Z tego strajku nikt nie wyjdzie wygrany. Najbardziej przegrają dzieci

Dariusz Jasak i Romuald Antosik

Tu nie będzie wygranych- takie smutne wnioski o trwającym, także w Turku, strajku nauczycieli padały podczas obrad sesji rady miejskiej. Burmistrz oraz radni próbowali komentować sytuację w lokalnej oświacie, która do łatwych nie należy. Nie obyło się przy tym bez skrajnych emocji. Szczególnie iskrzyło pomiędzy burmistrzem Antosikiem, a wiceprzewodniczącym rady Dariuszem Jasakiem.

Egzaminy w cieniu strajku

W poniedziałek, 8 kwietnia do strajku przyłączyło się 90 proc. kadry pedagogicznej z turkowskich szkół i 96 proc. nauczycieli z miejskich przedszkoli. W tym czasie przeprowadzono egzaminy gimnazjalne oraz egzaminy dla ósmoklasistów.

- Chciałbym podkreślić, że wszystkie egzaminy przebiegły prawidłowo. Chciałbym podziękować dyrektorom, nauczycielom, wszystkim, którzy nieodpłatnie zgodzili się zasiąść w komisjach egzaminacyjnych - mówił burmistrz Romuald Antosik, dziękując też pracownikom Wydziału Spraw Społecznych, na których spoczął obowiązek przeprowadzenia egzaminów.

Podziękowania jednak nie złagodziły skrajnych nastrojów związanych ze strajkiem nauczycieli. Głos, poniekąd w imieniu nauczycieli, którzy do strajku się nie włączyli, zabrał wiceprzewodniczący rady miejskiej Dariusz Jasak.

- Prosiłbym nauczycieli o powściągliwość, bo moje doświadczenia jako osoby, która nie strajkuje, są dość bolesne. Ja nie strajkuje, z pokoju wyniesiono krzesła, koledzy na korytarzu rąk mi nie podają - mówił radny Jasak, wspominając o tym, że wcześniej także były sytuacje, kiedy poprzedni starosta zlikwidował nauczycielom dodatek mieszkaniowy i wypowiedział układ zbiorowy, a mimo to nie było protestów.

- Chciałbym żebyśmy siebie nie obrażali, bo za chwilę wrócimy do naszych pokojów nauczycielskich, które zapełnią się krzesełkami i usiądziemy wszyscy razem i możemy patrzeć na siebie z nienawiścią. Warto rozmawiać merytorycznie o problemach - jest ich dużo - apelował wiceprzewodniczący.

Zadał on też burmistrzowi pytania o to, czym podyktowany był jego udział w manifestacji nauczycieli zorganizowanej na turkowskiej starówce, o ofertę dla wszystkich pracowników, ze szczególnym uwzględnieniem pracowników niepedagogicznych. Dariusz Jasak pytał o to, czy burmistrz wesprze kolejne grupy strajkujące, np. pracowników socjalnych, którzy również domagają się godnych wypłat czy też pracowników Urzędu Miasta, jeśli taka sytuacja zaistnieje.

- Uważam, że popełnił pan błąd, pojawiając się wśród strajkujących - mówił radny Jasak do Romualda Antosika.

W odpowiedzi burmistrz poinformował wiceprzewodniczącego rady, że udział w strajku podyktowany był przyzwoitością, co obecni na sali przedstawiciele nauczycieli nagrodzili gromkimi oklaskami.

- Mam dwójkę dzieci, będąc burmistrzem miasta Turku też jestem ojcem. Jestem szczęśliwym ojcem nieszczęśliwego dziecka, które jest w ósmej klasie. To jest dla mnie lekcja, że nie zawsze to, co się pisze w programie wyborczym trzeba realizować po trupach. Trzeba mierzyć siły na zamiary i czy społeczeństwo tego rzeczywiście oczekuje - rozpoczął swoją odpowiedź burmistrz.

Dodał też, że pracownicy niepedagogiczni otrzymali dodatek emerytalny, fundusz nagród i podwyżkę w wysokości 2,3 proc.

Tylko świnie pilnują na egzaminie…

Kolejny raz podczas sesji nie zabrakło także odniesień do aktywności Dariusza Jasak w mediach społecznościowych.

- To pan zamieścił zdjęcie „Tylko świnie siedzą na egzaminie”. Nie napisał pan, że u nas na szczęście kulturalnie podchodzą do strajku. Jest pan wiceprzewodniczącym rady miejskiej, pana się identyfikuje z miastem. Nauczyciele powinni być apolityczni, tak samo jak katecheci , pan wie, że nie powinien być pan członkiem partii politycznej, jak pan nie wie, to się już pan dowiedział. Łatwo się mówi, jak się siedzi tam, łatwo się mówi, jak się reprezentuje interes partii. Czy uważa pan, że nauczyciele zarabiają wystarczająco? Ze strony samorządu miasta Turku jest robione wszystko, co możliwe żeby pomoc w oświacie, natomiast pamiętajcie, że ta dyskusja, którą prowadzimy nie pomaga nauczycielom - w ten sposób burmistrz upomniał radnego Jasaka w kontekście jego działań w social media.

W obronę strajkujących wziął także radny Derucki, wykazując ile przyjdzie samorządom zapłacić za reformę edukacji. W mało optymistycznym tonie wypowiedział się także Maciej Aniołczyk.

- Nauczyciele wrócą do pracy z bagażem doświadczeń i tu nie będzie zwycięzców, będą sami przegrani, a najbardziej przegrane dzieci. Uczone przez pracowników - nauczycieli, którzy bez serca będą wykonywać swój zawód. My możemy apelować o to, żeby o tym myśleć - mówił.

Głos w swojej obronie zabrał również Dariusz Jasak, powołując się na słowa m.in. papieża Jana Pawła II, który w swych encyklikach podnosił, że polityka jest trudnym sposobem wykonywania chrześcijańskiego obowiązku służby drugim. Odniósł się też do wpisu na facebooku.

- Pan burmistrz w sposób niepełny i manipulatorski zacytował wpis, bo zacytował tylko zdjęcie, a tymczasem pod udostępnionym zdjęciem widniał napis „A tymczasem przed poniedziałkowym egzaminem ósmoklasistów… przesłanie do tych pedagogów, którzy przyjdą na egzamin i umożliwią dzieciom jego napisanie. Bardzo dobra lekcja dla młodzieży o wartościach” - wskazywał wiceprzewodniczący.

Wpis miał pokazać, jak traktowani są nauczyciele, którzy nie przystąpili do strajku. Wnioski z całej dyskusji nie są optymistyczne dla nikogo. Trudno jest nie tylko nauczycielom, ale też samorządowcom, rodzicom, a skutki strajkowych nastrojów najbardziej odczuć mogą jednak uczniowie, o których dobro podobno wszyscy chcą zadbać.

W parafiach rozpoczęło się Triduum Paschalne
Radni zadecydowali. „Lego rondo” oficjalnie otrzym...

Podobne wpisy

 

Komentarze 10

d8b w niedziela, 21 kwiecień 2019 10:07

Katecheci nie strajkują bo nie są nauczycielami, dziwne bo pieniądze dostają jak nauczyciele. Ktoś to wyjaśni? Pewnie u Rydzyka trzeba jakiś specjalny kurs ukończyć by zostać katechetą? Ciekawe co wiara mówi o pchaniu się do polityki.

Katecheci nie strajkują bo nie są nauczycielami, dziwne bo pieniądze dostają jak nauczyciele. Ktoś to wyjaśni? Pewnie u Rydzyka trzeba jakiś specjalny kurs ukończyć by zostać katechetą? Ciekawe co wiara mówi o pchaniu się do polityki.
XXX w wtorek, 23 kwiecień 2019 09:42

Może się mylę, ale katecheci raczej nie są zatrudnieni na zasadach karty nauczyciela tylko umowy o pracę.

Może się mylę, ale katecheci raczej nie są zatrudnieni na zasadach karty nauczyciela tylko umowy o pracę.
zejdźcie na ziemię w piątek, 19 kwiecień 2019 16:24

Odnoszę wrażenie że miejscy radni bardzo lubią zajmować się tematami poza ich kompetencjami, ale medialnymi. Rozwodza się wielce nad LGBT albo starciem nauczycieli z rządem i tak dalej. Może zamiast łapać się nośnych tematów z nadzieją na artykuły w mediach zajeliby sie problemami ze swojego podwórka. Niejeden mieszkaniec brodzi w blocie i jeździ po dziurach, tym się trzeba zajmować a nie na sesji udawać dyskutantów rodem z TVP czy TVN24.

Odnoszę wrażenie że miejscy radni bardzo lubią zajmować się tematami poza ich kompetencjami, ale medialnymi. Rozwodza się wielce nad LGBT albo starciem nauczycieli z rządem i tak dalej. Może zamiast łapać się nośnych tematów z nadzieją na artykuły w mediach zajeliby sie problemami ze swojego podwórka. Niejeden mieszkaniec brodzi w blocie i jeździ po dziurach, tym się trzeba zajmować a nie na sesji udawać dyskutantów rodem z TVP czy TVN24.
rodzic w piątek, 19 kwiecień 2019 13:32

Oj Oj nauczyciele i Burmistrz nie igrajcie z nami rodzicami.

Oj Oj nauczyciele i Burmistrz nie igrajcie z nami rodzicami.
Rodzic przez duże R w piątek, 19 kwiecień 2019 16:22

Całym sercem jestem z Wami. Wytrzymajcie.

Całym sercem jestem z Wami. Wytrzymajcie.
Tomek w piątek, 19 kwiecień 2019 05:11

Wstyd mi za nauczycieli. Jaki wy przykład dajecie? Mogliście wybrać inną drogę protestu i we wakacje jechać do Warszawy, też byście wywalczyli to samo co teraz i bez poszkodowanych dzieci. Daliscie sie zmanipulowac i posluzyc do kampani wyborczej, wy ktorzy powinni byc madrzejsi i dawac przyklad innym. A robiac to w taki sposob, patrzycie tylko na wlasny tylek, dla mnie jesteście niestety we większości patologia polskiej szkoły. A burmistrz? Porażka. A ja na niego głosowałem już nie powtórzę tego błędu.

Wstyd mi za nauczycieli. Jaki wy przykład dajecie? Mogliście wybrać inną drogę protestu i we wakacje jechać do Warszawy, też byście wywalczyli to samo co teraz i bez poszkodowanych dzieci. Daliscie sie zmanipulowac i posluzyc do kampani wyborczej, wy ktorzy powinni byc madrzejsi i dawac przyklad innym. A robiac to w taki sposob, patrzycie tylko na wlasny tylek, dla mnie jesteście niestety we większości patologia polskiej szkoły. A burmistrz? Porażka. A ja na niego głosowałem już nie powtórzę tego błędu.
Gość w piątek, 19 kwiecień 2019 22:50

Dołączam do tych słów , nauczyciel - wzór do naśladowania

Dołączam do tych słów , nauczyciel - wzór do naśladowania
Ela w piątek, 19 kwiecień 2019 19:31

Dla nas wakacje to przymusowy urlop, a czy Pan w czasie swojego urlopu wybranego w dowolnym dla siebie terminie też będzie strajkować? Czy raczej pojedzie np.we wrześniu na cudowne i tanie wakacje. Bo my nauczyciele w lipcu czy sierpniu możemy pojeździć tylko palcem po mapie, gdyż ceny są druzgocąco wysokie. Pozdrawiam

Dla nas wakacje to przymusowy urlop, a czy Pan w czasie swojego urlopu wybranego w dowolnym dla siebie terminie też będzie strajkować? Czy raczej pojedzie np.we wrześniu na cudowne i tanie wakacje. Bo my nauczyciele w lipcu czy sierpniu możemy pojeździć tylko palcem po mapie, gdyż ceny są druzgocąco wysokie. Pozdrawiam
Pracownik w wtorek, 23 kwiecień 2019 09:29

Pani nauczyciel "ELA". O czym Pani pisze!!!. My pracujący w prywatnych firmach mamy 26 dni urlopu w roku i z tego 2 tygodnie obowiązkowego w ciągłości, który wybieramy w miesiącach lipiec i sierpień. Wybieramy wtedy kiedy dzieci mają wolne i nie idą do szkoły, by zaczerpnąć powietrza z całą rodziną. Musimy dostosować się do kolegów i nie wybiera się wtedy kiedy nam pasuje, tylko wtedy kiedy pracodawca nam na to pozwoli. Czy zakład stanie, bo wszyscy chcą iść z początkiem lipca??. NO NIE!!!. Argument jaki Pani podaje świadczy tylko o braku wyobraźni i wiedzy... pisząc takie bzdury jakim Pani jest wzorem?? (bardzo delikatnie to ująłem !!).

Pani nauczyciel "ELA". O czym Pani pisze!!!. My pracujący w prywatnych firmach mamy 26 dni urlopu w roku i z tego 2 tygodnie obowiązkowego w ciągłości, który wybieramy w miesiącach lipiec i sierpień. Wybieramy wtedy kiedy dzieci mają wolne i nie idą do szkoły, by zaczerpnąć powietrza z całą rodziną. Musimy dostosować się do kolegów i nie wybiera się wtedy kiedy nam pasuje, tylko wtedy kiedy pracodawca nam na to pozwoli. Czy zakład stanie, bo wszyscy chcą iść z początkiem lipca??. NO NIE!!!. Argument jaki Pani podaje świadczy tylko o braku wyobraźni i wiedzy... pisząc takie bzdury jakim Pani jest wzorem?? (bardzo delikatnie to ująłem !!).
szok i niedowierzanie w czwartek, 18 kwiecień 2019 22:48

Ojojoj, czyli co teraz - wspólnych wyjazdów na narty już nie będzie? A co do tego identyfikowania się ze swoimi miasteczkami, to ciekawe czy główny zatroskany był też na jakimś wiecu poparcia w Dobrej, czy wsparł tamtejszych belfrów

Ojojoj, czyli co teraz - wspólnych wyjazdów na narty już nie będzie? A co do tego identyfikowania się ze swoimi miasteczkami, to ciekawe czy główny zatroskany był też na jakimś wiecu poparcia w Dobrej, czy wsparł tamtejszych belfrów :)
niedziela, 18 sierpień 2019

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Jedwabnicza 4, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. ,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.