"Wielka lipa", czyli jak zdaniem Mirosława Kałużnego żłobek przegrał z koleją

Mirosław Kałużny

-Moim zdaniem tab udowa kolei Konin-Turek to jest wielka lipa. To populistyczny, propagandowy pomysł kampanijny - tymi słowami Mirosław Kałużny, turkowski przedsiębiorca określił plany programu Kolej Plus. Zrezygnował jednocześnie z pomysłu utworzenia w Turku żłoba, ponieważ - jego zdaniem miasto - właśnie ze względu na budowę kolei - kolejny raz mogłoby obciąż dotacje dla takich placówek.

Mirosław Kałużny zwołując swoją konferencję nawiązał do ubiegłotygodniowego spotkania w biurze poselskim przy ul. Mickiewicza w Turku, gdzie minister Bartosik, radny sejmiku wojewódzkiego Krzysztof Sobczak oraz starosta Dariusz Kałużny omawiali temat programu budowy kolei (pisaliśmy o tym tutaj)

- W czasie pandemii jest konferencja na temat Kolej Plus na której nie wspomina się jakie są problemy lokalnie, a problemy są - uważam - poważne. W czasie gdy restauratorzy przedsiębiorcy dotknięci są tym wirusem Sars-CoV-2 i mają poważne kłopoty i walczą o przetrwanie pan wiceminister Ryszard Bartosik rozpoczyna jakby taką wojnę miedzy rządem a samorządem. Personalnie tam odnosi się do rządów Platformy i PSLu żeby oni zaangażowali się w inwestycje Kolej Plus, głównie chodzi o wybudowanie odcinka Konin-Turek. Stwierdzenie że piłka jest po stronie samorządu, wojewódzkiego, powiatowego czy gminnego, uważam że jest przejawem takiej politycznej gry. Moim zdaniem ta budowa kolei Konin-Turek to jest wielka lipa. To populistyczny propagandowy pomysł kampanijny - wskazywał Mirosław Kałużny.

Przedsiębiorca dodał, że myślał, iż pomysł budowy kolei umrze śmiercią naturalną, ale w kampanii przyjechał premier i prezydent Andrzej Duda, którzy potwierdzili tę inwestycję. Okazywało się, że to będzie realne, że to będzie kontynuowane. Wówczas - jak podkreślił - niektórzy sceptycy kolei, zwątpili i nie odzywali się. 

-Dzisiaj kontynuowanie tej populistycznej wizji uważam, że to szkodliwa i perfidna gra wiceministra rolnictwa Ryszarda Bartosika. On nie jest ministrem infrastruktury. Byłem członkiem zarządu powiatu jak starostą był Ryszard Bartosik, w tym czasie upadł PKS. Naszymi decyzjami on był zlikwidowany. Wiemy ile on pochłonął pieniędzy. To wtedy spadło na ręce burmistrza. PKS się nawet w Turku nie utrzymał. Budowa kolei i ten prawie miliard złotych potrzebny na ten cel uważam, że jest wpisany wirtualnie. Program unijny odnośnie kolei mówi o szybkich kolejach. Szybka kolej to taka, która przemieszcza się z prędkością 250 km/h. Taką kolej to jest sens budować, ale tutaj to nie widzę sensu. To była taka sytuacja, że pogadał sobie i każdy może tak powiedzieć. Mówię stanowcze nie kontynuacji tej wojny i wizji - zaznaczał organizator konferencji.

Jednak jak się okazało nie o kolej tak naprawdę chodziło w spotkaniu, które zorganizował przedsiębiorca. Otóż jak wyjaśnił chciał on przekształcić swoją salę weselną na żłobek, a nawet otrzymał na ten cel dofinansowanie z rządowego programu Maluch+ (ponad 254 tys. zł). Pieniądze z budżetu państwa już prawie były w kieszeni pana Mirosława, ale zdecydował się on odrzucić przyznane mu środki państwowe. Dlaczego?

- Rząd robi swoje, samorząd robi swoje. Rezygnuje z tego żłobka, nie podejmuję się inwestycji. Dotację daję do dyspozycji wiceministrowi jak chce budować kolej - nie będzie żłobka, ale będzie kolej. Zamykam drogę manipulacji
Chce jasno powiedzieć, że winę za to, że tu nie będzie żłobka ponosi wiceminister rolnictwa. My juz nie będzie grać w jego szachownicy. Nas nie interesuje rozstawianie po kątach. My za jego decyzje ponosimy odpowiedzialność, ponosimy straty z jego wypowiedzi. Nasze miasto traci 254 tys. zł teraz. Mówię jasno i otwarcie . Winę za to, że nie będzie żłobka ponosi wiceminister Ryszard Bartosik - mówił Mirosław Kałużny dodając, że jeśli kolej nie powstanie to nie widzi innego wyjścia jak podanie się Ryszarda Bartosika do dymisji.

Z upływem konferencji nie trudno było się zorientować, że to jednak nie kolej sama w sobie jest problemem a fakt, że miasto zmniejszyło dotację do niepublicznych żłobków. Inwestycja pana Mirosława musiałaby funkcjonować przez minimum pięć lat, aby nie zwracać rządowych środków, o które z sukcesem się postarał. Jak inwestor wystraszył się, że miasto dokładając do kolei znalazłoby się w trudnej sytuacji i kolejny raz zmniejszyłoby dotacje. Minister Bartosik na swojej konferencji podkreślił jednak, że nie ma żadnych wymogów co do samorządów lokalnych oprócz takich aby popierały te przedsięwzięcia. Środki od samorządów lokalnych niewiele wniosą w ten projekt, a uszczupliłyby bardzo i tak skromne w wielu przypadkach gminne czy powiatowe budżety.

Ostatecznie Mirosław Kałużny, jako powód swojej rezygnacji wpisał w oświadczeniu, że odrzuca środki państwowe, ze względu na forsowanie przez ministra Bartosika programu Kolej Plus na odcinku Konin-Turek, który może doprowadzić do ruiny finansowej gminę miejską Turek.

Pracodawca do 1 lutego ma czas na PIT-11
"Mamy dwie dłonie, pierwsza jest po to, aby pomaga...

Podobne wpisy

 

Komentarze 3

Gość - Kuba w czwartek, 04 lutego 2021 19:44

Antosik przejdź się po osiedlach na wieczorny spacerek, poczuj ten zapach, benzopirenu, spalanych śmieci. Zrobić z tym porządek to twój zasr.... OBOWIĄZEK. Gołym okiem widać kto popełnia przestępstwo i truje swoich sąsiadów.

Antosik przejdź się po osiedlach na wieczorny spacerek, poczuj ten zapach, benzopirenu, spalanych śmieci. Zrobić z tym porządek to twój zasr.... OBOWIĄZEK. Gołym okiem widać kto popełnia przestępstwo i truje swoich sąsiadów.
Gość - Marek w poniedziałek, 25 stycznia 2021 21:35

Tak tak Panie M.Kałużny, prowadził pan dom weselny, a teraz pan chciał prowadzić żłobek, dobre sobie. To dopiero jest bujda na reserach, jak Pan nie wiesz co ze sobą zrobić to weź pan się do konkretnej roboty, a nie gwiazdorzenia się panu zachciało. Naprawdę to jest dobra rada. Nie gadamy tylko robimy Panie M. Kałużny.

Tak tak Panie M.Kałużny, prowadził pan dom weselny, a teraz pan chciał prowadzić żłobek, dobre sobie. To dopiero jest bujda na reserach, jak Pan nie wiesz co ze sobą zrobić to weź pan się do konkretnej roboty, a nie gwiazdorzenia się panu zachciało. Naprawdę to jest dobra rada. Nie gadamy tylko robimy Panie M. Kałużny.
Gość - Bartek w poniedziałek, 25 stycznia 2021 19:23

Miejmy nadzieję ,że to bajdurzenie o kolejce do Konina przez Bartosika z PiS będzie jego gwoździem do politycznej trumny .Może w końcu jego sympatycy zrozumieją jak są ''robieni w konia'' przez pisowskich funkcjonariuszy Kaczyńskiego.

Miejmy nadzieję ,że to bajdurzenie o kolejce do Konina przez Bartosika z PiS będzie jego gwoździem do politycznej trumny .Może w końcu jego sympatycy zrozumieją jak są ''robieni w konia'' przez pisowskich funkcjonariuszy Kaczyńskiego.
Gość
środa, 01 grudnia 2021

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Jedwabnicza 4, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
Telefon: 508 759 732
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.