Sesja rady miejskiej jak kiepska telenowela

Sesja Rady Miejskiej

-Po raz kolejny jesteśmy świadkami telenoweli pewnego radnego z pewnymi zarzutami z pewnym wyrokiem. Mam przeczucie że ta telenowela jeszcze się potoczy - trudno nie przyznać racji słowom Macieja Aniołczyka, które padły podczas ostatniej sesji rady miejskiej. Sprawa dotyczyła zajęcia stanowiska wobec Karola Serafińskiego, radnego, który prawomocnie został skazany za podłożenie podsłuchu w biurze stowarzyszenia Ziemi Turkowskiej.

Główny zainteresowany nie pojawił się na sesji, więc wyjaśnień z jego strony próżno było czekać, co tylko stało się wodą na młyn dla członków Ziemi Turkowskiej. O sprawie radnego Serafińskiego pisaliśmy już wielokrotnie. 8 stycznia usłyszał on prawomocny wyrok i został skazany na karę grzywny w wysokości 5 tys. zł, o czym pisaliśmy TUTAJ

Zgodnie z prawem wymierzona wobec niego kara grzywny, nie pozbawia Karola Serafińskiego możliwości sprawowania mandatu radnego. Pełnionej funkcji może zrzec się jedynie on sam i właśnie tego oczekuje część miejskich radnych. Jednym z punktów wtorkowej (9 lutego) sesji rady miejskiej było podjęcie oświadczenia zawierającego stanowisko w sprawie radnego Serafińskiego.

Nic o nas bez nas? Nie w Turku

Już na początku sesji Grzegorz Wojtczak złożył wniosek formalny o to, aby wyłączyć wspomniany punkt z porządku obrad.

- Radnego nie będzie na radzie, miał zaplanowany wyjazd, na który się udał. Radny ma przygotowane oświadczenie, które chciał przedstawić radnym i mieszkańcom, w którym zawarł odpowiedzi na pytania dlaczego? Również nas nurtują pewne pytania, dlaczego do tego doszło, nie znam treści tego oświadczenia, on sam jako pierwszy to przedstawi. Można przenieść ten punkt na najbliższą radę miasta. Nie uciekniemy od tego tematu, musimy się z tym zmierzyć tak my, jak i wy. Chciałbym zwrócić się do radnych Ziemi Turkowskiej, byliście kolegami, nadal jesteście. W dobrym tonie byłoby takie oświadczenie umożliwić mu przedstawić - tłumaczył Karola Serafińskiego radny Wojtczak.

Śledząc historię sesji rady miejskich w Turku w obecnej kadencji nie trudno było się domyślić, że nieobecność samego zainteresowanego nie stanowi przeszkody do dyskutowania nad jego być albo nie być. Przypomnijmy, że to właśnie pod nieobecność Dariusza Jasaka przegłosowano jego usunięcie z funkcji wiceprzewodniczącego rady. Tutaj jednak sprawa jest o wiele poważniejsza, bo na radnym spoczął wyrok w sprawie karnej i wiele osób chciałoby usłyszeć, co Karol Serafiński ma w tej sprawie do powiedzenia. Okazją była właśnie wtorkowa sesja. Niestety - nie pojawiając się na obradach radny Serafiński oddał pole do popisu członkom Ziemi Turkowskiej. I tutaj w szczególności należy podkreśli aktywność Marcina Deruckiego - inicjatora podjęcia wspomnianego stanowiska.

- To już nie jest sprawa indywidualna pana Serafińskiego, to sprawa wizerunku miasta, wizerunku i wiarygodności tej rady. Nie przedłużajmy tej sprawy, bo nie mamy czasu. Wyrok zapadł 8 stycznia bieżącego roku, wtedy też ten wyrok się uprawomocnił - wyrok karny wiceprzewodniczącego klubu PiS i niezrzeszonych. Minął miesiąc, zarówno klub PiS jak i pan Serafiński nie zabrał w tej sprawie głosu, nie zajęliście państwo stanowiska. Media pisały lokalne jak i ogólnopolskie. Dziwi mnie, że PiS , nie zajął stanowiska. Każdy radny powinien indywidualnie odnieść się do sytuacji, my jako organ powinniśmy stanowczo zareagować. Nie udawajmy, że nic się nie stało. Z powodu czynu pana Serafińskiego cierpi wizerunek naszego miasta. Uważacie że się nic nie stało? Że zachowanie było moralne i etyczne, za które został skazany? - mówił radny Derucki, cytując przy okazji rotę ślubowania radnego.

Emocji nie hamowała też jedna z bohaterek szpiegowskiej afery, radna Ewa Groncik:

- Nie tak dawno na sesji stałam tu i mówiłam głosem dobitnym, kogo mamy w radzie, pan przewodniczący Grzegorz Wojtczak powiedział sam „Pan Karol Serafiński jest wiceprzewodniczącym klubu PiS i niezrzeszonych i póki nie będzie wyroku prawomocnego, póty będzie przewodniczącym”. Straszyliście mnie, że wyrok jest nieprawomocny, pan Karol wówczas powiedział: jestem niewinny, to wy kłamaliście w sądzie. Okazuje się, że jest inaczej. Sam przyznał się do wszystkiego na zebraniu Ziemi Turkowskiej przy 20 prawie członkach. Na co komu oświadczenie, co ono ma wnieść. Jest winny? Jest winny. Podłożył? Podłożył. Co chciał uzyskać? Chciał znaleźć haka na panią przewodniczącą. O czym my mówimy, na co my czekamy? - mówiła w emocjach radna.

Stanowiska rady, czyli sztuka dla sztuki

Podejmowane dla stanowisk, które nie mają mocy prawnej Maciej Aniołczyk wprost określił jako bezsensowne.

- Po raz kolejny jesteśmy świadkami telenoweli pewnego radnego z pewnymi zarzutami z pewnym wyrokiem. Mam przeczucie że ta telenowela jeszcze się potoczy. Zastanówcie się czy chcecie mieć w szeregach radnego, który ma zarzuty udowodnione. Takie stanowisko nie ma żadnej mocy prawnej, jestem przeciwny takim stanowiskom, jeśli nie są przyjmowane przez aklamację bo one są bez sensu. Do radnego powiedziałbym, żeby się zastanowił, żeby zrzec się mandatu, aby rada mogła normalnie pracować, bo też sobie nie wyobrażam, żeby radny z takimi zarzutami był radnym miejskim - mówił Maciej Aniołczyk.

Gorącą dyskusję ukróciła na moment przewodnicząca rady i jednocześnie również druga z osób, które podczas pobytu w biurze Ziemi Turkowskiej odnalazły podsłuch - Mariola Kadrzyńska-Siwek. Słusznie zauważyła, że od momentu wydania prawomocnego wyroku do sesji minął miesiąc, kiedy radny miał czas na wydanie oświadczenia.

- Przyczyny i przesłanki czynu karalnego, mnie nie interesują. Nie ma „dlaczego?” jak się popełnia czyn karalny, nie ma usprawiedliwienia. Mnie „dlaczego” pana Serafińskiego nie interesuje . Żeby w mediach pisali, że rada zachowała się przyzwoicie. Mieszkańcy nie tolerują takiej sytuacji. Ucieczka od tematu nic nie da - mówiła przewodnicząca rady.

Jedni łowią ryby, inni łowią talenty, a wyrok wyrokowi nierówny

Debata rozgorzała jednak na nowo zaraz po tym, jak w punkcie siódmym odczytano stanowisko autorstwa Marcina Deruckiego, wskazujące, że radny Serafiński dokonał czynu, który hańbi pełnioną przez niego funkcję, a jego osoba przynosi ujmę mieszkańcom Turku jak i całemu miastu. Przypomniał też motto widniejące nad wejściem do sali Solidarności w turkowskim magistracie „Polska dzisiaj potrzebuje ludzi sumienia”.

- Apeluję o to, abyście okazali się w tym momencie ludźmi sumienia. Interesuje mnie co macie indywidualnie do powiedzenia - zwracał się Marcin Derucki już personalnie do Dariusza Jasaka, Janiny Kolędy.

Przywołana do odpowiedzi Janina Kolęda też nie przebierała w słowach:

- Jestem zdegustowana, ale postaram się powiedzieć krótko. Jako radna senior, jako senior was tu wszystkich oświadczam, że Karol Serafiński nie zrobił nic takiego za co wszyscy go tu osądzamy, chociaż nie jesteśmy prawnikami. Jesteśmy tylko radnymi. Karol Serafiński jako radny nie uwłaczył miastu. On się nie sprzeniewierzył, nie zabił, nie ukradł, nie zgwałcił. Opinię tę wyrobiliście mu wy - członkowie Ziemi Turkowskiej. Świat by nie wiedział gdyby nie Ziemia Turkowska powiedziała - my jesteśmy wszyscy święci, tylko Karol tak narobił. Każda sprawa ma przyczynę. Karol Serafiński nie miał siły przebicia, ktoś mu nacisnął na odcisk tak, że go bolało, aż mu się podnosiły włosy. Postanowił nagrać, żeby udowodnić, że ma rację. Nie popieram, że zrobił dobrze. Za podsłuchanie został ukarany przez władze sądowe. Jakim prawem, my, Ziemia Turkowska osądzamy go? Tak tutaj wszyscy emanujemy tym, że jesteśmy tacy dobrzy, że tak mi ktoś ujął charakteru. Jakby tak ścisnąć to waszego jadu jest 100 razy więcej niż w sytuacji którą zrobił Karol Serafiński. Nie popieram, że zrobił podsłuch, został za to ukarany. Przyjdzie i wtedy będziemy go osadzać. Nie wolno nikogo osądzać poza oczy. To nie jest honorowo. Jeśli ktoś robi w ten sposób to nie ma honoru. Kto jest bez winy proszę państwa, niech rzuca w niego kamieniem - odpowiedziała wywołana do tablicy najstarsza spośród radnych Janina Kolęda.

Głos zabrał też Dariusz Jasak, który postanowił podzielić się z resztą rady faktem, że również został skazany w sprawie karnej, a mimo to rok po zdarzeniu został radnym i jest nim do tej pory. Wyrok otrzymał za łowienie ryb w miejscu nieprzeznaczonym do tego.

- To była sprawa karna, ja mogłem być pozbawiony pracy w szkole. Można być radnym? Prawo nie zabrania mi być radnym. Jeśli prawo nie zabrania teraz Karolowi Serafińskiemu, to dlaczego my mu możemy zabronić? Błędy też popełniamy, pan burmistrz też przegrywa, jako urząd. Ostatnio była sprawa o bonifikatę, to my rada przegraliśmy tę sprawę, bo w głosowaniu podjęliśmy decyzję że mają to zwrócić, i komornika na nich nasłaliśmy. Błąd czy nie błąd? Decyzji etycznych i sumienia jest bardzo dużo. Bardzo bym prosił was żebyśmy wylądowali. To jest sprawa Ziemi Turkowskiej, nie PiS , rady miejskiej i mieszkańców. My chcemy przejść do merytorycznych kwestii i nie dyskutować na tematy Ziemi Turkowskiej. Szanuje wyrok sądu, ale nie muszę się z nim zgadzać. Mam serdecznie dosyć tego, zamiast rozprawiać o sprawach miasta dyskutować na temat śmieci to mam wrażenie że tą sprawą Karola chcecie przykryć decyzje, które są trudne dla Ziemi Turkowskiej, pytacie się o bardzo trudne rzeczy o etykę, moralność - mówił radny Jasak.

Rozczarowania nie kryła przewodnicząca rady, dla której porównanie łowienia ryb do podłożona dyktafonu jest kpiną.

- Nie rozumiem tłumaczenia i usprawiedliwiania tylko dlatego, że popełnia się czyn karalny tylko dlatego, żeby była przyczyna. To jest wasz problem, czy wy takie postępowanie potępicie czy zamieciecie pod dywan. To są wasze sumienia, ocenią to mieszkańcy - mówiła.

W obronę radnego Serafińskiego wziął też Norbert Lament:

- Wyrok karny zapadł, taka jest prawda i takie są fakty. Karol Serafiński podchodzi do tego wyroku z pokorą i uszanuję to. Prawo pozwala aby pełnił funkcję radnego i nad tym jest trudno polemizować, bo jak możemy polemizować z naszym prawem. Z mojej strony jeśli prawo pozwala to niech będzie tym radnym , jeżeli ma taką chęć. Ja nie jestem ponad prawem i tego prawa nie będę zmieniał - mówił.

Do zażartej dyskusji przyłączył się także burmistrz Romuald Antosik:

- Łowcy talentów, jeden łowił ryby a drugi talentów szukał. Taki człowiek powinien być pozbawiony z automatu mandatu. Ślubowanie wyraźnie mówi: wierny konstytucji i prawu Rzeczpospolitej Polskiej ślubuję uroczyście obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie mając na względzie dobro mojej gminy i jej mieszkańców. Wy zaczęliście tolerować to, co było w latach 80, uważacie że nic się nie stało. No właśnie się stało. Pan Karol Serafiński niejednokrotnie mówił odwagi panie burmistrzu i gdzie jest odwaga u tego człowieka, nie miał odwagi przeprosić, nie miał odwagi się przyznać, nie miał odwagi tu przyjść. Powinno zdecydować koleżeństwo, a nie kolesiostwo. Wyrażam głęboką nadzieję, że ten człowiek złoży mandat. To będzie najlepsze rozwiązanie - nie dla mnie, nie dla Marioli Kadrzyńskiej-Siwek, ale patrzę na punkt widzenia miasta, mieszkańców - podsumował burmistrz.

Wyniku głosowania nie trudno się domyślić. Przeciw podjęciu stanowiska, które nawoływało radnego do zrzeczenia się mandatu byli jedynie Mariola Pacześna, Dariusz Jasak, Grzegorz Wojtczak, Norbert Lament i Janina Kolęda. W głosowaniu nie uczestniczył, tak jak wcześniej zapowiedział, Maciej Aniołczyk. Trudno powiedzieć zatem, że brak jednomyślności w tym przypadku to zdecydowane odcięcie się od radnego Serafińskiego, tak samo, jak do tej pory nie wiadomo, czy podłożony w biurze Ziemi Turkowskiej dyktafon cokolwiek zarejestrował. Odpowiedź na wiele pytań zna tylko radny Karol Serafiński, ale jak widać, że aby poznać szczegół, przyjdzie wszystkim jeszcze poczekać. Rację trzeba przyznać radnemu Aniołczykowi - ta telenowel z pewnością będzie mieć ciąg dalszy.


Dziś Tłusty Czwartek. Ile pączków planujecie zjeść...
Turkowianie żegnają patriotkę. Zmarła Halina Łukas...

Podobne wpisy

 

Komentarze 22

Gość - Wojtas w piątek, 12 lutego 2021 09:46

To co wyrabia Romuald Antosik i jego radni powinni zostać odwołani i to natychmiast. To jest kabaret jakich mało a miasto się zwija czy Pan Romuald tego nie widzi. Zajmujecie się aferami jakie wynikły w waszym stowarzyszeniu a my mieszkańcy musimy na ten kabaret patrzeć. Nas mieszkańców nie interesują wasze sprawy stowarzyszenia afery podsłuchy itp . Obiecał Pan nam mieszkańcom że miasto Turek będzie się rozwijało a co mamy ZWIJANIE NASZEGO MIASTA czy taki był pana cel? Czy po prostu zwyczajnie Pan sobie nie radzi Panie Romualdzie?

To co wyrabia Romuald Antosik i jego radni powinni zostać odwołani i to natychmiast. To jest kabaret jakich mało a miasto się zwija czy Pan Romuald tego nie widzi. Zajmujecie się aferami jakie wynikły w waszym stowarzyszeniu a my mieszkańcy musimy na ten kabaret patrzeć. Nas mieszkańców nie interesują wasze sprawy stowarzyszenia afery podsłuchy itp . Obiecał Pan nam mieszkańcom że miasto Turek będzie się rozwijało a co mamy ZWIJANIE NASZEGO MIASTA czy taki był pana cel? Czy po prostu zwyczajnie Pan sobie nie radzi Panie Romualdzie?
Gość - Karol w czwartek, 11 lutego 2021 21:25

To jest zastanawiające jak radny z wyrokiem może być nadal radnym.

To jest zastanawiające jak radny z wyrokiem może być nadal radnym.
Gość - Karolina w sobota, 13 lutego 2021 21:55

Takie mamy prawo, więc nie warto z nim polemizować. Z tego wynika, że pewnie nadal będzie radnym. Sąd najwyraźniej stwierdził, że jest to niska szkodliwość społeczna. A tak na marginesie, czy jest w ogóle jakieś nagranie?

Takie mamy prawo, więc nie warto z nim polemizować. Z tego wynika, że pewnie nadal będzie radnym. Sąd najwyraźniej stwierdził, że jest to niska szkodliwość społeczna. A tak na marginesie, czy jest w ogóle jakieś nagranie?
Gość - mieszkanka w czwartek, 11 lutego 2021 17:19

Nam mieszkańcom na tym zależy aby radny dawał swoim zachowaniem przykład, a nie łamał prawo.

Nam mieszkańcom na tym zależy aby radny dawał swoim zachowaniem przykład, a nie łamał prawo.
Gość - Mieszkaniec w czwartek, 11 lutego 2021 14:52

Zapytam krótko: Radny Serafiński pod naciskiem rezygnuje (choć nie musi), a kolejną osobą do wejścia czasem nie jest człowiek, który startował z ramienia Burmistrza i nie jest ze stowarzyszenia Ziemia Turkowska?.
Sesja na temat podłożenia, czy położenia, a może i zostawienia dyktafonu, czyli o ile dobrze kojarzę sprawa wykroczenia ma być tematem na sesji? Może z czasem będą rozważane problemy radnych ze spraw wykroczeń za mandaty bez jakiejkolwiek szkody bo Radny na drodze popełnił wykroczenie?
Może się mylę, ale komuś musi chyba zależeć na tym, aby Radny Serafiński wypadł z Rady.

Zapytam krótko: Radny Serafiński pod naciskiem rezygnuje (choć nie musi), a kolejną osobą do wejścia czasem nie jest człowiek, który startował z ramienia Burmistrza i nie jest ze stowarzyszenia Ziemia Turkowska?. Sesja na temat podłożenia, czy położenia, a może i zostawienia dyktafonu, czyli o ile dobrze kojarzę sprawa wykroczenia ma być tematem na sesji? Może z czasem będą rozważane problemy radnych ze spraw wykroczeń za mandaty bez jakiejkolwiek szkody bo Radny na drodze popełnił wykroczenie? Może się mylę, ale komuś musi chyba zależeć na tym, aby Radny Serafiński wypadł z Rady.
Gość - Paulinka w czwartek, 11 lutego 2021 16:27

Trafione w sedno! Zależy im żeby pozbyć się Serafinskiego bo na jego miejsce wskoczy ich człowiek Jerzy W., którego żona pracuje w UM. Przypomnijmy, że przewodnicząca Kadrzyńska już Radnej Pacześnej też próbowała się pozbyć z rady i zakładała jej sprawy w sadzie o oszustwo i naciąganie Miasta na kwotę 100zl 😂😂😂😂 bo zwolniła się w trakcie sesji. Oczywiście na jej miejsce wskoczyla by czlonkini ZT - Paulina G., ktora brala udzial w rzekomej aferze podsluchowej jako oskarżyciel.
Warto zastanowić się dlaczego im tak zależy na tym aby pozbyć się tych radnych...
Otóż po odejściu Serafińskiego i Pacześnej z ZT sytuacja stała się niepewna dla wszystkich Radnych ZT ponieważ nie mając większości w Radzie mogliby stracić swoje funkcje przewodniczących i vice, co wiąże się z większymi przychodami finansowymi. Ponadto, Radna Kadrzyńska straciłayby najwięcej bo zapewne odwołanoby ja z funkcji, tak jak to zrobili z Jasakiem. Zresztą pisano już o tym w artykule na turek24. Nie mniej straciłby również Burmistrz, który bez większości w Radzie nic by nie mógł zrobić i musiałby grać jak mu Rada zagra.
Więc warto przeanalizować dlaczego tyle energii pochłania ich sprawa wyrzucenia niewygodnego Serafińskiego, który zawsze był znany z "ostrego jezyka"..

Trafione w sedno! Zależy im żeby pozbyć się Serafinskiego bo na jego miejsce wskoczy ich człowiek Jerzy W., którego żona pracuje w UM. Przypomnijmy, że przewodnicząca Kadrzyńska już Radnej Pacześnej też próbowała się pozbyć z rady i zakładała jej sprawy w sadzie o oszustwo i naciąganie Miasta na kwotę 100zl 😂😂😂😂 bo zwolniła się w trakcie sesji. Oczywiście na jej miejsce wskoczyla by czlonkini ZT - Paulina G., ktora brala udzial w rzekomej aferze podsluchowej jako oskarżyciel. Warto zastanowić się dlaczego im tak zależy na tym aby pozbyć się tych radnych... Otóż po odejściu Serafińskiego i Pacześnej z ZT sytuacja stała się niepewna dla wszystkich Radnych ZT ponieważ nie mając większości w Radzie mogliby stracić swoje funkcje przewodniczących i vice, co wiąże się z większymi przychodami finansowymi. Ponadto, Radna Kadrzyńska straciłayby najwięcej bo zapewne odwołanoby ja z funkcji, tak jak to zrobili z Jasakiem. Zresztą pisano już o tym w artykule na turek24. Nie mniej straciłby również Burmistrz, który bez większości w Radzie nic by nie mógł zrobić i musiałby grać jak mu Rada zagra. Więc warto przeanalizować dlaczego tyle energii pochłania ich sprawa wyrzucenia niewygodnego Serafińskiego, który zawsze był znany z "ostrego jezyka"..
Gość - Mieszkaniec w czwartek, 11 lutego 2021 14:33

Jako mieszkaniec tego miasta bardziej polecal bym zainteresowac sie miastem niz nakrecac afery, ktore sa wałkowane w kolko jak bardzo kiepska telenowela. Pan Derucki mysle, ze w żadnej kwestii nie powinien sie wypowiadac skoro jeszcze niedawno nie segregowanie smieci uwazal za grzech, w pierwszej kolejnosci powinni sie jego pozbyc za gloszenie bzdur. Z bardziej aktualnych tematow, które powinny zainteresowac wszystkich CO SIE STALO Z ODSNIEZANIEM MIASTA? GDZIE SA PIENIĄDZE NA TO PRZEZNACZONE? Nastepna kwestia smieci? Burmistrz sie nie przejmuje, bo placi za smieci nie w Turku, a reszta baranow slepo glosni to co im najgorszy burmistrz Turku powie. Drodzy panstwo takich cyrkow to jeszcze nie było. Dobrze, ze to ostatnia kadencja bo chyba nikt jego normalny takiego burmistrza nie wybierze.

Jako mieszkaniec tego miasta bardziej polecal bym zainteresowac sie miastem niz nakrecac afery, ktore sa wałkowane w kolko jak bardzo kiepska telenowela. Pan Derucki mysle, ze w żadnej kwestii nie powinien sie wypowiadac skoro jeszcze niedawno nie segregowanie smieci uwazal za grzech, w pierwszej kolejnosci powinni sie jego pozbyc za gloszenie bzdur. Z bardziej aktualnych tematow, które powinny zainteresowac wszystkich CO SIE STALO Z ODSNIEZANIEM MIASTA? GDZIE SA PIENIĄDZE NA TO PRZEZNACZONE? Nastepna kwestia smieci? Burmistrz sie nie przejmuje, bo placi za smieci nie w Turku, a reszta baranow slepo glosni to co im najgorszy burmistrz Turku powie. Drodzy panstwo takich cyrkow to jeszcze nie było. Dobrze, ze to ostatnia kadencja bo chyba nikt jego normalny takiego burmistrza nie wybierze.
Gość - mieszkaniec w czwartek, 11 lutego 2021 13:48

No bo jak nazwa mówi: święta Barbara!:-) Gdyby była jakaś zwyczajna Baśka - Jasak siedziałby cicho. Niestety, poziom tego niby "nauczyciela" i niby "dyrektora" jest jaki jest:-(

No bo jak nazwa mówi: święta Barbara!:-) Gdyby była jakaś zwyczajna Baśka - Jasak siedziałby cicho. Niestety, poziom tego niby "nauczyciela" i niby "dyrektora" jest jaki jest:-(
Gość - Janusz Zdanowicz w czwartek, 11 lutego 2021 12:21

Sprawa doprawdy bulwersująca. Przynajmniej dla części społeczeństwa i radnych. A jak wygląda rzeczywistość? Slogan użyty w artykule "Nic o nas bez nas? Nie w Turku " to w realu tylko slogan. Radnych wybierają mieszkańcy. Sa to ich przedstawiciele w Radzie Miasta. Mają swoje zobowiązania wobec społeczeństwa. Ich praca powinna być transparentna. Moją obowiązek stałych kontaktów z wyborcami. To wyzwanie stawia od nich posiadanie kultury, nie tylko politycznej i wiedzy. A jaka jest rzeczywistość? Przekonują się Ci, którzy mają odrobinę odwagi by przyjrzeć się ich pracy lub wymagają interwencji w swoich sprawach. Można wylać "morze' krytyki, a i tak nic nie zmieni. Bo drugim takim, znanym sloganem jest " a co ja tam będę się udzielać, jak Oni tak zrobią jak będą chcieli" Rada miasta Turek, nie jest tego wyjątkiem. Proszę przyjrzeć się sprawie, która mnie osobiście bulwersuje. Dotyczy po sąsiedzku, gminy Przykona. W skrócie. Po zmanipulowanych moim zdaniem wyborach sołtysa w Posoce, nowy sołtys bez konsultacji z mieszkańcami przeniósł lampę uliczną we wsi Paulinów. Pisałem o tym na ramach Echo Turku w artykule "Blady strach padł na sołectwo Posoka" Niezadowolona mieszkanka, złożyła wniosek o przywrócenie oświetlenia. Po braku odpowiedzi z urzędu gminy, złożyła skargę. Urząd, zgodnie z prawem ma obowiązek odpowiedzieć "bez zwłoki" ale nie dłużej niż 30 dni. A jak wygląda to w realu....mija właśnie dwa lata od incydentu, a Radnych nie jest stać na uznanie skargi za zasadną. Całą sprawę można śledzić na moim blogu >>> https://www.facebook.com/groups/383953685573556

Sprawa doprawdy bulwersująca. Przynajmniej dla części społeczeństwa i radnych. A jak wygląda rzeczywistość? Slogan użyty w artykule "Nic o nas bez nas? Nie w Turku " to w realu tylko slogan. Radnych wybierają mieszkańcy. Sa to ich przedstawiciele w Radzie Miasta. Mają swoje zobowiązania wobec społeczeństwa. Ich praca powinna być transparentna. Moją obowiązek stałych kontaktów z wyborcami. To wyzwanie stawia od nich posiadanie kultury, nie tylko politycznej i wiedzy. A jaka jest rzeczywistość? Przekonują się Ci, którzy mają odrobinę odwagi by przyjrzeć się ich pracy lub wymagają interwencji w swoich sprawach. Można wylać "morze' krytyki, a i tak nic nie zmieni. Bo drugim takim, znanym sloganem jest " a co ja tam będę się udzielać, jak Oni tak zrobią jak będą chcieli" Rada miasta Turek, nie jest tego wyjątkiem. Proszę przyjrzeć się sprawie, która mnie osobiście bulwersuje. Dotyczy po sąsiedzku, gminy Przykona. W skrócie. Po zmanipulowanych moim zdaniem wyborach sołtysa w Posoce, nowy sołtys bez konsultacji z mieszkańcami przeniósł lampę uliczną we wsi Paulinów. Pisałem o tym na ramach Echo Turku w artykule "Blady strach padł na sołectwo Posoka" Niezadowolona mieszkanka, złożyła wniosek o przywrócenie oświetlenia. Po braku odpowiedzi z urzędu gminy, złożyła skargę. Urząd, zgodnie z prawem ma obowiązek odpowiedzieć "bez zwłoki" ale nie dłużej niż 30 dni. A jak wygląda to w realu....mija właśnie dwa lata od incydentu, a Radnych nie jest stać na uznanie skargi za zasadną. Całą sprawę można śledzić na moim blogu >>> https://www.facebook.com/groups/383953685573556
Gość - Małgorzata w czwartek, 11 lutego 2021 19:33

A dlaczego były sołtys nie wygrał wyborów panie Zdanowicz? Czy nie było innego powodu? Chyba tylko Panu i mieszkańce Paulinowa tak bardzo szkoda że sołectwo ma nowego sołtysa.

A dlaczego były sołtys nie wygrał wyborów panie Zdanowicz? Czy nie było innego powodu? Chyba tylko Panu i mieszkańce Paulinowa tak bardzo szkoda że sołectwo ma nowego sołtysa.
Gość - Janusz Zdanowicz w czwartek, 11 lutego 2021 20:38

Dla mnie osobiście nie ma znaczenia kto wygrał...o ile się wyborami nie manipuluje. To ocenia obecnie sąd administracyjny na wniosek prokuratury w Turku. Ja nie patrzę nikomu na ręce, tylko zasady i zgodność z prawem. Widzę że Małgorzato jesteś dobrze poinformowana. Ale muszę Cię wyprowadzić z błędu. Mieszkance Paulinowa nie przeszkadza "nowy" sołtys. Jedynie to robi i że na jej skargę nikt nie raczył odpowiedzieć. A interwencje w urzędzie, rozpatrują ...dwa lata. Co do sołectwa, to straciło już ten przywilej. Teraz jest "garnizon"....

Dla mnie osobiście nie ma znaczenia kto wygrał...o ile się wyborami nie manipuluje. To ocenia obecnie sąd administracyjny na wniosek prokuratury w Turku. Ja nie patrzę nikomu na ręce, tylko zasady i zgodność z prawem. Widzę że Małgorzato jesteś dobrze poinformowana. Ale muszę Cię wyprowadzić z błędu. Mieszkance Paulinowa nie przeszkadza "nowy" sołtys. Jedynie to robi i że na jej skargę nikt nie raczył odpowiedzieć. A interwencje w urzędzie, rozpatrują ...dwa lata. Co do sołectwa, to straciło już ten przywilej. Teraz jest "garnizon"....:):p
Gość - Małgorzata w czwartek, 11 lutego 2021 23:53

Z artykułów i komentarzy pisanych przez Pana wygląda na to że, tylko niektóre osoby z środowiska byłego sołtysa mają zastrzeżenia co do działań nowego sołtysa jak Pan nazywa w "Garnizonie".

Z artykułów i komentarzy pisanych przez Pana wygląda na to że, tylko niektóre osoby z środowiska byłego sołtysa mają zastrzeżenia co do działań nowego sołtysa jak Pan nazywa w "Garnizonie".
Gość - Janusz Zdanowicz w piątek, 12 lutego 2021 05:37

Były sołtys nie ma tu żadnego znaczenia. Tylko "niektóre osoby" jak to ujęłaś, popierają działania sołtysa nowego. Statystycznie około 10% Łatwo wyliczyć że to 15 osób które są "zapraszane" odpowiednią dystrybucją kurendy na spotkanie wiejskie. Z tego 10 osób bierze faktyczny udział w zebraniu, reszta przychodzi by napić się alkoholu, który podaje sołtys po zebraniu, w "nagrodę" za poparcie. Matematyka nie kłamie. Prawie 90% mieszkańców nie ma ochoty brać udziału w tym cyrku "generała" Marczyńskiego. I w tym jest cały problem. Ja, swoją wiedzą, staram się pomagać tym, którzy nie potrafią sami się obronić przed tymi, którzy arogancją i chamstwem próbują wprowadzać nowy ład. Wojskowy...

0
Były sołtys nie ma tu żadnego znaczenia. Tylko "niektóre osoby" jak to ujęłaś, popierają działania sołtysa nowego. Statystycznie około 10% Łatwo wyliczyć że to 15 osób które są "zapraszane" odpowiednią dystrybucją kurendy na spotkanie wiejskie. Z tego 10 osób bierze faktyczny udział w zebraniu, reszta przychodzi by napić się alkoholu, który podaje sołtys po zebraniu, w "nagrodę" za poparcie. Matematyka nie kłamie. Prawie 90% mieszkańców nie ma ochoty brać udziału w tym cyrku "generała" Marczyńskiego. I w tym jest cały problem. Ja, swoją wiedzą, staram się pomagać tym, którzy nie potrafią sami się obronić przed tymi, którzy arogancją i chamstwem próbują wprowadzać nowy ład. Wojskowy...
Gość - Ja w czwartek, 11 lutego 2021 11:59

Jasak to niech raczej się nie wypowiada, bo nawet o religii ma kiepskie pojęcie...

Jasak to niech raczej się nie wypowiada, bo nawet o religii ma kiepskie pojęcie...
Gość - ja w sobota, 13 lutego 2021 21:35

Jak naczelny kapuś powiatu śmie się wypowiadać?????!!!!!!!!!!!! Zero nabrało głosu? Co zrobi jak pis pojdzie przed sąd. Zmieni obcję?

Jak naczelny kapuś powiatu śmie się wypowiadać?????!!!!!!!!!!!! Zero nabrało głosu? Co zrobi jak pis pojdzie przed sąd. Zmieni obcję?
Gość - były uczeń w czwartek, 11 lutego 2021 19:21

Niech się katecheta Jasak wypowie ilu uczniów już olało jego przedmiot ,który już dawno powinien wylądować tam ,gdzie jego miejsce czyli :Salka katechetyczna w kościółku a nie szkolna izba.

Niech się katecheta Jasak wypowie ilu uczniów już olało jego przedmiot ,który już dawno powinien wylądować tam ,gdzie jego miejsce czyli :Salka katechetyczna w kościółku a nie szkolna izba.
Gość - były w piątek, 12 lutego 2021 11:44

jasak znany jest z tego, że potrafi kopać tylko dołki pod innymi....

jasak znany jest z tego, że potrafi kopać tylko dołki pod innymi....
Gość - Mieszkanka w czwartek, 11 lutego 2021 11:10

A po za tym coś innego było omawiane na sesji?.Bo chyba mieszkańców zainteresuje sprawa opłat za śmieci.

A po za tym coś innego było omawiane na sesji?.Bo chyba mieszkańców zainteresuje sprawa opłat za śmieci.
Gość - ALOJZY BĄBEL w czwartek, 11 lutego 2021 10:22

Radny Serafiński zgodnie z prawem może sprawować funkcję radnego miejskiego, ponieważ prawo mu na to pozwala. Koleżanki i koledzy Radnego z Ziemi Turkowskiej nie zmienią tego faktu swoimi naciskami!!! Ja też czuję się oszukany przez Burmistrza, który mówił, że ,,JAPOŃSKI INWESTOR ZAINWESTUJE W Turku", okazuje się, że to polska firma!!! Czuję się oszukany, gdy planuje się budowę ul.Św.Barbary, która jest ulicą dojazdową do posesji kandydatki z ZT w ostatnich wyborach i brata Radnego R. z ZIEMI TURKOWSKIEJ, podobno ZT kieruje się potrzebami wyborców w kwestii inwestycji miejskich, ale już nie dodaje, że potrzeby osób bliskich i sympatyków ZT są ważniejsze od reszty!!!!!!!!!! NA ULICY ŚW.BARBARY NIKT NIE MIESZKA!!!! Jest to utwardzona droga szutrowa z oświetleniem.

Radny Serafiński zgodnie z prawem może sprawować funkcję radnego miejskiego, ponieważ prawo mu na to pozwala. Koleżanki i koledzy Radnego z Ziemi Turkowskiej nie zmienią tego faktu swoimi naciskami!!! Ja też czuję się oszukany przez Burmistrza, który mówił, że ,,JAPOŃSKI INWESTOR ZAINWESTUJE W Turku", okazuje się, że to polska firma!!! Czuję się oszukany, gdy planuje się budowę ul.Św.Barbary, która jest ulicą dojazdową do posesji kandydatki z ZT w ostatnich wyborach i brata Radnego R. z ZIEMI TURKOWSKIEJ, podobno ZT kieruje się potrzebami wyborców w kwestii inwestycji miejskich, ale już nie dodaje, że potrzeby osób bliskich i sympatyków ZT są ważniejsze od reszty!!!!!!!!!! NA ULICY ŚW.BARBARY NIKT NIE MIESZKA!!!! Jest to utwardzona droga szutrowa z oświetleniem.
Gość - TAXI w czwartek, 11 lutego 2021 11:35

Hm... ale to akurat PIS, a dokładnie pan Jasak chcią budować ul. św. Barbary i to jego propozycja, a nie burmistrza.

Hm... ale to akurat PIS, a dokładnie pan Jasak chcią budować ul. św. Barbary i to jego propozycja, a nie burmistrza.
Gość
niedziela, 03 lipca 2022

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Kwiatowa 24, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.