rady Powiatu Tureckiego

- Spytam wprost. Gdzie są ci szczekacze, którzy ujadali? A jak się dobrze dzieje ogonki skulone i nikogo nie widać- mówił starosta Dariusz Kałużny podczas dyskusji o sytuacji w turkowskim szpitalu. Poruszono nie tylko temat oddziału wewnętrznego, ale też ratowników, którzy złożyli pozwy o wypłatę dodatków covidowych.

Czas skończyć z ubliżaniem

Z końcem września Krzysztof Sobczak nie będzie już kierował szpitalem w Turku. Ostatni raz jako dyrektor SP ZOZ zabrał głos podczas środowej (22 września) rady powiatu tureckiego. Większość jego wypowiedzi skupiła się wokół sytuacji związanej z zawieszeniem działalności oddziału wewnętrznego.

- Zawieszenie działalności oddziału wewnętrznego było okazją do opowiadania o strasznych rzeczach, które miałyby się dziać w szpitalu w Turku. Z przykrością słuchało się tych informacji o rzekomo tragicznej sytuacji w szpitalu. Prezentowanie takiej czarnej wizji zniechęca, by przyjść i pracować w takim środowisku. To jest dla mnie rzecz przykra i zasmucająca. Jeśli będzie zła atmosfera, to trudno będzie pozyskać kogokolwiek, kto będzie chciał przyjść do pracy. Są naprawdę duże kłopoty jeśli chodzi o pozyskanie kadry lekarskiej. Przykro jeśli się słucha od ludzi niesprawdzonych informacji dotyczących działań podejmowanych w zakresie funkcjonowania szpitala. Wielokrotnie czytałem i słuchałem, że dyrektor nie podejmuje żadnych działań, by zatrudnić lekarzy, nie ma informacji o naborze - mówił Krzysztof Sobczak.

Dodał on również, że informacje o poszukiwaniu lekarzy do szpitala w Turku były na wielkopolskiej stronie Izby Lekarskiej, łódzkiej stronie, forach dla lekarzy, gdzie można publikować ogłoszenia o pracę.

- Czas skończyć z tym ubliżaniem, robieniem ofiar z jednych. Przykro jest, że bardzo mało mówi się o szpitalu w pozytywnych aspektach. Były duże boje, nadzwyczajne sesje dotyczące wykorzystywania tomografu komputerowego. Od 15 września funkcjonują ambulatoryjne świadczenia tomografii komputerowej. Będą one realizowane. Podpisałem umowę z NFZ do 20 września 2023 roku. Ale ta informacja mało się przewija. W momencie, gdy była informacja o tym upubliczniona i proszono, aby ją rozpowszechnić jakoś na to nie było chęci. Ale każdą nieprawdziwą i przekłamaną informację bardzo chętnie dalej się podaje. Jeśli taka atmosfera nadal będzie wytwarzana wierzcie mi, że nie będziemy mieli młodej kadry lekarskiej, bo w takiej atmosferze nikt nie będzie chciał pracować - podkreślił ustępujący dyrektor szpitala.

Odczytano również ocenę działalności SP ZOZ, którą po weryfikacji wydała Najwyższa Izba Kontroli. Pisaliśmy o tym TUTAJ. Jak poinformował Krzysztof Sobczak szpital w Turku był jedyny w województwie, który został poddany tak szerokiej kontroli, ponieważ oprócz procedur związanych z COVID-19, sprawdzano całą działalność.

Bez negatywnych skutków

Do sytuacji w szpitalu odniósł się starosta Dariusz Kałużny, przekazując informację o wznowieniu funkcjonowania oddziału wewnętrznego.

- Myślę, że ta ostatnia wiadomość, która cieszy nas wszystkich zebranych i tak nie będzie za bardzo przenoszona dalej - bo się udało. Przedstawił pan temat tomografu dla wszystkich. Tomograf, oddział wewnętrzny, NIK. Spytam wprost. Gdzie są ci szczekacze którzy ujadali? A jak się dobrze dzieje ogonki skulone i nikogo nie widać - mówił starosta Kałużny, przypominając jednocześnie o dotychczasowych osiągnięciach szpitala oraz pozyskanych sprzętach i zrealizowanych inwestycjach.

Wspomniał o czterech nowych ambulansach, termomodernizacji, jak również rekordowych pozyskanych środkach zewnętrznych.

- Ja sobie nie pozwolę w imieniu członków zarządu, prezydium, zaangażowanych w rozwój szpitala, żeby ktoś nam wmawiał, że nic nie robiliśmy, a myślę że jak przyjdzie pora na konkurs na dyrektora szpitala ci wszyscy którzy mają takie mądre spostrzeżenia, wiedzą najlepiej jak to wszytko zrobić, to szanowna komisja wyłaniająca tego kandydata kilka nazwisk tam zobaczy. Mam nadzieję, że te osoby mają tyle odwagi i honoru żeby się zgłosić, bo mają tak fantastyczne pomysły na szpital - podsumował Dariusz Kałużny.

O to, czego można spodziewać się w szpitalu do końca roku i jaki może mieć to wpływ na rok 2022, a także o stawki dla nowego zespołu pytał natomiast radny Mariusz Seńko.

- W przyszłym tygodniu planuję zwołać konferencję prasową na której zostanie przedstawiony szef zespołu i podzieli się swoimi przemyśleniami i planami dotyczącymi oddziału wewnętrznego. Jeśli chodzi o koszty są porównywalne, z tymi które ponosiliśmy dotychczas - odpowiedział Krzysztof Sobczak.

Co istotnie, Narodowy Fundusz Zdrowia nie przewiduje żadnych negatywnych skutków zadłużenia szpitala o czym poinformował dyrektor Sobczak. Nie wiadomo jednak, jaki będzie podział ryczałtów na 2022 roku. Takie decyzje zapadną pod koniec października lub w listopadzie.

Dodatki covidowe w sądzie

Jak można było usłyszeć podczas wtorkowej sesji, obecnie jest 10 pozwów, które złożono w sprawie dodatków covidowych.

-Nie ukrywam, że ratownicy, którzy czuli się zagrożeni takie pozwy złożyli. Pisali do ministra zdrowia, aby ich uwzględnił. Dodatek covidowy nie należał się za to, że ktoś jest zatrudniony w służbie zdrowia, lecz w jasno określonych przypadkach. Ten dodatek bardziej należy się paniom w kasie w supermarkecie, bo kontakt z potencjalnymi zakażonymi miały zdecydowanie większy – mówił Krzysztof Sobczak.

Zakończył się również program pilotażowym prowadzony przez NFZ „Dieta dla mamy”, który dotyczył opieki i doradztwa żywieniowego dla pacjentek w ciąży oraz w okresie połogu. Fundusz zaprzestał finansowania, jednak w SP ZOZ w Turku będzie on kontynuowany.



Jesteś osobą z niepełnosprawnością - skorzystaj z ...
Stypendium dla przyszłych lekarzy zachętą do pracy...

Podobne wpisy

 

Komentarze 7

Gość - Kruger co Ty w sobota, 25 września 2021 08:38

Kałużnemu to już palma na rodzie odbiła w głowie od tej władzy. Zawsze z podkulonym ogonem do Rysia Pysia biegnie, jak tylko coś się dzieje. On chyba opisuje swoją sytuacje, a nie Ratowników Medycznych. Którzy przez całą pandemię byli na froncie, kiedy on z Karskim siedzieli szczelnie zamknięci w urzędzie. Kto tu podkulał ogon Panie Kruger ???
Wstyd, że urzędnik potrafi takie bzdury wygadywać, wstyd że nikt z radnych nie powstrzymuje tego barana przed takim gadaniem.
Bałagan w szpitalu, podobno jeszcze większy bałagan w szkołach średnich, w Kaczkach największy burdel odkąd szkoła powstała, dzięki Jasakowi i tej nowej ala dyrektor.
Brawo Kałużny - to są Twoje sukcesy - tego nie zakrzyczysz.

Kałużnemu to już palma na rodzie odbiła w głowie od tej władzy. Zawsze z podkulonym ogonem do Rysia Pysia biegnie, jak tylko coś się dzieje. On chyba opisuje swoją sytuacje, a nie Ratowników Medycznych. Którzy przez całą pandemię byli na froncie, kiedy on z Karskim siedzieli szczelnie zamknięci w urzędzie. Kto tu podkulał ogon Panie Kruger ??? Wstyd, że urzędnik potrafi takie bzdury wygadywać, wstyd że nikt z radnych nie powstrzymuje tego barana przed takim gadaniem. Bałagan w szpitalu, podobno jeszcze większy bałagan w szkołach średnich, w Kaczkach największy burdel odkąd szkoła powstała, dzięki Jasakowi i tej nowej ala dyrektor. Brawo Kałużny - to są Twoje sukcesy - tego nie zakrzyczysz.
Gość - Katarzyna w piątek, 24 września 2021 14:22

Czy to prawda,że na nowego dyrektora był szykowany Jasak ale odmówił .To nawet byłoby dobrze bo po tych nieudolnych rządach Sobczaka z PiS tylko modlitwa katechety z Kaczek może uratować tak zadłużoną placówkę.

Czy to prawda,że na nowego dyrektora był szykowany Jasak ale odmówił .To nawet byłoby dobrze bo po tych nieudolnych rządach Sobczaka z PiS tylko modlitwa katechety z Kaczek może uratować tak zadłużoną placówkę.
Gość - Gosc w czwartek, 23 września 2021 19:43

Czyżby zwykła arogancja i buta starosty, który krzykiem próbuje przykryć "nieudolność" władz powiatowych

Czyżby zwykła arogancja i buta starosty, który krzykiem próbuje przykryć "nieudolność" władz powiatowych:(
Gość - Tomasz w czwartek, 23 września 2021 14:20

Kałużny ,gdzie byłeś jak niezależne media informowały o stracie szpitala 2000000 zł tylko za czerwiec ,no gdzie byłeś ?Nie będę nazywał cię tak jak ty innych bo na ciebie nie warto nawet patrzeć.

Kałużny ,gdzie byłeś jak niezależne media informowały o stracie szpitala 2000000 zł tylko za czerwiec ,no gdzie byłeś ?Nie będę nazywał cię tak jak ty innych bo na ciebie nie warto nawet patrzeć.
Gość - mieszkaniec w czwartek, 23 września 2021 14:19

Dyrektor cieszy się, że naprawił to co sam zepsuł !
Wielki ukłon w stronę pracowników , że tyle wytrzymali.

Dyrektor cieszy się, że naprawił to co sam zepsuł ! Wielki ukłon w stronę pracowników , że tyle wytrzymali.
Gość - janusz w czwartek, 23 września 2021 13:42

Poziom starosty jak i tego ignoranta Sobczaka sięgnął dna i jeszcze głęboko zakopał się w mule, to co obaj wygadują to się w głowie nie mieści Ratownicy z dużej litery specjalnie bo należy im się szacunek za to co robili a nie jak szczury pozamykani w swoich pokoikach bez kontaktu z ludźmi bo każdy jest podejrzany o zakażenie, a nie czekaj Sobczak twierdzi inaczej jeździli do pacjentów, z pacjentami zakażonymi ale też z podejrzanymi o zakażenie i za to zostali docenieni przez MZ natomiast ignorancja dyrektora bo tak to trzeba nazwać nawet nie pozwoliła mu na zapoznanie się z poleceniem MZ, pozwy złożone z tego co się orientuje są za okres gdy lecznica była dedykowana do walki z covid więc była 2 poziomu a w tym przypadku dodatek covid należy się każdemu pracownikowi z wykształceniem medycznym. Dlaczego ratownicy milczą bo i z kim mają rozmawiać ze starostą, u którego byli wielokrotnie a ten wszystko zamiata pod dywan? czekajmy na wyrok jeden nakaz zapłaty już został wydany o tym się dyrektor ze starostą nie chwalą. Czekajmy końca i postanowienia sądu. PS Ratownicy to kulturalni ludzie, a nazwanie ich szczekaczami świadczy o braku kultury i braku szacunku u tych dwóch[/b]

Poziom starosty jak i tego ignoranta Sobczaka sięgnął dna i jeszcze głęboko zakopał się w mule, to co obaj wygadują to się w głowie nie mieści Ratownicy z dużej litery specjalnie bo należy im się szacunek za to co robili a nie jak szczury pozamykani w swoich pokoikach bez kontaktu z ludźmi bo każdy jest podejrzany o zakażenie, a nie czekaj Sobczak twierdzi inaczej jeździli do pacjentów, z pacjentami zakażonymi ale też z podejrzanymi o zakażenie i za to zostali docenieni przez MZ natomiast ignorancja dyrektora bo tak to trzeba nazwać nawet nie pozwoliła mu na zapoznanie się z poleceniem MZ, pozwy złożone z tego co się orientuje są za okres gdy lecznica była dedykowana do walki z covid więc była 2 poziomu a w tym przypadku dodatek covid należy się każdemu pracownikowi z wykształceniem medycznym. Dlaczego ratownicy milczą bo i z kim mają rozmawiać ze starostą, u którego byli wielokrotnie a ten wszystko zamiata pod dywan? czekajmy na wyrok jeden nakaz zapłaty już został wydany o tym się dyrektor ze starostą nie chwalą. Czekajmy końca i postanowienia sądu. PS Ratownicy to kulturalni ludzie, a nazwanie ich szczekaczami świadczy o braku kultury i braku szacunku u tych dwóch[/b]
Gość - bartek w czwartek, 23 września 2021 11:57

A ja się pytam gdzie są wszyscy radni w sprawie DeVerisa ? Smrodzi dalej mimo deklaracji iż zajmą się tym, obiecana firma Westland która miała zająć się dezodoryzacją została oszukana i wystawiona do wiatru z niezapłaconymi w terminie fakturami. Przedstawiciel tej firmy informował nas że ich produkt spełnił wymagania odnośnie dezodoryzacji, ale mimo to firma deveris nie zakupiła od nich technologi i urządzenia. Firma Deveris ma gdzieś obietnice i składane deklaracje mieszkańcom, okłamują nas i włodarzy miasta których bezczynność aż razi w oczy.
Dla kogo to oszukiwanie i mydlenie oczu ? Czy znajdzie się jeszcze jakiś radny który będzie miął odwagę podjąć się tematu tak drażniącego mieszkańców czy już wszyscy pochowali się w czarnej dziurze włodarza miasta i nie mają odwagi podjąć tematu ? Przypominam że to MY Was wybraliśmy i NAS reprezentujecie, a nie swoje interesy i portfele.

A ja się pytam gdzie są wszyscy radni w sprawie DeVerisa ? Smrodzi dalej mimo deklaracji iż zajmą się tym, obiecana firma Westland która miała zająć się dezodoryzacją została oszukana i wystawiona do wiatru z niezapłaconymi w terminie fakturami. Przedstawiciel tej firmy informował nas że ich produkt spełnił wymagania odnośnie dezodoryzacji, ale mimo to firma deveris nie zakupiła od nich technologi i urządzenia. Firma Deveris ma gdzieś obietnice i składane deklaracje mieszkańcom, okłamują nas i włodarzy miasta których bezczynność aż razi w oczy. Dla kogo to oszukiwanie i mydlenie oczu ? Czy znajdzie się jeszcze jakiś radny który będzie miął odwagę podjąć się tematu tak drażniącego mieszkańców czy już wszyscy pochowali się w czarnej dziurze włodarza miasta i nie mają odwagi podjąć tematu ? Przypominam że to MY Was wybraliśmy i NAS reprezentujecie, a nie swoje interesy i portfele.
Gość
środa, 08 grudnia 2021

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Jedwabnicza 4, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
Telefon: 508 759 732
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.