Uwaga

Nie wybrano kategorii lub kategoria nie zawiera żadnej zawartości

Marian Mirosław Marczewski: Szlag mnie trafia, krew zalewa

Marian Mirosław Marczewski

Po oficjalnym ogłoszeniu wyniku wyborów parlamentarnych, tak jak i wielu moich znajomych zacząłem oddychać innym powietrzem. Uwierzyliśmy, że po odsunięciu PiS od władzy przyszedł czas zaprzestania szczucia na siebie Polaków i zakończenie olbrzymich podziałów w społeczeństwie. Przecież do tej pory było wielokrotnie tak, że ludzi nawet sobie najbliższych dzieliła polityka, nie potrafili oni wspólnie usiąść przy jednym stole. Głęboko wierzę, że to się zmieni.

Niestety nie do wszystkich „pisiorów” prawda o przegranej dotarła. Jaskrawym tego przykładem jest nasz starosta Kałużny. Chłopina kandydując w wyborach do Sejmu osiągnął beznadziejny wynik. Dość powiedzieć, że w całym powiecie otrzymał tylko 672 głosy. Kompletna kompromitacja. Jestem przekonany, że ten żenujący wynik Kałużnego to między innymi pokłosie jego destrukcyjnych działań związanych z blokowaniem decyzji o budowie geotermii w Turku. Miasto straciło przez to wiele milionów złotych. Mam nadzieję, że burmistrz zgodnie ze swoją deklaracją skieruje wniosek do prokuratury o ściganie Kałużnego za łamanie prawa i narażenie budżetu miasta na olbrzymie straty.

Człowiek honoru powinien po takiej kompromitacji natychmiast poddać się do dymisji z funkcji starosty. Kałużny mało, że tego nie zrobił, to zabrakło mu jakiejkolwiek refleksji i dalej kontynuuje chorą sytuację związaną z obchodami świąt państwowych w Turku. Jesteśmy chyba jedynym miastem w woj. Wielkopolskim gdzie starosta i burmistrz w różnych godzinach organizują obchody Święta Odzyskania Niepodległości czy rocznicę uchwalenia Konstytucji 3-go Maja. Dzieje się tak, bo starosta nie wykazuje dobrej woli aby obchody organizować wspólnie. Paranoja. Jak to jest odbierane przez młodzież, przez delegacje zakładów i instytucji. Idą, bo co powie starosta, muszą się pokazać, a nie po to aby wspólnie, godnie, radośnie świętować. Dlatego szlak mnie trafia, krew zalewa. To się musi wreszcie skończyć.

W poniedziałek 13 listopada odbyła się sesja Rady Powiatu w trakcie której radni zapoznali się z sytuacją finansową naszego szpitala. Ze sprawozdania które złożył dyrektor Sobczak wyłania się obraz nędzy i rozpaczy. Natomiast przedstawione przez niego środki zaradcze to kilka powtarzających się sloganów i komunałów z których nic nie wynika. Bo co to znaczy optymalizacja warunków zatrudnienia i wynagrodzenia personelu, ciekawe jak Sobczak chce tego dokonać. Najlepiej niech starostwo umorzy długi i szykuje kasę na nowe zobowiązania. Kilka sensownych propozycji przedstawił z-ca ds. lecznictwa dr Cezary Chmielewski, problem tylko w tym czy jest szansa na ich realizacje. Pisowcy w naszym pięknym kraju sprawują rządy już osiem lat. W tym czasie wielokrotnie zapewniali nas, że sytuacja w opiece zdrowotnej ulegnie poprawie. Wdrażali różnego rodzaju programy naprawcze które okazywały się psu na budę warte, wydłużały się kolejki do specjalistów i co najbardziej dramatyczne, drastycznie zwiększyła się umieralność w Polsce. Statystyki są porażające. W ubiegłym roku zmarło w Polsce o 50 tys. osób więcej niż w poprzednim, a w pierwszym półroczu tego roku także nastąpił wzrost zgonów. Nasz poseł, minister Bartosik pseudonim „Wąs”, zamiast alarmować o tej sytuacji wolał biegać z nożyczkami na przecięcia i otwarcia oraz konkursy wypieku babek w remizach. Kiedy ten chłop miał czas na pracę w ministerstwie. Jeśli chodzi o opiekę zdrowotną to pisowcy zostawili nowemu rządowi wyjątkowe „kukułcze jajo”- nie zazdroszczę.

Jeszcze trzy zdania o tym nieszczęsnym podnośniku dla OSP. Państwowa Straż Pożarna i strażacy ochotnicy zawsze bardzo wysoko byli lokowani w sondażach jeśli chodzi o zaufanie społeczne i docenianie ich działalności. Zawsze też starali się być apolityczni. Najważniejsze było ratowanie życia i zdrowia obywateli, udział w akcjach ratowniczo gaśniczych i innych zdarzeniach losowych. Pisowcy tam gdzie tylko mogli nieprawdopodobnie upolitycznili te formacje. Pieniądze, sprzęt i wyposażenie przekazywali głównie do tzw. swoich, to niestety taka pisowska rzeczywistość. Tak więc drodzy druhowie z OSP Turek nie dziwcie się, że nominat PiS Pietrucha, zgodnie z poleceniem, chce przekazać podnośnik do Władysławowa, uznawanego za matecznik pisu w naszym powiecie. Mam nadzieję, że mu się to nie uda. W kontekście tego podnośnika o tym indywiduum Jasaku i jego zachowaniu nawet nie chce mi się pisać. Palmy na rondzie już nie ma, gdzieby go tutaj posadzić, podpowiedzcie. A na razie szlag mnie trafia, krew zalewa. Myślę, że już niedługo, przecież jest inne lepsze powietrze i nawet ktoś taki jak Jasak nie jest w stanie go zasmrodzić, trzeba to wszystko jeszcze trochę przetrzymać.

Marian Mirosław Marczewski
Oświadczenie radnych miejskich z Turku
Dzień Pracownika Socjalnego w Specjalnym Ośrodku S...

Podobne wpisy

 

Komentarze 3

Gość - gość w niedziela, 26 listopada 2023 11:49

A Jasak to jest katechetą? Pseudodyrektorem? Szafarzem? Radnym? Jaką jeszcze funkcję pełni z ramienia PiSu? Najlepsze określenie: partyjny oportunista zasłaniający się Duchem Świętym, który niby przez niego przemawia:-(

A Jasak to jest katechetą? Pseudodyrektorem? Szafarzem? Radnym? Jaką jeszcze funkcję pełni z ramienia PiSu? Najlepsze określenie: partyjny oportunista zasłaniający się Duchem Świętym, który niby przez niego przemawia:-(
Gość - an w niedziela, 26 listopada 2023 10:22

robić nie gadać...

robić nie gadać...
Gość - info w sobota, 25 listopada 2023 12:54

A czego to ''wąs' nie otworzył przed wyborami? To jest pytanie

A czego to ''wąs' nie otworzył przed wyborami? To jest pytanie
Gość
niedziela, 19 maja 2024

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Kwiatowa 24, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.