Uwaga

Nie wybrano kategorii lub kategoria nie zawiera żadnej zawartości

Wiem, ale nie powiem. Buta i arogancja PGKiM, czy zwykła niechęć do mieszkańców Turku?

redakcja iTurek.net

Jednym z tematów trwającej w Turku kampanii wyborczej przed wyborami samorządowymi jest problem pobierania przez Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Turku opłat za tzw. deszczówkę. Kwestia ta na przestrzeni ostatnich lat wielokrotnie powracała jak bumerang w lokalnych dyskusjach.

W ostatnim czasie stała się ona także i osią sporu między Dariuszem Kałużnym i Romualdem Antosikiem. Panowie wymienili się uprzejmościami w formie publicznych oświadczeń i w trakcie debaty przedwyborczej. Swój głos w dyskusji zabrały także wspólnoty mieszkaniowe, które są zobowiązane uiszczać na rzecz PGKiM sporne opłaty. Obowiązek ich płacenia dotyczy znacznej liczby mieszkańców Turku. Kwestie związane z oceną zasadności dokonywania tych obciążeń zawsze budzą duże emocje i zainteresowanie społeczne. W przypadku Turku jest to tym bardziej uzasadnione, albowiem dyskusja co do legalności pobierania spornych opłat przez PGKiM toczy się już od wielu lat, o czym już wielokrotnie pisaliśmy na łamach naszego portalu.

Nie jest również tajemnicą, że PGKiM pozostaje w sporach sądowych ze wspólnotami mieszkańców z Turku, których przedmiotem jest ocena działań przedsiębiorstwa w związku z pobieraniem opłat za wody opadowe i deszczowe. W związku z – co prawda wciąż nieprawomocnymi za wyjątkiem jednego- wyrokami Sądu Rejonowego w Turku i Sądu Okręgowego w Koninie uprawdopodobniono, że działania spółki miejskiej mogą nie być zgodne z obowiązującymi przepisami, co również budzi dalsze zainteresowanie opinii publicznej, która oczekuje rewizji sposobu działania PGKiM i zaprzestania pobierania spornych opłat. Redakcja iTurek.net stara się na bieżąco relacjonować te wszystkie wydarzenia, publikując materiały prasowe na ten temat.

Po ich publikacji PGKiM kierowało do nas pisma, które w ocenie redakcji wpisywały się w tzw. strategię SLAPP (Stategic Lawsuit Against Public Participation), która jest obliczona na zamrożenie debaty publicznej i unicestwienie możliwość realizacji prawa obywateli do krytyki organów władzy publicznej. Z takim podejściem w ostatnich latach mieliśmy także do czynienia ze strony innych podmiotów. Ten sposób działania dostrzegł w ostatnim czasie także i inny lokalny portal Turek24, który poddał w wątpliwość, czy takie działania nie mają charakteru zastraszania lokalnych mediów, o czym mogą Państwo przeczytać TUTAJ

W związku z powyższym – chcąc korzystać z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawa obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej, do czego zgodnie z art. 1 ustawy prawo prasowe redakcja iTurek.net jest zobowiązana – zwróciliśmy się w marcu 2024 r. do PGKiM z pismem, w którym zawarliśmy szereg pytań w celu kompleksowego i rzetelnego opracowania tematyki związanej z problemem pobierania opłat za tzw. deszczówkę w Turku.

Pytaliśmy w nim m.in. o to jaka jest podstawa prawna pobierania przez PGKiM tych opłat, jakie są ich stawki i w jaki sposób zostały określone, jaka była ogólna kwota uzyskana przez PGKiM z tytułu poboru tych opłat za poprzednie lata, jakie kwoty i z jakiego tytułu były odprowadzane przez PGKiM na rzecz Państwowego Przedsiębiorstwa Wodnego – Wody Polskie, a także ile postępowań sądowych zostało wszczętych z inicjatywy PGKiM lub przeciwko PGKiM w związku z poborem opłat za deszczówkę i w jaki w jaki sposób te postępowania się zakończyły oraz ile wyniósł koszt obsługi prawnej tych postępowań. Korzystając z okazji pytaliśmy także o ogólną kondycję finansową miejskiej spółki, w tym o wyniki finansowe PGKiM oraz o istnienie ewentualnej straty i jej przyczyn, a także o plan naprawczy w przypadku jej zaistnienia. Chcieliśmy się także dowiedzieć ile wynosiło wynagrodzenie prezesa zarządu spółki w 2023 r. Uważamy, że o tym wszystkim mają prawo wiedzieć mieszkańcy Turku, aby mogli ocenić czy instytucje komunalne są zarządzane w sposób prawidłowy, a pieniądze podatników wydatkowane są w sposób rzetelny i legalny.

Nie była dla nas zaskoczeniem odpowiedź PGKiM na skierowane do nich pismo o udzielenie nam wyżej wymienionych informacji. Miejska spółka nie odpowiedziała redakcji iTurek.net na żadne z zadanych pytań i nie udostępniła żadnych wnioskowanych przez nas danych. Oczywiście stanowisko PGKiM zostało obudowane bardzo szeroką argumentacją prawną. Wyjaśniono nam, że część informacji, o które wnioskujemy to informacje ogólnodostępne, które powinniśmy sami pozyskać. Zarzucono również, że nasze pytania są nieprecyzyjne.

Zdumiewającym jest dla redakcji argument, że brak jest interesu publicznego do udzielenia nam wnioskowanych informacji. Oczywistym jest przecież, że omawiana problematyka jest niezwykle istotna dla mieszkańców, w tym również i ich wspólnot, które ponoszą te opłaty. Od wielu miesięcy trwa szeroka dyskusją w której kwestionowana jest zasadność działań PGKiM, a prawidłowość działań spółki podważyły również i wyroki sądów (orzeczenia są nieprawomocne za wyjątkiem jednego). W kontekście tych wszystkich okoliczności zasadnym jest przyjęcie – czego władze spółki całkowicie nie dostrzegają lub nie chcą dostrzec - że przekazanie mieszkańcom wnioskowanych przez nas informacji jest związane z realizacją społecznie uzasadnionego interesu.

Każdy obywatel ma bowiem prawo do uzyskiwania informacji o działalności podmiotów publicznych oraz do dokonywania krytycznej oceny podejmowanych przez nich działań. Prasa ma to prawo przez swoją działalność urzeczywistniać. Jest to standard i jedna z podstaw demokratycznego państwa prawnego. Pomijając już wszelkie kwestie prawne w kontekście całokształtu okoliczności związanych z problemem deszczówki w naszej ocenie nic nie stało na przeszkodzie – być może był to po prostu brak dobrej woli – aby wnioskowane informacje nam po prostu przekazać. Z pewnością przyczyniłoby się to do jednoznacznego wyjaśnienia wielu budzących wątpliwości kwestii. Mimo to PGKiM nie chciało tego uczynić.

Skierowane przez nas pismo o udostępnienie informacji publicznej wraz z odpowiedzią przesłaną nam przez PGKiM publikujemy poniżej, aby każdy z naszych czytelników mógł ocenić postawę władz miejskiej spółki.

Zastanawiamy się jednak czy postawa Mirosława Wypióra – prezesa PGKiM – jest emanacją buty i arogancji miejskiej władzy? A może to po prostu zwykła niechęć do mieszkańców Turku, którzy nie powinni się interesować w jaki sposób funkcjonuje komunalna spółka i na jakiej podstawie pobiera opłaty, ale powinni je uiszczać bez słowa sprzeciwu? Być może to próba ukrycia niewygodnych związanych ze sposobem zarządzania faktów?

Zostawiamy Państwa z tymi pytaniami. My tymczasem oczekujemy na nadejście formalnej decyzji odmawiającej nam udzielenia wnioskowanych informacji. Po jej analizie z zespołem naszych prawników rozważymy wystosowanie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w celu zbadania legalności opisanych przez nas działań.
 
 
422640723 895855282282603 2374037222840147441 n
Obwieszczenie Starosty Tureckiego
Nowe inwestycje Powiatu Tureckiego na terenie gmin...

Podobne wpisy

 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
wtorek, 28 maja 2024

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Kwiatowa 24, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.