Uwaga

Nie wybrano kategorii lub kategoria nie zawiera żadnej zawartości

Joanna Misiak-Kędziora: Nie dajcie sobą manipulować

List

Chociaż dopiero wczoraj zostały ogłoszone wybory samorządowe, w Turku kampania wyborcza zaczęła się już wcześniej. Niestety opiera się o nieprawdziwe informacje.

Największym kłamstwem jest twierdzenie, że na deptaku ul. Kaliskiej zostały wycięte drzewa. Kiedy w maju 2019 roku rozpoczęły się prace budowlane na deptaku, były tam tylko 4 drzewa. Dwa z nich były suche, w tym jedno mocno pochylone, być może na skutek podpalenia, jakie miało miejsce kilka miesięcy wcześniej. Na tej ulicy nie mogliśmy posadzić nowych drzew, bo tam nie można ich sadzić z uwagi na infrastrukturę podziemną, ale głównie z powodu nitki gazu ziemnego. Drzewa nie mogą rosnąć na rurze gazowej! Natomiast po drugiej stronie ulicy mieszkańcy wnioskowali o ścieżkę rowerową, z której teraz tak chętnie korzystają i tam też drzewa kolidowałyby z ruchem. Dlatego zadecydowaliśmy, że jeśli nie możemy posadzić tam drzew, to chociaż niech będą drzewa w donicach.

Nie można mówić, że na deptaku 650-lecia i w parku zostały wycięte drzewa i nie dopowiedzieć, że ta sama ilość drzew musiała być posadzona. Miasto musiało zatem usunąć drzewa zagrażające bezpieczeństwu i kolidujące z inwestycją, której projekt został tak przerobiony, aby zachować jak najwięcej drzew. Ostatecznie w miejsce 32 drzew usuniętych, 19 już zostało posadzonych, a 13 kolejnych będzie sadzonych wiosną. Zawsze, czy to w przypadku ulicy, czy w przypadku rewitalizacji parku, w miejsce drzew usuniętych sadzone są nowe. Dlatego w miejsce 1309 drzew usuniętych na terenach miejskich w latach 2015-2023, kolejnych 1381 drzew zostało posadzonych. Więcej posadziliśmy niż usunęliśmy.

Robiąc deptak i park podjęliśmy się bardzo trudnego zadania. Pamiętajmy, że park nie był remontowany od kilkudziesięciu lat, a deptak po raz ostatni był remontowany na początku lat 90-tych ubiegłego wieku. Oba te miejsca są ważne dla mieszkańców Turku, wielu turkowian jest z nimi zżytych. Poprzednie władze miasta nie zajmowały się modernizacją deptaka i rewitalizacją parku być może z powodu braku możliwości pozyskania na ten cel środków zewnętrznych, bądź mając na uwadze, jakie to może mieć obciążenie społeczne i polityczne dla tego, kto podejmie się tego zadania. Ale trzeba było się tymi terenami zająć, bo wymagały modernizacji kompleksowej, wraz z infrastrukturą podziemną. Nikt nie powie, że oba te miejsca były idealne. Sami Państwo wiecie, że w parku były uschnięte drzewa, połamane ławki, zamulony staw, krzywe krawężniki i nie było w nim miejsca do rekreacji. Nie można też powiedzieć, że deptak ze zniszczoną nawierzchnią mógł przynosić chlubę wizerunkową dla naszego miasta.

Czasem z inwestycją łączą się takie działania jak usuwanie drzew. Wtedy usuwamy te, które musimy, których konieczność usunięcia wynika albo z projektu budowlanego, albo po prostu są w złym stanie, a przede wszystkim zagrażają bezpieczeństwu mieszkańców. Tylko ktoś kto ma złą wolę wykorzystuje to, co robimy do negatywnej kampanii. Czy gdyby miasto nie robiło nic, wtedy wyglądałoby lepiej?

Władze miasta były gotowe znieść krytykę polityków i ludzi, którzy są wykorzystywani do celów politycznych, co nie zmienia faktu, że te inwestycje zostały zrobione. Sami Państwo widzicie, jak wygląda deptak, niedługo przekonacie się jak wygląda park. Park, w którym mówiono że nie ma drzew. Zaraz sami zobaczycie, że drzewa są, a obok starych drzew są nowe nasadzenia. I to zdecydowanie więcej, niż to było w parku dotychczas.

Czy sprowadziliśmy do Turku smród? To kłamstwo. Firma wygrała przetarg na zakup gruntów w Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej na terenie Turku, płaci podatki i zatrudnia ludzi. Rola miasta ograniczyła się do sprzedaży gruntów i decyzji środowiskowej. Żadna z instytucji nie przewidziała, że tego typu zakład może być uciążliwy, więc nie było podstaw prawnych do niesprzedawania gruntów. Natomiast pozwolenie na budowę wydawał powiat turecki. Szkoda, że powiat w ramach swoich kompetencji nie nakłada kar na zakład. Może wtedy firma podjęłaby wcześniej działania związane z likwidacją zapachu. Ostatecznie również posłowie nie pomogli gdyż nie ma w Polsce ustawy antyodorowej.

Kłamstwem jest mówienie, że w Turku nic nie zostało zrobione. Od 2015 roku, tj. odkąd burmistrzem Turku jest Romuald Antosik, w mieście zrobione zostały inwestycje za ponad 200 mln zł. Listę tych zadań znajdziecie na załączonej grafice.

Joanna Misiak-Kędziora
Burmistrz Turku ds. gospodarczych
 

 

Zgrupowanie szkoleniowe dla trenerów i instruktoró...
Rozliczenie podatku z Holandii - co trzeba wiedzie...

Podobne wpisy

 

Komentarze 2

Gość - mieszkaniec w środa, 17 stycznia 2024 16:33

Wiecie co jest najbardziej bulwersujące i paskudne ze strony Antosika. To że w sytuacjach podbramkowych gdy stawiane są mu zarzuty z których ciężko się wytłumaczyć wykorzystuje swoich zastępców i im każe pisać polemiki lub sprostowania. Zauważcie, pani V-ce burmistrz Kędziora od pewnego czasu na siebie bierze ciężar sprostowań czy polemik. Antosik chowa się za plecami. Jak nazwać taką postawę.

Wiecie co jest najbardziej bulwersujące i paskudne ze strony Antosika. To że w sytuacjach podbramkowych gdy stawiane są mu zarzuty z których ciężko się wytłumaczyć wykorzystuje swoich zastępców i im każe pisać polemiki lub sprostowania. Zauważcie, pani V-ce burmistrz Kędziora od pewnego czasu na siebie bierze ciężar sprostowań czy polemik. Antosik chowa się za plecami. Jak nazwać taką postawę.
Gość - Bebe w środa, 17 stycznia 2024 09:36

Proszę jeszcze ująć koszenie trawy i odśnieżanie ulic:

Proszę jeszcze ująć koszenie trawy i odśnieżanie ulic:(:(:(:
Gość
wtorek, 16 kwietnia 2024

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Kwiatowa 24, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.