OTOP: Jerzyk (Apus apus)- ptak przestworzy

jerzyk

Nie bez przyczyny Turkowska Grupa Lokalna OTOP wybrała ten gatunek ptaka na symbol swojego logo. Jerzyki związane są z miastami i jego mieszkańcami od pokoleń. W Turku od dawien dawna ptak był obecny na każdym większym blokowisku. Po przylocie z zimowisk w Afryce (pod koniec kwietnia) oznajmiał nam swoją obecność głośnymi charakterystycznymi radosnymi nawołaniami.

Wielu z nas spoglądało wówczas w niebo ciesząc się z powrotu tych pięknych ptaków. Ich zachowania poznawaliśmy przez lata badań. Dziś wiemy, że są długowieczne, dożywają ponad 20 lat, że prawie całe życie spędzają w locie ( do 3 lata mogą nie lądować w ogóle). W locie śpią, jedzą, piją, kopulują, zbierają materiał do budowy gniazda ( trawy, pióra, bazie topolowe, które sklejają śliną), karmią swoje młode tuż po wylocie, aż młode samodzielnie zaczną chwytać owady. Lądują tylko na czas budowy gniazda ( płytkiej podłużnej czarki) oraz nakarmić młode będące jeszcze w gnieździe. Jerzyk jest jednym z najszybszych ptaków. Prędkość lotu może nawet wynieść 200 km/h. Zadziwiająca jest u tego gatunku umiejętność hibernacji piskląt. Gdy rodzice długo nie wracają z pokarmem, gdyż nie sprzyja temu pogoda ( trwają burze, wichury, ulewne deszcze), pisklęta popadają w letarg, jakby spały. Ożywają, gdy rodzice powrócą i rozpoczną na nowo karmienie.

Dziś w dobie infrastruktury, stawiania nowych bloków, termomodernizacji starych budynków, ptaki te tracą swoje siedliska lęgowe. Z bólem serca patrzymy, jak z determinacją próbują dostać się do swoich starych gniazd ( mają one niesamowitą pamięć i czasem mogą przypłacić to życiem, gdyż zapamiętują je co do centymetra i na siłę próbują przebić uszczelnione ściany bloków.) W ramach kompensacji za zabrane siedliska spółdzielnie mieszkaniowe mają obowiązek wieszać jerzykom budki lęgowe. W naszym mieście spółdzielnią, która spełnia te wymogi jest „Tęcza”. Bloki są monitorowane przez ornitologa a spółdzielnia stara się o ekspertyzę ornitologiczną przed każdą nowym ocieplaniem bloku i wiesza zastępcze budki dla kawek, wróbli oraz jerzyków. TGL OTOP przekazała spółdzielni dodatkowych 50 budek podtynkowych, które pozyskane zostały z projektu Fundacji PKO BP SA. Budki te zawieszono na ulicy Spółdzielców i Osiedlu Wyzwolenia. Mieszkańcy miasta również angażują się w czynne działania na rzecz ochrony tego gatunku. Niedawno kilkanaście budek natynkowych zawisło w Uniejowie . Brawa dla wspaniałej inicjatywy p. Lodzińskiego. Ponad 20 budek zawisło też na budynkach Gminy Przykona oraz Szkoły Podstawowej w Przykonie. Gratulujemy postawy i proekologicznych działań władzom gminy wójtom p. Mirosławowi Broniszewskiemu oraz Romanowi Marciniakowi. Budki zawiesiła również dyrekcja szkół podstawowych nr 1 i nr 5 w Turku. Serdecznie wszystkim dziękujemy ! Zachęcamy do tworzenia nowych siedlisk dla ptaków, które straciły je po termomodernizacji wielu osiedli w naszym mieście. Budki można wieszać nad balkonami, pod rynną każdego wyższego budynku mieszkalnego, zakładu pracy itp. Warto wieszać kilka budek jednocześnie, gdyż jerzyki to ptaki kolonijne. Pamiętajmy, by budka znalazła się na min 3,5- 4 metrze wysokości, by zamontowana została od strony północnej lub wschodniej i by ptaki miały swobodny dolot do budek ( nie powinny być one przysłonięte innym budynkiem bądź wysokim drzewem). Otwór w budce powinien znajdować się jak najniżej. Nie musimy martwić się o zabrudzenie ścian, gdyż ptaki te nie pozostawiają żadnych odchodów, rodzice wynoszą je na zewnątrz po każdym karmieniu maluchów. Czynna ochrona jerzyka może też polegać na powstrzymaniu się od prac remontowych na czas ich lęgów ( maj- sierpień). To najbezpieczniejszy sposób na swobodne wyprowadzenie lęgów. Jeśli natomiast trwa już okres lęgowy ptaków i jednocześnie remonty budynków- zwracajmy uwagę, czy otwory z gniazdami jerzyków nie są zatykane. Niszczenie siedlisk gatunków chronionych jest karalne, więc powinniśmy powiadomić policję oraz RDOŚ o takim przestępstwie. Należy jak najszybciej zatrzymać prace budowlane, by powstrzymać zatykanie otworów wraz z pisklętami i uniknąć ich powolnej głodowej śmierci. O ile pisklęta wróbli będziemy słyszeć, gdyż nieustannie wołają o pokarm, o tyle pisklęta jerzyka są ciche i nie jesteśmy w stanie stwierdzić, że są w szczelinie budynku tuż nad nami. Rodziców nie zawsze jesteśmy w stanie zaobserwować w ciągu dnia. Wlatują z ogromną prędkością do gniazda i równie szybko znikają w przestworzach. Odlatują na duże wysokości ( do 3000 m ) by odpocząć, zdrzemnąć się, bądź napić kropli deszczu. Potem obniżają swoje loty, by w mieście chwytać owady i karmić swoje pisklęta. Najłatwiej stwierdzić siedliska jerzyków tuż przed zmierzchem, wówczas ich aktywność wzrasta. Jeśli znajdziemy na ścianie otwór, a tuż pod nim delikatnie zarysowane półkole ( tzw uśmiech), wówczas możemy mieć pewność, że jerzyki zajmowały kiedyś lub zajmują obecnie to miejsce. Gdy zbudują już gniazdo samica składa 2 jaja ( rzadziej 3). Okres wysiadywania trwa 18-20 dni. Wysiaduje głównie samica. Młode jerzyki gotowe są do opuszczenia gniazda dopiero po ok 6 tygodniach. Zdarza się, że maluch ( odróżnimy go po jaśniejszych brzegach piór na piersi) zbyt szybko wyfrunie z gniazda. Jeśli znajdziemy takiego ptaka pamiętajmy, że JERZYKI NIE LĄDUJĄ NA ZIEMI, ich krótkie odnóża i układ palców inny niż u pozostałych ptaków uniemożliwia im chodzenie po ziemi oraz siadanie na gałęziach. Czasem jedynie chwytają się budynków, by na moment odpocząć w trakcie długiej wędrówki z zimowisk ( np. w trakcie silnej wichury, bądź burzy). Jerzyk znaleziony na ziemi na pewno wymaga naszej pomocy. Możemy go umieścić na otwartej dłoni i delikatnie pomóc wystartować. Ptak, któremu nic nie dolega, powinien odlecieć. Nie przestraszmy się, gdy złapie się naszej dłoni kurczowo, bo pazurki ma krótkie ale mocne i ostre, silny ścisk świadczyć będzie o tym, że ptak jest zdrowy. Jeśli nie odleci jednak, bo jest np. osłabiony, można go przetrzymać w pudełku przez noc, zgodnie z zasadą 3C ( cicho, ciepło, ciemno), podać pipetą odrobinę wody lub wody z glukozą i spróbować wypuścić kolejnego dnia. Młody jerzyk gotowy do lotu powinien mieć lotki długości min 16 cm ( skrzydła powinny wystawać ok 3cm poza ogon). Ptak może mieć również obrażenia wewnętrzne lub zewnętrze po upadku, kolizji z szybą, kontakcie z drapieżnikiem, itp. Jeśli ma takie obrażenia- samodzielnie nie odleci, wówczas należy go oddać do najbliższego ośrodka rehabilitacji ptaków, bądź skontaktować się z TGL OTOP.

Dbajmy o naszych skrzydlatych przyjaciół, wieszajmy dla nich budki, pozostawiajmy szpary i otwory w stropodachach, by jerzyki mogły się w nich zagnieździć. Odwdzięczą się one walcząc z komarami i muchami, które uciążliwie dają nam się we znaki w okresie letnim. Zachęcamy do obserwacji tych pięknych ptaków podczas spacerów po naszym mieście. Nacieszmy się ich niesamowitymi głosami, podziwiajmy ich wspaniałe lotne akrobacje. To tak ulotny i krótki czas. Wielu z nas zatęskni za tym w jesienno- zimowe dni, by ponownie z radością przywitać te ptaki w kolejnym roku.

Wracajcie kochane do naszego miasta. Bezpiecznych lotów.
 
Dobra: Pomogą pogorzelcom z Nowej Białej
Mieszkańcy grożą pozwem zbiorowym. Czy uciążliwy z...

Podobne wpisy

 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
środa, 08 grudnia 2021

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Jedwabnicza 4, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
Telefon: 508 759 732
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.