Nieobecni i spóźnialscy dostaną mniej. Zmiany w dietach turkowskich radnych

Sesja Rady Miejskiej w Turku

Powszechnie uznaje się, że pełnienie funkcji radnego jest służbą społeczną. Wprawdzie nie otrzymuje się wynagrodzenia w ścisłym tego słowa znaczeniu, ale każdego miesiąca wypłacane są diety. Mają one pokrywać utracone przez osoby pełniące mandat zarobki w związku z koniecznością uczestnictwa w obradach, a także stanowią zwrot wydatków. Nad systemem ich wypłaty pochyliła się Rada Miejska w Turku.

W trakcie XXXII sesji Rady Miejskiej w Truku, która odbyła się w czwartek, 25 marca, w porządku obrad znalazł się punkt dotyczącym zmiany uchwały w sprawie ustalenia wysokości diet radnych oraz sposobu ustalania należności z tytułu zwrotu kosztów podróży służbowych. Proponowane poprawki dotyczyły dokonywania potrąceń z diet oraz uprawnień Przewodniczącego Rady. W uzasadnieniu uchwały można przeczytać, że dotychczasowe regulacje były sprzeczne z ustawą o samorządzie gminnym i podlegały zmianie.

W trakcie dyskusji nad projektem swoje poprawki zgłosił Klub Prawa i Sprawiedliwości i Radnych Niezrzeszonych. Zaproponowano, aby radnemu za nieobecność na posiedzeniu sesji zmniejszać miesięczną dietę o 20% za każdą absencję. Nieobecność na posiedzeniu komisji ma być karana potrąceniem o 15%, a z kolei spóźnienie na posiedzenie rady lub komisji czy też ich opuszczenie w trakcie obrad pociągać ma za sobą potrącenie rzędu 10% miesięcznej kwoty należnej radnemu.

Zgłoszone poprawki zostały pozytywnie zaopiniowane przez Komisję Budżetową, Komisję Oświaty i Sportu oraz Komisję Zdrowia i Pomocy Społecznej. Jedynie Komisja Komunalna i Rozwoju Miasta wydała opinię negatywną przy jednym głosie „za”, trzech przeciwnych i jednym wstrzymującym.

Nie obyło się jednak bez dyskusji. Duże kontrowersje wywołał proponowany zapis, zgodnie z którym do nieobecności, spóźnień i opuszczenia posiedzenia nie wlicza się absencji wynikających z oddelegowania przez Przewodniczącego Rady. Głos w tej sprawie zabrał radny Andrzej Perliński.

- Oczywiście Przewodnicząca ma prawo wydawać pewne polecenia w trakcie organizowania i prowadzenia rady. Chciałbym natomiast zaproponować by zmienić ten zapis i nadać mu brzmienie „w wypadku reprezentowania rady miejskiej w Turku na zewnątrz” – nawiązywał on w ten sposób do tego, że jest przedstawicielem Rady Miejskiej w Turku w Związku Komunalnym Czyste Miasto, Czysta Gmina. Ad vocem propozycji Perlińskiego głos zabrał radny Wojtczak, który pytał go jak technicznie wygląda sposób powiadomienia radnego o zebraniu Związku.

- Czy takie zaproszenie idzie bezpośrednio przez Radę i Przewodniczącą, że ona wydaje ci dyspozycje że masz się stawić na to posiedzenie, czy ty dostajesz bezpośrednio od tego organu informację, bo rozumiem, że ty jesteś członkiem zebrania delegatów i wtedy ty dostajesz zaproszenie bezpośrednio od nich? – pytał Wojtczak. Perliński wyjaśnił, że dostaje imienne zaproszenie na takie zebranie, ale dokumenty związane z danym posiedzeniem zawsze są przesyłane do Biura Rady Miejskiej i dopiero stamtąd on je otrzymuje. Rola przewodniczącej w tym zakresie ogranicza się do tego, że wystawia radnemu Perlińskiemu delegację, która stanowi zwrot kosztów podróży.

Warto wskazać, że wątek ten został poruszony także w odniesieniu do sytuacji związanej z uroczystym otwarciem pracowni tomografu w SP ZOZ w Turku, o czym pisaliśmy TUTAJ. Radni pytali m.in. o to kto reprezentował na tym wydarzeniu Radę i w jaki sposób ta osoba została wybrana. Jednak w ocenie radcy prawnego Urzędu Miasta propozycja radnego Andrzeja Perlińskiego była zbyt daleko idąca i nie ma ku temu umocowania w prawie. Anna Szczepocka wyjaśniła, że zaproponowany w projekcie zapis jest tak skonstruowany, żeby uniemożliwić radnym zupełną dowolność.

- Zapis jest daleko idący, ponieważ każdy z was mógłby sobie podjąć decyzję, że na przykład jest gdzieś i będzie twierdził, że reprezentuje Radę. Znów się zrobi problem. Ktoś nad tym musi czuwać [tj. Przewodniczący Rady – dop. red.]. Zostawiłabym taki zapis jaki jest – wyjaśniła mecenas.

W dyskusji pojawiły się także głosy, żeby wyrozumiale podchodzić do kwestii spóźnień.

– Czasem popsuje się samochód, czasem są korki – zwracał uwagę radny Idzikowski. W odpowiedzi na sugestię Przewodnicząca Rady Mariola Kadrzyńska-Siwek podkreśliła, że najważniejsza w takich sytuacjach jest zawsze komunikacja między nią a radnymi.

Ostatecznie uchwała zawierająca poprawki Klubu PiS i Niezrzeszonych została przyjęta jednogłośnie. W zależności od rodzaju absencji lub spóźnienia radnym będzie potrącane 20%, 15% lub 10% diety, która aktualnie wynosi nieco ponad 1050 zł. Przewodniczący będzie jednak mógł oddelegować radnego w trakcie trwania obrad, co nie będzie uznane za absencję. Pozbawiono jednak szefa tego gremium możliwości usprawiedliwiania nieobecności.
Mandaty dla sprawców leśnych wykroczeń
Ponad sześć milionów dla samorządów z powiatu ture...

Podobne wpisy

 

Komentarze 3

Gość - ja w sobota, 03 kwiecień 2021 10:50

Biedny Jasak... Już nie wyjdzie z sesji... :-(((

Biedny Jasak... Już nie wyjdzie z sesji... :-(((
Gość - Rumek w środa, 07 kwiecień 2021 09:40

Jasak to akurat z tego co wiem do kasy zbytnio wagi nie przywiązuje

Jasak to akurat z tego co wiem do kasy zbytnio wagi nie przywiązuje
Gość - Zwis na PiS w środa, 31 marzec 2021 23:02

Już oni sobie krzywdy nie zrobią .Wszyscy po jednych pieniądzach.

Już oni sobie krzywdy nie zrobią .Wszyscy po jednych pieniądzach.
Gość
środa, 14 kwiecień 2021

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Jedwabnicza 4, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
Telefon: 508 759 732
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.