Wideo: Zwolnienia grupowe w Profim. Mają objąć do 340 pracowników

konferencja Profim

W najbliższych miesiącach firma Profim będzie zmuszona dokonać restrukturyzacji zatrudnienia. Będzie ona dotyczyła zarówno pracowników produkcji, jak i działów wspierających - łącznie do 340 osób. Decyzja ta związana jest z procesem, który ma pomóc na nowo osiągnąć poziom produkcji sprzed pożaru, który w nocy z 26. na 27 listopada strawił jedną z głównych hal produkcyjnych.

Dziś tj. 15 stycznia przedstawiciele zarządu firmy spotkali nie ze stroną społeczna, aby poinformować o podjętych decyzjach dotyczących restrukturyzacji. Podczas zwołanej konferencji Piotr Chełmiński - prezes zarządu Profim oraz dyrektor działu personalnego Daniela Gotzmann i dyrektor ds. finansowych Waldemar Gabruś przekazali mediom informacje dotyczące planowanych działań.

Zarząd firm już od początku grudnia intensywnie analizował nową, trudną sytuację i poszukiwał najlepszego modelu dalszego funkcjonowania. Analizy pokazały, że przez kilka miesięcy firma będzie musiała zapewnić dostawę części do produkowanych siedzisk i mebli biurowych od zewnętrznych dostawców. Przywrócenie znacznej części portfolio zajmie firmie około pół roku. W przypadku niektórych produktów czas ten może nieznacznie wydłużyć się z uwagi na niepowtarzającą się szansę wprowadzenia nowatorskich rozwiązań przyjaznych środowisku.

Zwolnieniamim grupowymi objętych ma zostać do 340 osób - nie tylko z hali G16, która doszczętnie spłonęła, ale też hal G8 i G10. Została wynajęta również firma outplacementowa, która ma pomóc zwalnianym pracownikom powrócić na rynek pracy.

- Na ten moment nie ma takiej sprzedaży, jak była i to generuje negatywny wynik finansowy. Nie mam projektu na przyszłość. Ważne jest zabezpieczenie podaży, uprzątnięcie pogorzeliska, a następnie planowanie - mówił prezes Piotr Chełmiński. Z przekazanych informacji wynika, że uprzątnięcie pogorzelska będzie możliwe pod koniec kwietnia. Obecnie ten teren jest ciągle obszarem działań prokuratury.

Daniela Gotzmann wskazywała, że ważne jest, aby pracownicy skorzystali ze wsparcia, które pozwoli im wrócić na rynek pracy, podobnie jak miało to już miejsce w przypadku wcześniejszego programu dobrowolnych odejść. Zarząd Profim jest już także po pierwszych rozmowach z Powiatowym Urzędem Pracy w Turku.

Targi pracy dla zwalnianych pracowników będą organizowane na poziomie zakładu. Zaplanowano również spotkanie z przedstawicielami Tureckiej Izby Gospodarczej. Jednocześnie zarząd zadeklarował, że oprócz pełnego wynagrodzenia za listopad, grudzień i styczeń pracownicy, którzy nie świadczą pracy, otrzymają również pełne wynagrodzenie za luty. Wszyscy odchodzący pracowni zostaną objęci pakietem osłonowym, który będzie wykraczał poza wymogi prawne.

Firma deklaruje aktywną współpracę z samorządem tureckim oraz lokalnymi przedsiębiorcami, aby pomóc pracownikom w znalezieniu nowego zatrudnienia. Strona społeczna ma 20 dni - do 4 lutego na udzielenie odpowiedzi zarządowi co do przedstawionych warunków.

- Jesteśmy częścią Turku. To jest zobowiązanie wobec ludzi, którzy sukces tej firmy budowali przez dziesięciolecia. Profim jako część grupy Flokk chce się rozwijać. Musimy tego Feniksa podnieść z popiołów - mówił prezes zarządu.

Piotr Chełmiński zaznaczał, że w tym momencie kontynuowana jest współpraca z firmą IKEA, gdzie Profim wygrywa kolejne przetargi. Firma z Turku wciąż pozostaje liderem w segmencie siedzisk biurowych. Mimo wielu wyzwań produkcyjnych, menedżerom z PROFim udało się utrzymać znakomitą większość zawartych wcześniej kontraktów.

Produkcja nie ustaje. Zmodernizowana kilka miesięcy temu część zakładu z nowoczesną szwalnią i liniami montażu działa jeszcze intensywniej niż poprzednio. Pożar nie wpłynął bowiem na produkcję najważniejszych dla Profim modeli, a nowe pojawią się na rynku już w lutym. Jak podkreśla zarząd firmy - pożar stał się motywacją do jeszcze bardziej aktywnej pracy nad rozwojem nowych produktów.


 

Bardzo ambitny harmonogram japońskiej inwestycji. ...
W turkowskiej bibliotece nowy wyższy cennik. Czyte...

Podobne wpisy

 

Komentarze 3

Gość - brak gospodarza w piątek, 17 styczeń 2020 09:51

Pan Rychlik zbudował ten zakład . Zadbał o wszystko aby pracownicy mieli swoje własne.
Nie masz własnego jesteś DZIADEM DO ROBOTY.

Pan Rychlik zbudował ten zakład . Zadbał o wszystko aby pracownicy mieli swoje własne. Nie masz własnego jesteś DZIADEM DO ROBOTY.
Gość - Ja w piątek, 17 styczeń 2020 04:00

Panie Rychlik wróć....

Panie Rychlik wróć....
Gość - pracownik w czwartek, 16 styczeń 2020 17:24

Z Chin już urządzenia do produkcji jadą pociągiem . Strach kupować

Z Chin już urządzenia do produkcji jadą pociągiem . Strach kupować
Gość
poniedziałek, 24 luty 2020

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Jedwabnicza 4, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
Telefon: 508 759 732
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.