Uwaga

Nie wybrano kategorii lub kategoria nie zawiera żadnej zawartości

Skarga jak głaz do ogródka na koniec kadencji. Starosta wzywa do zaprzestania oszczerstw i pomówień

Rada powiatu uznała skargę na starostę za bezzasadną

-Ta skarga to taki głaz do ogródka na koniec kadencji, bo to skarga na starostę, którego wybieraliśmy my, a wybieraliśmy go jednomyślnie, więc jest ona pośrednio na nas. Jako radni powiatowi byliśmy pouczani jak mamy zrobić, kiedy mamy zrobić, co mamy zrobić, a to nie o to chodzi. Chodzi o oto, aby współpracować - mówił wiceprzewodniczący skarg, wniosków i petycji rady powiatu tureckiego Andrzej Fryt, podczas omawiania skargi złożonej przez grupę radnych miejskich na działalność starosty powiatu tureckiego. Wspomnianą skargę w całości uznano za bezzasadną.

Bezzasadne zarzuty grupy radnych

Podczas wtorkowej (23 stycznia) sesji radny Andrzej Fryt w całości przytoczył obszerne uzasadnienie do uchwały uznającej skargę podpisaną przez Henryka Kacprzaka, Marcina Deruckiego, Mariolę Kadrzyńską-Siwek, Pawła Borowskiego, Ewę Groncik, Wojciecha Rygierta, Radosłwa Idzikowskiego, Seweryna Chrostka, Pawła Kwiatkowskiego i Elżbietę Niespodziańską za bezzasadną.

Przypomnijmy, że radni miejscy zarzucali staroście bezprawną odmowę wydania pozwolenia na budowę geotermii i wstrzymywanie wydania pozwolenia na budowę przez niemal rok. Argumentowali, że wniosek został przygotowany przez profesjonalną firmę z udziałem wielu specjalistów z zakresu prawa budowlanego, ochrony środowiska czy geotermalnego, a sam projekt był w pełni zgodny z przepisami prawa budowlanego i innymi wymaganiami. Przedstawili niezbędne pomiary, analizy i dokumentację, potwierdzające, że budowa jest możliwa i nie stwarza zagrożenia. Nadmienili, że starosta kolski wydał takie pozwolenie w dwa tygodnie, a starosta turecki bezpodstawnie odmówił. Wskazali też, że w ten sposób poniesiono wymierne straty w wysokości blisko 30 mln zł.

Komisja skarg wniosków i petycji uznała te argumenty w całości za bezzasadne, zaznaczając, że przygotowanie projektu i wniosku przez specjalistów, nie oznacza z automatu, że jest on pozbawiony wad. Świadczy o tym fakt, że inwestor wielokrotnie poprawiał projekt budowlany w celu dostosowania go do przepisów prawa. Za gołosłowne uznano także wskazanie, że inwestycja ma przyczynić się do rozwoju miasta. Skarżący nie podali bowiem w jaki sposób, ani na czym ten rozwój miałby polegać, jaka byłaby jego skala. Ograniczyli się jedynie do ogólnikowego stwierdzenia. W skardze radni miejscy nie podali, ile miejsc pracy stworzy geotermia na terenie miasta i w jakich sektorach dzięki geotermii Turek mógłby się rozwinąć. Jeśli chodzi o wysokość poniesionych strat brak też wskazania, z czego wynika wyliczenie przedmiotowej kwoty. To jedynie przybliżona różnica pomiędzy planowaną przez inwestora kwotą a stawką zaproponowaną przez wykonawcę w postępowaniu przetargowym. Natomiast przyjęcie określonej kwoty przez PGKiM już na początku w żaden sposób nie gwarantowało, że za tyle uda się inwestycję wykonać. Bezzasadne zdaniem rady powiatu tureckiego jest też argumentowanie, że starosta działał z motywów politycznych.

  • Jest to zarzut kompletnie niezrozumiały, wziąwszy pod uwagę fakt, że starosta wielokrotnie wydawał decyzje o pozwoleniu na budowę dla inwestycji, które były realizowane przez gminy z całego obszaru powiatu tureckiego - niezależnie od tego kto akurat pełnił funkcję wójta czy burmistrza - podkreślał Andrzej Fryt.

 W uzasadnieniu do uchwały wskazano, że ciepło geotermalne ma być pozyskiwane z wody termalnej wydobywającej się z odwiertu geotermalnego, gdzie nastąpi oddanie tego ciepła, poprzez wymienniki ciepła, do wody sieciowej. Następnie ta woda sieciowa ma być ponownie podgrzana, tym razem już poprzez sprężarkowe pompy ciepła zasilane energią elektryczną. Energia elektryczna służąca do zasilania tych pomp pochodzić ma m. in. z energii pozyskanej przez ogniwa fotowoltaiczne, umieszczone na dachu budynku ciepłowni geotermalnej. Jak wskazano w projekcie, „choć brak jest metodologii obliczenia, jaki w danej chwili i w danym trybie pracy jest udział przekazywanej energii elektrycznej z instalacji fotowoltaicznej na potrzeby pracy pomp ciepła, przyjęto skrajny i teoretyczny przypadek w którym cały uzysk energii z fotowoltaiki zostanie przekazany na potrzeby produkcji ciepłej wody sieciowej w pompach ciepła. Inaczej opisując: w zakresie maksymalnej mocy wytwórczej ciepłowni, 60 kW będzie pochodzić z odnawialnego źródła energii jakim jest instalacja fotowoltaiczna”.  Zaznaczenia wymaga, iż maksymalna moc wytwórcza ciepłowni wynosić będzie 4.3 MW mocy cieplnej, natomiast pompy ciepła służące do dodatkowego podgrzania wody mają zapotrzebowanie ok. 1224 kW. Pozostała część energii dostarczana będzie z publicznej sieci elektrycznej „Energa operator”. A zatem 60 kW na wymagane 1224 kW mocy pochodzić będzie z instalacji fotowoltaicznej zamontowanej na dachu obiektu ciepłowni. Pozostała moc musi być dokupiona na rynku energii. Moc ciepłowni geotermalnej w Turku będzie wynosiła maksymalnie ok. 4,3 MWt. W projekcie budowlanym wyraźnie zastrzeżono, iż „oznacza to, że będzie ona w stanie samodzielnie pracować na potrzeby sieci ciepłowniczej praktycznie wyłącznie w czasie sezonu letniego, gdy ciepło dostarczane jest wyłącznie na potrzeby podgrzewania ciepłej wody użytkowej”.

Przypomniał on również, że rada miejska złożyła skargę kilka miesięcy po uzyskaniu pozwolenia na budowę geotermii, tuż przed rozpoczęciem kampanii w wyborach samorządowych. Z pełną treścią uzasadnienia do uchwały uznającej skargę za bezzasadną mozna zapoznać się TUTAJ

Starosta wzywa do zaprzestania naruszeń

- Mieszkańcy naszego powiatu mają jak najbardziej prawo do poznania całej prawdy związanej z tą nieudolnie prowadzoną przez PGKIM za pozwoleniem Antosika inwestycji. Tym samym właśnie chcę to uczynić, prostując te kłamstwa i manipulacje, że to ja jestem winny celowych opóźnień w realizacji geotermii. Wyłącznie PGKiM pod nadzorem właścicielskim Antosika jest za to odpowiedzialny - podkreślał podczas sesji starosta Dariusz Kałużny.

Wezwał on także wszystkich radnych podpisanych pod wspomnianą skargą - Henryka Kacprzaka, Marcina Deruckiego, Mariolę Kadrzyńską-Siwek, Pawła Borowskiego, Ewę Groncik, Wojciecha Rygierta, Radosłwa Idzikowskiego, Seweryna Chrostka, Pawła Kwiatkowskiego i Elżbietę Niespodziańską do natychmiastowego zaprzestania naruszeń dóbr osobistych, a także do zamieszczenia przeprosin od tych radnych i zapłaty od każdego z nich kwoty po 10 000 zł na wskazany cel społeczny.

- Nie ustosunkowanie się przez wymienionych radnych do mojego wezwania skutkować będzie skierowaniem sprawy na drogę postępowania sądowego, w którym to postępowaniu zostanie wykazana bezprawność działania tychże radnych, a także to w jaki sposób kłamią i manipulują faktami, tym samym nie tylko naruszając dobre osobiste moje, jak i niestety wprowadzając w błąd świadomie i celowo mieszkańców powiatu tureckiego - podsumował Dariusz Kałużny

Tuliszków: Rozpoczęła się rozbudowa strażnicy OSP
Uczniowie ze Szkoły Podstawowej w Kaczkach Średnic...

Podobne wpisy

 

Komentarze 4

Gość - pracownik w sobota, 27 stycznia 2024 12:48

Starosta Kałużny to pierwszy przyboczny Bartosika widzieliśmy przez lata jak wiernie mu służył. Starostwo i jednostki podległe to ostoja wielu pisowców. Antosik z kolei stworzył swój układ ze znajomków i popleczników, nazwiska i funkcje są powszechnie znane. Ostatnio jednak się coś sypie bo dwie panie się pokłóciły.

Starosta Kałużny to pierwszy przyboczny Bartosika widzieliśmy przez lata jak wiernie mu służył. Starostwo i jednostki podległe to ostoja wielu pisowców. Antosik z kolei stworzył swój układ ze znajomków i popleczników, nazwiska i funkcje są powszechnie znane. Ostatnio jednak się coś sypie bo dwie panie się pokłóciły.
Gość - Grzegorz w sobota, 27 stycznia 2024 12:39

Wart Pac pałaca i pałac Paca. Kałużny i Antosik to kompletna porażka. Ci panowie jak widać nie dorośli do sprawowanych funkcji. Żadnej współpracy tylko ciągłe awantury i wzajemne oskarżenia oraz grożenie sądami i prokuraturą. Ubezwłasnowolnieni radni w różny sposób powiązani z burmistrzem i starostą. Pogonić to towarzystwo w wyborach.

Wart Pac pałaca i pałac Paca. Kałużny i Antosik to kompletna porażka. Ci panowie jak widać nie dorośli do sprawowanych funkcji. Żadnej współpracy tylko ciągłe awantury i wzajemne oskarżenia oraz grożenie sądami i prokuraturą. Ubezwłasnowolnieni radni w różny sposób powiązani z burmistrzem i starostą. Pogonić to towarzystwo w wyborach.
Gość - Wyborca w środa, 24 stycznia 2024 12:37

Jednym słowem, czas na zmianę burmistrza i radnych miejskich

Jednym słowem, czas na zmianę burmistrza i radnych miejskich
Gość - Mieszkaniec w środa, 24 stycznia 2024 11:50

Panie Starosto.Popieram.Klamstwo trzeba prostować.Nie pozwolić aby zastąpiło prawdę.Tymbardziej,że prawdę chcą zastąpić kłamstwem.aby przykryć własną nieudolność.

Panie Starosto.Popieram.Klamstwo trzeba prostować.Nie pozwolić aby zastąpiło prawdę.Tymbardziej,że prawdę chcą zastąpić kłamstwem.aby przykryć własną nieudolność.
Gość
piątek, 21 czerwca 2024

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Kwiatowa 24, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.