Wideo: Czas powrócić do ważnej historii...

Cmentarz Żydowski w Russocicach

- Ludzka przeszłość nie przemija całkowicie. Również dzieje polsko-żydowskie są wciąż bardzo realnie obecne w życiu zarówno Żydów jak i Polaków. Lud który żył z nami wiele pokoleń pozostał z nami po tej straszliwej śmierci wielu córek i synów. O tej wspólnej przeszłości mówią również cmentarze żydowskie, których jest wiele na polskiej ziemi - te słowa papieża Jana Pawła II można było usłyszeć podczas uroczystości odsłonięcia pamiątkowej tablicy na dawnym cmentarzu żydowskim w Russocicach.

Powrót do ważnej historii

W miejscu dawnego cmentarza żydowskiego w Russocicach (gmina Władysławów) pojawiły się odrestaurowane macewy i pamiątkowa tablica. W uroczystym jej odsłonięciu wzięli udział nie tylko reprezentanci Urzędu Gminy we Władysławowie oraz powiatu tureckiego wraz ze starostą Dariuszem Kałużnym, ale przede wszystkim ci, dzięki którym miejsce to stopniowo wraca do świadomości lokalnej społeczności - Marcin Boczek, który zapomniany cmentarz odkrył na nowo i poskładał okruchy pamięci w jedną całość, członkowie Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Władyslawowskiej, którzy obecnie opiekują się cmentarzem, ale też przedstawiciele gminy żydowskiej we Wrocławiu oraz rodzina Feli Tobiak - jedynej żydowskiej mieszkanki Władysławowa, która przeżył piekło II wojny światowej.

- Wracamy dziś do ważnej historii Władysławowa i historycznych wiosek. Zdarza się, że takie powroty nie zawsze są ładne, ale mają głęboki sens. Szczególnie wtedy, kiedy mogą mieć wpływ na lepszą przyszłość. W tym przypadku budowanie i podtrzymywanie relacji między dwoma narodami, które przed lat dzieliły podobny los na tej ziemi - mówił prowadzący uroczystość Julian Bałdyka.

Dzieje zapisane w kamieniach

Po latach macewy wróciły na cmentarz, ale ich droga nie była łatwa. Długo leżały w ziemi, służąc jako chodnik. A samo miejsce w Russocicach było zapomniane. I zapewne długo by się to nie zmieniło, gdyby nie jeden człowiek, od którego wszystko się zaczęło.

- Jak stoję tutaj teraz i patrzę na nas wszystkich, myślę sobie: warto było się zająć cmentarzem. Około cztery lata temu jadąc rowerem tamtą drogą, i może wyda się to dla wielu z nas dziwne, usłyszałem wezwanie z nieba: zajmij się cmentarzem żydowskim. Nie miałem pojęcia, że on tutaj jest. Od tego momentu wszystko się zaczęło - tak o początkach przywracania pamięci o żydowskich sąsiadach z Władysławowa opowiadał inicjator całego przedsięwzięcia, Marcin Boczek. Warto wspomnieć, że tylko jedna z tablic, które obecnie znajdują się w miejscu cmentarza zachowała się w całości, pozostałe były potłuczone. Do Marcina po drodze dołączyli kolejni ludzie, pomogli w odrestaurowaniu macew, tłumaczeniu tekstów z języka hebrajskiego, ufundowaniu tablicy i małych tabliczek przy macewach. Udało się też nawiązać kontakt z rodziną Feli Tobiak, która pierwszy raz odwiedziła Władysławów dwa lata temu. Marcin i Ania Boczkowie odnaleźli też potomków Józefa i Aleksandry Błaszkowskich, którzy przez dwa i pół roku ukrywali Felę Tobiak w swoim domu, ryzykując życiem.

Nadzieja i obietnica

Po wspólnej modlitwie z rabinem gminy żydowskiej we Wrocławiu, Davidem Basokiem dzieci Feli Tobiak - Etty Zomer Cohen, Jacob Zomer oraz Shlomo Zomer odsłonili pamiątkową tablicę. Zapisano na niej fragment z ks. Proroka Izajasza, mówiący o obietnicy i nadziei zapowiedzianej przez Boga i danej narodowi izraelskiemu, także o sprawiedliwości, na którą warto czekać. Ma być zachęta do tego, aby podjąć decyzję o swoim nastawieniu. Jak podkreślał Marcin Boczek - gdyby nie ta tablica, z wyjątkową - bliską jemu samemu treścią - spotkanie, do którego doszło, wiązałoby się jedynie z odnowieniem zabytkowych macew. Miało ono jednak głębszy sens. W jednym miejscu udało się zgromadzić trzy pokolenia ludzi związanych z Felą i Meierem Zomer. Żadne z tych pokoleń nie mogłoby istnieć, gdyby nie rodzina Błaszkowskich. W ten oto sposób mieszkańcy gminy Władysławów przywrócili nie tylko pamięć o swoich zmarłych żydowskich sąsiadach, ale też pielęgnują ważną historię - tak dla swojej miejscowości, jak i dla dzieci i wnuków Feli Tobiak.


Na naukę nigdy nie jest za późno, czyli studenci T...
Tuliszków i Kawęczyn liderami powiatu tureckiego p...

Podobne wpisy

 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
piątek, 18 październik 2019

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Jedwabnicza 4, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.