Zły system zarządzania czy gra polityczna? – czyli, co słychać w turkowskim Wydziale Komunikacji

Image_1

Kolejki, zamieszanie i brak odpowiednich rozwiązań- tak podsumować można publiczną wypowiedź radnego gminy Przykona Krzysztofa Dygasa na temat Wydziału Komunikacji w Turku. Sytuacja, w której znalazł się radny skłoniła go podjęcia interwencji, mimo, że w miejscu o którym mowa nic nie zmienia się od lat. Jak mówi sam dyrektor Wydziału Komunikacji Mirosław Ścisły wywołana została sytuacja dyskredytacji funkcjonowania o podłożu politycznym.

Stanowisko szybkiej obsługi i rejestracja internetowa dla usprawnienia systemu
Temat Wydziału Komunikacji podjął podczas jednej z sesji gminy Przykona radny Krzysztof Dygas.

-Dzisiaj byłem wyrejestrować pojazd. O godzinie 9.30 okazuje się, że nie ma już numerków. Przychodzi klient, wyciąga sobie 10 numerków, następnie 5, przychodzę ja i już numerków nie ma. Siedzi pan i mówi że może mi dać jeden numerek. Wyrejestrowanie pojazdu trwa 5 minut, ale ja czekam w tej kolejce, gdzie jest rejestracja- mówił zbulwersowany Krzysztof Dygas.

W ocenie dyrektora Wydziału Komunikacji Mirosława Ścisłego podjęty przez radnego temat to pewna gra polityczna, która ma na celu dyskredytacje wydziału. System, który według Krzysztofa Dygasa nie sprawdza się istnieje już od dawna, choć wraz ze zmianą dyrektora podjęte zostały pewne działania w celu sprawniejszego funkcjonowania.

- Obecnie jest sezon wakacyjny, urlopowy i trudno mówić tu o pełnej obsadzie i pełnym funkcjonowaniu, wydziału ale zaraz po wakacjach przeprowadzimy modyfikacje i wprowadzimy tak zwane „stanowisko do szybkiej obsługi”. Czyli te tematy, które nie wymagają tak długiego procesu, jak rejestracja pojazdu będą obsługiwane odrębnie. I to będzie pewne usprawnienie, które pozwoli na to żeby przynajmniej te osoby nie musiały tak długo czekać do załatwienia swojej sprawy. Natomiast sama rejestracja to proces który trwa około pół godziny. Jeżeli pracownik ma na obsługę interesanta 6,5 godziny to łatwo policzyć ile może wykonać rejestracji- tłumaczy dyrektor.

Aby usprawnić działania prowadzona jest rejestracja internetowa. Każda osoba zarejestrowana w te sposób o danej godzinie w wyznaczonym terminie może załatwić trzy sprawy. Nie wszyscy jednak chwalą takie rozwiązanie.

-Chciałem zarejestrować się przez internet. Termin jest, ale trzeba strasznie długo na niego czekać- mówi radny z Przykony.

Innego zdania jest Mirosław Ścisły, który jak mówi wolne terminy dostępne są już za niecałe dwa tygodnie.

- Kiedy rozpoczynałem pracę czas oczekiwania to dwa miesiące. Przypomnę tylko, że czas ustawowy na załatwienie większości spraw dotyczących pojazdu wynosi 30 dni- informuje dyrektor.

Nadmierna liczba pojazdów przyczyną kolejek
Według dyrektora problemem jest wyjątkowo duża ilość firm, które chcą rejestrować pojazdy. Powiat Turecki charakteryzuje się tym, że sprowadza się dużo pojazdów i wiele osób w krótkim czasie je zmienia.

-W okolicznych powiatach pracownicy wykonują około 12, 13 rejestracji. Natomiast pracownicy w Turku wykonują ich więcej niż 15. Więc ta wydajność pracowników jest naprawdę duża. Chylę czoła przed nimi bo naprawdę ciężko pracują, nie jest to docenione i opinie są ukształtowane z podtekstem. Nie są sprawiedliwe, obiektywne i prawdziwe- informuje Mirosław Ścisły.

Jak powiedział Krzysztof Dygas wystarczy usiąść w kolejce i posłuchać, co mówią ludzie. Według niego nikt nie ma czasu, aby brać kilka dni wolnych od pracy, aby załatwić ważne sprawy w Wydziale Komunikacji. Rady zastanawia się również, co w momencie, kiedy pojazd ulegnie wypadkowi, a nie jest zarejestrowany z powodu zbyt dużej kolejki, a tym samym brak możliwości „załatwienia” sprawy.
Według dyrektora Wydziału Komunikacji w Turku Mirosława Ścisłego błędy pojawiają się między innymi przez zachowania ludzi podobne do radnego z Przykony, który świadomie zablokował system.

-Wydaje mi się, że radny dopuścił się dużej nieprawidłowości i naraził osoby, które czekały w tym dniu na duże niedogodności. Pobrał on kilkanaście numerów i zablokować system kolejkowy, który więcej ludzi nie mógł zarejestrować-mówił dyrektor.

Radny swoje wątpliwości wyraził również bezpośrednio w Wydziale Komunikacji. Jednak, jak powiedział dyrektor Ścisły nic konstruktywnego spotkanie nie wniosło bowiem oparte było głównie na krzyku radnego z Przykony, nie natomiast na jakimkolwiek dialogu.

Tuliszków: Niebezpieczna Kępina. Opel dachował na ...
Lepiej na ulicy Matejki

Podobne wpisy

 

Komentarze 6

Gość - Paweł w czwartek, 24 październik 2019 08:07

Niech dyrektor jedzie zobaczyć jak rejestracja pojazdów przebiega we Wrześni, tam nikt nie czeka dłużej niż pół godziny, Turek jest sto lat za nimi.

Niech dyrektor jedzie zobaczyć jak rejestracja pojazdów przebiega we Wrześni, tam nikt nie czeka dłużej niż pół godziny, Turek jest sto lat za nimi.
Gość - Krzysztof Dygas w niedziela, 22 lipiec 2018 15:35

Pobrałem więcej numerków do rejestracji, ale nie po to, aby zablokować system, a po to, aby udowodnić Panu Staroście, jak zły jest system rejestracji w wydziale komunikacji. Poza tym przekazałem pobrane numery Panu Staroście, aby mógł pokazać dyrektorowi Ścisłemu, że każdy może w taki sposób blokować system. Odniosę się jeszcze do wypowiedzi Pana dyrektora Ścisłego, który stwierdził, że rozmowa ze mną nie przyniosła nic konstruktywnego i oparta była na krzykach. Pan dyrektor zapomniał dodać, że zaproponował mi załatwienie mojej sprawy od ręki poza kolejnością, ja odmówiłem, zaznaczając, że nie można jednych interesantów traktować lepiej, a innych gorzej, bo to nie jest sprawiedliwe. Może podniosłem wtedy głos, ale tylko dlatego, że irytuje mnie rozwiązywanie problemów w taki sposób. Jeśli chodzi natomiast o zarzucanie mi gry politycznej, to najchętniej przyszedłbym do Pana Ścisłego z tymi wszystkimi osobami, które prosiły mnie o interwencje w tej sprawie i ciekaw jestem czy też posądzono by je o grę polityczną. Jeśli coś nie działa prawidłowo to obywatele mają prawo reagować i według mnie nie można tego nazwać grą polityczną. Wcześniej nie podnosiłem tego tematu, ale skoro Pan Ścisły wywołał już temat polityki, to proszę o wyjaśnienie mi jak to jest z tym naszym powiatem, że "stawia się na młodych", a Pan dyrektor zajmuje swoje stanowisko w powiecie pomimo tego, że pobiera już emeryturę w kwocie "10.382,69 brutto/miesięcznie" co zaznaczył w oświadczeniu majątkowym z 2018r. Oświadczenie może pobrać każdy ze strony internetowej BIP Powiatu Tureckiego, zaznaczam to, bo nie chcę aby znów zarzucano mi grę polityczną.

Pobrałem więcej numerków do rejestracji, ale nie po to, aby zablokować system, a po to, aby udowodnić Panu Staroście, jak zły jest system rejestracji w wydziale komunikacji. Poza tym przekazałem pobrane numery Panu Staroście, aby mógł pokazać dyrektorowi Ścisłemu, że każdy może w taki sposób blokować system. Odniosę się jeszcze do wypowiedzi Pana dyrektora Ścisłego, który stwierdził, że rozmowa ze mną nie przyniosła nic konstruktywnego i oparta była na krzykach. Pan dyrektor zapomniał dodać, że zaproponował mi załatwienie mojej sprawy od ręki poza kolejnością, ja odmówiłem, zaznaczając, że nie można jednych interesantów traktować lepiej, a innych gorzej, bo to nie jest sprawiedliwe. Może podniosłem wtedy głos, ale tylko dlatego, że irytuje mnie rozwiązywanie problemów w taki sposób. Jeśli chodzi natomiast o zarzucanie mi gry politycznej, to najchętniej przyszedłbym do Pana Ścisłego z tymi wszystkimi osobami, które prosiły mnie o interwencje w tej sprawie i ciekaw jestem czy też posądzono by je o grę polityczną. Jeśli coś nie działa prawidłowo to obywatele mają prawo reagować i według mnie nie można tego nazwać grą polityczną. Wcześniej nie podnosiłem tego tematu, ale skoro Pan Ścisły wywołał już temat polityki, to proszę o wyjaśnienie mi jak to jest z tym naszym powiatem, że "stawia się na młodych", a Pan dyrektor zajmuje swoje stanowisko w powiecie pomimo tego, że pobiera już emeryturę w kwocie "10.382,69 brutto/miesięcznie" co zaznaczył w oświadczeniu majątkowym z 2018r. Oświadczenie może pobrać każdy ze strony internetowej BIP Powiatu Tureckiego, zaznaczam to, bo nie chcę aby znów zarzucano mi grę polityczną.
Gość - Interesant w piątek, 20 lipiec 2018 09:11

Ludzie już od 6 rano czekają żeby zdążyć pobrać numerek. O 7.30 jest już za późno żeby coś zalatwic. Ludzie w kosmos lataja a w Turku nikt nie potrafi zorganizować systemu działania wydziału komunikacji.

Ludzie już od 6 rano czekają żeby zdążyć pobrać numerek. O 7.30 jest już za późno żeby coś zalatwic. Ludzie w kosmos lataja a w Turku nikt nie potrafi zorganizować systemu działania wydziału komunikacji.
Gość - moze nowy radny w piątek, 20 lipiec 2018 00:01

proste marek

powinien rejestrować pojazdy w wolnym czasie pan dyrektor tez i numerki powinien wydawać człowiek z biura obsługi którego niema jak i dyrektora który jest trzy dni w tygodniu wystarczy na numerkach wpisywać numer vin pojazdu i sprawa załatwiona następna sprawa w wydziale komunikacji cały czas pan deerektor jak jest to obserwuje klientow na kamerkach monitoringu i jeszcze tam powinien być automat z kawą

proste marek powinien rejestrować pojazdy w wolnym czasie pan dyrektor tez i numerki powinien wydawać człowiek z biura obsługi którego niema jak i dyrektora który jest trzy dni w tygodniu wystarczy na numerkach wpisywać numer vin pojazdu i sprawa załatwiona następna sprawa w wydziale komunikacji cały czas pan deerektor jak jest to obserwuje klientow na kamerkach monitoringu i jeszcze tam powinien być automat z kawą
Gość - popieram w piątek, 20 lipiec 2018 00:01

Radny ma rację! Żeby zgłosić sprzedaż samochodu, bądź wymienić dowód rejestracyjny (brak miejsca) jestem w tej samej kolejce co osoby które chcą zarejestrować. Moje sprawy do 1 formularz i 3 minuty pracy urzędnika, a zarejestrowanie samochodu..... ?

PS.

cyt: "-Wydaje mi się, że radny dopuścił się dużej nieprawidłowości i
naraził osoby, które czekały w tym dniu na duże niedogodności. Pobrał on
kilkanaście numerów i zablokować system kolejkowy, który więcej ludzi
nie mógł zarejestrować-mówił dyrektor."
Chyba czytać nie umiem, nie wiem gdzie w artykule jest napisane, że radny pobrał kilkanaście numerów, owszem podawał przykład takiej osoby, ale....

Radny ma rację! Żeby zgłosić sprzedaż samochodu, bądź wymienić dowód rejestracyjny (brak miejsca) jestem w tej samej kolejce co osoby które chcą zarejestrować. Moje sprawy do 1 formularz i 3 minuty pracy urzędnika, a zarejestrowanie samochodu..... ? PS. cyt: "-Wydaje mi się, że radny dopuścił się dużej nieprawidłowości i naraził osoby, które czekały w tym dniu na duże niedogodności. Pobrał on kilkanaście numerów i zablokować system kolejkowy, który więcej ludzi nie mógł zarejestrować-mówił dyrektor." Chyba czytać nie umiem, nie wiem gdzie w artykule jest napisane, że radny pobrał kilkanaście numerów, owszem podawał przykład takiej osoby, ale....
Gość - Zibi w piątek, 20 lipiec 2018 00:00

W wydziale komunikacji bałagan jest od dawna, a jak powstał system kolejkowy realizowany przez system komputerowy to patologia powstała taka jak opisał radny. Przychodzi ktoś wydrukuje sobie dużo numerków i klapa. Powinien powstać system, gdzie zapisy w kolejce powinny być na imię i nazwisko na dany dzień i godzinę to wtedy byłby porządek. Największy problem właśnie jest z wyrejestrowaniem pojazdu, gdzie czeka się w kolejce z wszystkimi, a cała procedura trwa raptem do 5 minut. Powoduje to kolejki w wydziale. Następne kuriozum to brak możliwości zarejestrowania pojazdu choćby w jeden dzień tygodnia w godzinach popołudniowych. Przecież większość ludzi pracuje od 7 do 15. Latem dochodzi do tego potężna duchota. Tak szanuje się mieszkańców, którzy przecież przynoszą pieniądze dla starostwa.

W wydziale komunikacji bałagan jest od dawna, a jak powstał system kolejkowy realizowany przez system komputerowy to patologia powstała taka jak opisał radny. Przychodzi ktoś wydrukuje sobie dużo numerków i klapa. Powinien powstać system, gdzie zapisy w kolejce powinny być na imię i nazwisko na dany dzień i godzinę to wtedy byłby porządek. Największy problem właśnie jest z wyrejestrowaniem pojazdu, gdzie czeka się w kolejce z wszystkimi, a cała procedura trwa raptem do 5 minut. Powoduje to kolejki w wydziale. Następne kuriozum to brak możliwości zarejestrowania pojazdu choćby w jeden dzień tygodnia w godzinach popołudniowych. Przecież większość ludzi pracuje od 7 do 15. Latem dochodzi do tego potężna duchota. Tak szanuje się mieszkańców, którzy przecież przynoszą pieniądze dla starostwa.
Gość
wtorek, 31 marzec 2020

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Jedwabnicza 4, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
Telefon: 508 759 732
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.