• rodamed strona2 baner

Andrzej Styczyński: Tym gorzej dla faktów

nowoczesnas

Nie jestem zwolennikiem PiS-u, uważam ich za szkodników, ideologicznych, świętoszkowatych cwaniaków wymachujących flagą biało-czerwoną. Wzmożenie patriotyczno-bogoojczyźniane jest jednak męczące i dla samych pisowców. Samo klęczenie na kolanach, ostentacyjne wyznawanie wiary i patriotyzmu , opiewanie szlachetności i wielkości narodu polskiego bywa już z czasem dla suwerena trochę nudne. Aby wzmożenie patriotyczne utrzymać PiS zmuszony jest, od czasu do czasu, do dokonywania czynów nadzwyczajnych, aktów strzelistych dających namacalny dowód ich wielkości i sprawczości.

I tutaj PiS ma problem, ponieważ konieczność ciągłego udowadniania swojej wielkości i sprawczości prowadzi ich często na manowce co jest spowodowane przewagą ideologii nad zdrowym rozsądkiem. Jeżeli akty strzeliste pozostają w sferze planów i zapowiedzi, to jeszcze pół biedy (np. centralny port lotniczy lub wielka fabryka samochodów elektrycznych). Jednak za niektóre akty strzeliste trzeba wydać z budżetu miliardy złotych na ich stworzenie, a potem miliony złotych rocznie na ich utrzymanie.

Do takich pięknych, patriotycznych, nikomu niepotrzebnych aktów strzelistych należy przekop Mierzei Wiślanej za miliard złotych. Sens ekonomiczny żaden. Mierzeja Wiślana to wielkie płytkie bajoro o głębokości od 1,5m do 2,5m i do tego kilka metrów mułu na dnie. Zwykle pływają po niej małe kutry rybackie i jachty turystyczne. Wielkim nakładem środków przekopiemy ją i pogłębimy do głębokości 5m aby utworzyć dostęp do małego portu w Elblągu, miasta gdzie nie ma żadnego znaczącego przemysłu i które w dodatku ma bardzo dobre połączenie drogowe z trójmiastem. Zgodnie z założeniami przekopem będą mogły pływać jednostki transportowe o zanurzeniu maksimum 4m, czyli w praktyce te najmniejsze. Dla porównania dodam, że zwykły, turystyczny jacht 9 osobowy ma zanurzenie 3m. Aby utrzymać głębokość przekopu w mulistym dnie, kilka razy w roku trzeba będzie go pogłębiać, co będzie kosztowało rocznie setki tysięcy złotych. Prawdziwym powodem inwestycji było wzmożenie patriotyczne, gdyż do tej pory aby z Bałtyku wpłynąć na Mierzeję Wiślaną trzeba było przepływać przez rosyjskie wody terytorialne i formalnie zapytać o zgodę. Problemu nigdy z tym nie było, ale jaka ujma na honorze prawdziwego patrioty, który zapłaci każde pieniądze, by nie musieć pytać Ruskiego o zgodę.

Przechodząc na bardziej lokalne podwórko. Ostatnio planowanym aktem strzelistym, zapowiadanym przez największego miejscowego patriotę, ma być kolej Turecko-Konińska. Piękna, majestatyczna, medialna, nikomu niepotrzebna inwestycja za ok. miliard złotych. Za taką sumę można by wykonać instalacje fotowoltaiczne dla 50 tysięcy domów jednorodzinnych.

Faktycznie inwestycja w kolej Turecko-Konińską nie ma sensu ponieważ nigdy nie będzie rentowna. Przez następne kilkadziesiąt lat trzeba będzie do niej dopłacać setki tysięcy złotych rocznie, ale kto na to patrzy? Ważne jest wzmożenie patriotyczne i akt strzelisty.

Jak mówi bowiem stara( leninowska) zasada: „Jeśli fakty przeczą teorii, tym gorzej dla faktów”.

Andrzej Styczyński
NOWOCZESNA

Talent oraz perfekcja podczas Powiatowego Festiwal...
Kawęczyn: Mieszkańcy Głuchowa chcą remontu drogi. ...

Podobne wpisy

 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
poniedziałek, 20 maj 2019

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Jedwabnicza 4, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.