Pikniki wojskowe w 32 miejscowościach już w sobotę

WOT

„Wstąp do dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej” - pod takim hasłem w sobotę 21 maja o godz. 11.00 rozpoczną się pikniki wojskowe w 32 miejscowościach.

Oprócz pokazu sprzętu wojskowego i żołnierskiej grochówki na piknikach działać będą punkty rekrutacyjne, w których będzie można uzyskać informacje o dobrowolnej zasadniczej służbie wojskowej: ile trwa, kto może do niej przystąpić i na czym polega. Na miejscu można będzie wypełnić wniosek o powołanie (dlatego warto zabrać dowód osobisty).

Poza piknikami w 70 miejscowościach MON uruchomi mobilne punkty rekrutacyjne. Również tam będzie można poznać szczegóły dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej i złożyć wniosek.

Żołnierz dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej od pierwszego dnia służby będzie zarabiał 4560 zł miesięcznie. Po 28 dniowym szkoleniu zakończonym przysięgą, rozpocznie szkolenie specjalistyczne trwające do 11 miesięcy. W tym czasie będzie miał wybór – nie musi być skoszarowany. Żołnierz DZSW będzie miał pierwszeństwo w naborze do zawodowej służby wojskowej oraz do zatrudnienia w administracji publicznej, po spełnieniu wymogów dla danego stanowiska. Dobrowolną zasadniczą służbę wojskową można przerwać w dowolnym momencie.

Lokalizacje 32 pikników pod hasłem „Wstąp do dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej”:

woj. podlaskie
Siemiatycze – stadion miejski ul. Nadrzeczna 29
Tykocin – pl. Czarnieckiego

woj. kujawsko-pomorskie
Golub-Dobrzyń - Zamek Golubski
Kruszwica – Rynek

woj. pomorskie
Malbork – pl. Jagiellończyka
Lębork – pl. Pokoju

woj. śląskie
Czeladź - Park im. Tadeusza Kościuszki
Racibórz - Zamek Piastowski

woj. świętokrzyskie
Starachowice - Rynek
Sandomierz - Bulwar im. Marszałka Piłsudskiego

woj. małopolskie
Olkusz - Rynek
Skawina – Błonia Skawińskie (obok Rynku)

woj. lubelskie
Ryki – park miejski, ul. Warszawska 11
Kraśnik - plac przy Centrum Kultury i Promocji

woj. łódzkie
Brzeziny - Muzeum Regionalne w Brzezinach
Wieluń – pl. Kazimierza Wielkiego

woj. warmińsko-mazurskie
Ełk - przy Galerii Brama Mazur
Nidzica - Jeziorko Miejskie, al Wojska Polskiego

woj. opolskie
Brzeg – pl. Zamkowy
Nysa – ul. Sudecka 23

woj. wielkopolskie
Środa Wielkopolska – Stary Rynek
Ostrów Wielkopolski – Piaski-Szczygliczka, ul. Plażowa

woj. podkarpackie
Lubaczów - Rynek
Leżajsk - ul. Mickiewicza 65

woj. zachodniopomorskie
Stargard - Rynek Staromiejski
Wałcz - ul. Chłodna, teren MOSiR

woj. mazowieckie
Kozienice - Ośrodek Rekreacji i Turystyki Kozienickiego Centrum Rekreacji i Sportu, ul. Boh. Studzianek 30
Ostrów Mazowiecka - ul. Trębickiego 10

woj. dolnośląskie
Złotoryja – Rynek
Oleśnica – pl. Zwycięstwa

woj. lubuskie
Kostrzyn nad Odrą – pl. Wojska Polskiego
Lubsko - ul. Słowackiego 30 (Zalew Karaś)

Tuliszków: Obchody upamiętniające 80. rocznicę wys...
Władysławów: Termomodernizacja szkół coraz bliżej

Podobne wpisy

 

Komentarze 5

Gość - rezerwa w sobota, 21 maja 2022 11:17

To ludzie zap... za 2k a tym się z marszu oferuje 4,5k na łapę?!!!!!

To ludzie zap... za 2k a tym się z marszu oferuje 4,5k na łapę?!!!!!
Gość - 4 tys w sobota, 28 maja 2022 10:00

Rezerwa zmień pracę .

Rezerwa zmień pracę .
Gość - L w piątek, 27 maja 2022 10:03

Nie na rękę tylko brutto. To wcale nie jest przesadnie dużo. W dodatku oddajesz swoje życie pod nieobliczalną władzę politykierów, którzy w dowolnym momencie, nawet gdy jesteś już na powrót cywilem - mogą wezwać na nowo do woja i wysłać na front. Cywil bez przeszkolenia ma chociaż szansę odmówić, migać się, argumentować ale szwej po szkoleniu - nie masz wyjścia, jak nie pójdziesz na wojnę to trafisz pod sąd wojskowy.

Nie na rękę tylko brutto. To wcale nie jest przesadnie dużo. W dodatku oddajesz swoje życie pod nieobliczalną władzę politykierów, którzy w dowolnym momencie, nawet gdy jesteś już na powrót cywilem - mogą wezwać na nowo do woja i wysłać na front. Cywil bez przeszkolenia ma chociaż szansę odmówić, migać się, argumentować ale szwej po szkoleniu - nie masz wyjścia, jak nie pójdziesz na wojnę to trafisz pod sąd wojskowy.
Gość - rezerwista w czwartek, 19 maja 2022 06:42

A czy ktoś pomyślał o zakwaterowaniu tych "żołnierzy"? Infrastruktura wojska praktycznie nie istnieje. Nie ma koszar - w dużej mierze zostały zburzone. Mamy broń dla tej nowej "armii"? Damy im plastikowe karabiny? Skąd pieniądze? Tu oczywiście odpowiedź jest prosta: od klasy średniej. Jak będzie wyglądała dyslokacja tych jednostek? Na wschodniej granicy to chyba w namiotach ich umieścimy... Naiwni chłopcy bez zawodu pewnie się zgłoszą... Armatnie mięso też potrzebne...

A czy ktoś pomyślał o zakwaterowaniu tych "żołnierzy"? Infrastruktura wojska praktycznie nie istnieje. Nie ma koszar - w dużej mierze zostały zburzone. Mamy broń dla tej nowej "armii"? Damy im plastikowe karabiny? Skąd pieniądze? Tu oczywiście odpowiedź jest prosta: od klasy średniej. Jak będzie wyglądała dyslokacja tych jednostek? Na wschodniej granicy to chyba w namiotach ich umieścimy... Naiwni chłopcy bez zawodu pewnie się zgłoszą... Armatnie mięso też potrzebne...
Gość - Bolszewika Goń w środa, 18 maja 2022 14:45

Czy Polscy Żołnierze ochronią Polaków przed bolszewizmem. W Rosji proponuje się powrót do poprzedniej flagi. Co to jest bolszewizm? Bolszewizm to komunizm, komunizm to marksizm, marksizm to społeczeństwo bezklasowe. Dlaczego bezklasowe? Bo klasowość społeczna to wyzysk czyli ucisk. Kto wyzyskuje i uciska? Klasa posiadająca środki produkcji. Kogo uciska wyzyskując? Klasę nieposiadającą środków produkcji (robotników i chłopów). Jak ją uciska i wyzyskuje? Owoc pracy klasy nieposiadającej nie trafia do kieszeni tej klasy, ale do kieszeni klasy posiadającej środki produkcji. Klasie nieposiadającej pozostają tylko ochłapy. W jaki sposób klasa posiadająca środki produkcji realizuje ucisk i wyzysk? Poprzez prawo, które gwarantuje jej własność środków produkcji i ochronę tej własności, co wyklucza klasy nieposiadające od posiadania środków produkcji, tym samym od sprawiedliwego udziału w podziale dochodów. Jak temu zaradzić? Zabrać bogatym i dać biednym? W żadnym razie. Biedni staną się bogatymi i prawo własności będzie chronić tym razem ucisk i wyzysk w ich wydaniu. Wszystko należy upaństwowić, tym samym skolektywizować. W państwie socjalistycznym (to chyba taki twór, który wyrasta z nieefektywności okresu krwawego terroru - jako niezbędnego historycznie etapu przejścia od rewolucji burżuazyjnej [kapitalistycznej, np. rewolucji lutowej w Rosji, czy rewolucji francuskiej - przynajmniej na którymś etapie] przez rewolucję socjalistyczną do państwa komunistycznego) prawo nie wyraża już woli klasy posiadającej (w tym woli ochrony własności prywatnej), ale wolę klasy robotniczo-chłopskiej, wolę proletariatu, ale nie lumpenploretariatu. W rzeczywistości jednak natura bierze górę i na drodze do społeczeństwa bezklasowego wyrasta tzw. nowa klasa (coś w stylu, "tak, ale świnie są równiejsze") i to ona dysponuje upaństwowionymi środkami produkcji. Ci którzy to widzą i o tym mówią lub piszą są nazywani dysydentami. Jeżeli dysydentów da się z góry przewidzieć i rozpoznać - dochodzi do zbrodni w Katyniu. Z wielu robi się Wyklętych (chociaż ci ostatni są już na tyle w opłakanym położeniu, że muszą otaczać się nie tylko, ale również zwykłymi bandytami - obiektywne trudności niewątpliwie osłabiają autorytet prawdziwych Wyklętych). Ci którzy widzą nową klasę, ale boli ich głównie to, że sami zbytnio w tej nowej klasie i dysponowaniu środkami produkcji nie biorą udziału, żyją sobie latami w tym bałaganie, a gdy nadarza się okazja (bezpieczna okazja to całkowity rozpad wewnętrzny) zaczynają domagać się zwolnienia stanowisk utrzymując, że sami zasiądą na nich lepiej. Jest ich sporo, więc najlepiej zwolnić wszystkie stanowiska, które dają dostęp do nowej klasy i środków produkcji (bo i tak dla wszystkich chętnych nie będzie - ale wśród nie-dysydentów też są takie świnie, które z jakiegoś powodu [może nie mają pokus] są równiejsze, więc mają pierwszeństwo). Brak takich masowych zwolnień - można np. nazywać zdradą okrągłostołową. Potem pozostaje "odzyskiwać instytucje ", tj. stanowiska (np. "panie prezesie melduję wykonanie zadania") albo je "oczyszczać" (np. "reforma sądownictwa"). Ostatecznie - gdy już wszystko zostaje "odzyskane" (już nie w imię "demokracji", bo ta jest już zbyt dobrze wyjaśniona i widać, że tu zbyt wiele się z "demokracją" nie klei i kleić nie będzie - w imię "niepodległości" [czy ZSRR był państwem niepodległym? a III Rzesza? - pytanie co rozumieć przez "niepodległość", de facto na ile "niepodległość" = "demokracja"]) można sobie zostać kim się chce, np. Sędzią Trybunału Konstytucyjnego i na pytanie o np. ujawnienie oświadczenia majątkowego (w imię transparentności) krzyczeć "o ty chamie, o ty dziadu kalwaryjski, a co ja, łapówki biorę?" Bo w fasadowej demokracji nawet jawne oświadczenia majątkowe mają nie przeszkadzać korupcji. Więc jak się nie bierze - nie trzeba ujawniać. W końcu to pod latarnią (oświadczenie majątkowe) ma być najciemniej (korupcja).

Czy Polscy Żołnierze ochronią Polaków przed bolszewizmem. W Rosji proponuje się powrót do poprzedniej flagi. Co to jest bolszewizm? Bolszewizm to komunizm, komunizm to marksizm, marksizm to społeczeństwo bezklasowe. Dlaczego bezklasowe? Bo klasowość społeczna to wyzysk czyli ucisk. Kto wyzyskuje i uciska? Klasa posiadająca środki produkcji. Kogo uciska wyzyskując? Klasę nieposiadającą środków produkcji (robotników i chłopów). Jak ją uciska i wyzyskuje? Owoc pracy klasy nieposiadającej nie trafia do kieszeni tej klasy, ale do kieszeni klasy posiadającej środki produkcji. Klasie nieposiadającej pozostają tylko ochłapy. W jaki sposób klasa posiadająca środki produkcji realizuje ucisk i wyzysk? Poprzez prawo, które gwarantuje jej własność środków produkcji i ochronę tej własności, co wyklucza klasy nieposiadające od posiadania środków produkcji, tym samym od sprawiedliwego udziału w podziale dochodów. Jak temu zaradzić? Zabrać bogatym i dać biednym? W żadnym razie. Biedni staną się bogatymi i prawo własności będzie chronić tym razem ucisk i wyzysk w ich wydaniu. Wszystko należy upaństwowić, tym samym skolektywizować. W państwie socjalistycznym (to chyba taki twór, który wyrasta z nieefektywności okresu krwawego terroru - jako niezbędnego historycznie etapu przejścia od rewolucji burżuazyjnej [kapitalistycznej, np. rewolucji lutowej w Rosji, czy rewolucji francuskiej - przynajmniej na którymś etapie] przez rewolucję socjalistyczną do państwa komunistycznego) prawo nie wyraża już woli klasy posiadającej (w tym woli ochrony własności prywatnej), ale wolę klasy robotniczo-chłopskiej, wolę proletariatu, ale nie lumpenploretariatu. W rzeczywistości jednak natura bierze górę i na drodze do społeczeństwa bezklasowego wyrasta tzw. nowa klasa (coś w stylu, "tak, ale świnie są równiejsze") i to ona dysponuje upaństwowionymi środkami produkcji. Ci którzy to widzą i o tym mówią lub piszą są nazywani dysydentami. Jeżeli dysydentów da się z góry przewidzieć i rozpoznać - dochodzi do zbrodni w Katyniu. Z wielu robi się Wyklętych (chociaż ci ostatni są już na tyle w opłakanym położeniu, że muszą otaczać się nie tylko, ale również zwykłymi bandytami - obiektywne trudności niewątpliwie osłabiają autorytet prawdziwych Wyklętych). Ci którzy widzą nową klasę, ale boli ich głównie to, że sami zbytnio w tej nowej klasie i dysponowaniu środkami produkcji nie biorą udziału, żyją sobie latami w tym bałaganie, a gdy nadarza się okazja (bezpieczna okazja to całkowity rozpad wewnętrzny) zaczynają domagać się zwolnienia stanowisk utrzymując, że sami zasiądą na nich lepiej. Jest ich sporo, więc najlepiej zwolnić wszystkie stanowiska, które dają dostęp do nowej klasy i środków produkcji (bo i tak dla wszystkich chętnych nie będzie - ale wśród nie-dysydentów też są takie świnie, które z jakiegoś powodu [może nie mają pokus] są równiejsze, więc mają pierwszeństwo). Brak takich masowych zwolnień - można np. nazywać zdradą okrągłostołową. Potem pozostaje "odzyskiwać instytucje ", tj. stanowiska (np. "panie prezesie melduję wykonanie zadania") albo je "oczyszczać" (np. "reforma sądownictwa"). Ostatecznie - gdy już wszystko zostaje "odzyskane" (już nie w imię "demokracji", bo ta jest już zbyt dobrze wyjaśniona i widać, że tu zbyt wiele się z "demokracją" nie klei i kleić nie będzie - w imię "niepodległości" [czy ZSRR był państwem niepodległym? a III Rzesza? - pytanie co rozumieć przez "niepodległość", de facto na ile "niepodległość" = "demokracja"]) można sobie zostać kim się chce, np. Sędzią Trybunału Konstytucyjnego i na pytanie o np. ujawnienie oświadczenia majątkowego (w imię transparentności) krzyczeć "o ty chamie, o ty dziadu kalwaryjski, a co ja, łapówki biorę?" Bo w fasadowej demokracji nawet jawne oświadczenia majątkowe mają nie przeszkadzać korupcji. Więc jak się nie bierze - nie trzeba ujawniać. W końcu to pod latarnią (oświadczenie majątkowe) ma być najciemniej (korupcja).
Gość
piątek, 01 lipca 2022

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Kwiatowa 24, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.