Andrzej Styczyński: Przed LOT-em pokotem

Nowoczesna

W deklaracjach PiS to partia wrażliwa społecznie. Nie ma dnia, żeby różne partyjne bartosiki z tej formacji, nie zapewniały, jak to bronią praw ludu pracującego miast i wsi. Z największym związkiem zawodowym „Solidarność” współpraca jest wręcz wzorowa do tego stopnia, że wielu działaczy związkowych zasiada w Sejmie z ramienia PiS-u lub piastuje stanowiska w spółkach skarbu państwa lub innych lokalnych spółkach na terenach gdzie PiS sprawuje władzę w samorządach.

Jedną z głównych armat propagandowych PiS-u, w czasie kampanii wyborczej, była deklaracja zlikwidowania tzw. „śmieciówek”, czyli umów cywilno-prawnych stosowanych przez pracodawców zamiast umów o pracę. W prasie wielokrotnie ukazywały się artykuły i analizy prawne pod auspicjami ZUS-u i Ministerstwa Finansów o tym, że stosowanie umów cywilno-prawnych i zmuszanie pracowników do przejścia na samozatrudnienie tam, gdzie nie ma ku temu żadnych podstaw, jest przestępstwem mającym na celu bezprawne zaniżanie kosztów związanych z zatrudnieniem pracowników i pozbawienie ich przywilejów pracowniczych. W przypadku kontroli ZUS, PiP lub skarbowej w przedsiębiorstwie prywatnym, jednym z pierwszych pytań kontrolujących jest, czy pracodawca zatrudnia pracowników na warunkach innych niż umowa o pracę.

Zatrudnianie pracownika na warunkach innych niż umowa o pracę jest obecnie obwarowane tyloma ściśle określonymi warunkami , że nie da się, bez naciągania przepisów, zatrudnić na tej zasadzie szeregowego pracownika, od kilku lat zatrudnionego na pełnym etacie tylko w jednej firmie.

Strajkujący od kilku tygodni pracownicy PLL LOT w Warszawie poza postulatami płacowymi domagają się, uwaga:
- Przywrócenia do pracy zwolnionej szefowej związku zawodowego.
- Zatrudnienia pracowników na umowę o pracę zamiast na umowy cywilno- prawne. W tym przypadku chodzi o zmuszanie pracowników do przechodzenia na samozatrudnienie.

Rzecznik PLL LOT z rozbrajającą szczerością informuje, że stosowana forma zatrudnienia pracowników jest spowodowana koniecznością utrzymania przez LOT konkurencyjności. Jaki chłop szczery, każdy pracodawca w Polsce by tak chciał, ale nie może pod groźbą surowych kar, a tutaj państwowa firma będąca pod bezpośrednim nadzorem Premiera Morawieckiego, łamie podstawowe prawa pracownicze, rzecznik to oficjalnie przyznaje i nic. Premier patrzy, pisowscy bojownicy o prawa pracownicze patrzą, ZUS patrzy, urzędnicy rządowi patrzą.. i nic.

LOT był wielokrotnie wymieniany, przez premiera Morawieckiego, jako przykład sprawczości, skuteczności i efektywności rządu PiS nad imposybilizmem i gamoniowatością poprzedniej ekipy.

Strajk w PLL LOT stanowi znakomity przykład jak punk widzenia zależy od punktu siedzenia.

Chętnie zainteresowałbym tą sprawą posła Bartosika, ale nie chcę mu przeszkadzać, bo pewnie ślęczy nad planami kolei turecko-konińskiej. Szkoda mi go, bo traci czas na coś, co jest zupełnie niepotrzebne.

Andrzej Styczyński
NOWOCZESNA

XVI edycja Ogólnopolskiego Konkursu Bezpieczne Gos...
Brudzew: Spotkanie ze stomatologiem

Podobne wpisy

 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
środa, 21 listopad 2018

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Jedwabnicza 4, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.