Anna Marecka: Wiosna w medycynie

Wiosna w medycynie

Dziś pragnę podzielić się z Państwem tym, o jakich nowościach w medycynie donosi nam marcowy numer Biuletynu Informacyjnego WIL. Otóż dowiadujemy się, że sztuczna inteligencja pomaga badać choroby oka!!!! – a dokładniej retinopatię cukrzycową (prowadzącą do ślepoty), na którą narażeni są chorzy na cukrzycę.

Cukrzyca stała się epidemią XXI wieku! Występuje już u około 3 milionów Polaków, a tendencja wzrostowa, obserwowana już od 20 lat, ciągle się utrzymuje! Dlatego też w Poznaniu, pod kierownictwem prof. Andrzeja Grzybowskiego przeprowadzono nowatorski projekt badań przesiewowych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, która analizuje zdjęcia dna oka pod kątem wczesnego wykrycia zmian patologicznych. Z danych statystycznych i dotychczasowych doświadczeń diabetologów wynika, że tylko u 30% chorych dochodzi do zmian w oku wymagających leczenia okulistycznego. Takie wczesne wykrycie zagrożenia, już w gabinecie diabetologa, zaoszczędzi 70% pacjentów wykonywania badań w gabinetach okulistycznych i zmniejszy obciążenie badaniami przesiewowymi tych nielicznych specjalistów.

„Nasze doświadczenia projektowe wskazują, że sztuczna inteligencja jest co najmniej tak dokładna jak doświadczony specjalista w zakresie chorób siatkówki, a niejednokrotnie wykazuje się większą precyzją.” – mówi prof. Grzybowski i studząc niepokoje reportera dodaje: „Dopóki sztuczna inteligencja jest narzędziem w rękach specjalistów, myślę, że możemy spać spokojnie.”
                            ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ostatnio okazało się, że skala fałszowania leków, już w wymiarze światowym, staje się coraz bardziej niepokojąca i niebezpieczna. Proceder ten zagraża zdrowiu , a nawet życiu pacjentów! Na mocy unijnej dyrektywy „fałszywkowej” powstał europejski system baz danych, za pośrednictwem którego apteki, hurtownie, szpitale oraz inne podmioty medyczne mają prawo weryfikować autentyczność farmaceutyków przed ich wydaniem.

Unia Europejska uznała, że to zjawisko w coraz większym stopniu zagraża jakości systemów ochrony zdrowia w krajach członkowskich. Głównie z uwagi na to, że w sfałszowanych lekach, najczęściej produkowanych w Azji, niewykluczone są uchybienia.

W Polsce, na mocy tej unijnej dyrektywy powołano do życia Krajową Organizację Weryfikacji Autentyczności Leków, której celem jest: stworzenie i wdrożenie informatycznego systemu weryfikacji autentyczności produktów leczniczych. Ma on zapobiegać wszelkim próbom wprowadzania sfałszowanych produktów leczniczych do oficjalnego systemu dystrybucji.

W związku z tym z dniem 9 lutego 2019 roku wszystkie opakowania leków kierowane na rynek mają mieć niepowtarzalny identyfikator w postaci kodu 2D (w kwadracie zamiast kreskowego), a także elementy jednoznacznie wskazujące czy pudełko było już otwierane np. naklejka o funkcji plomby. Producenci są zobowiązani przekazywać kody umieszczone na opakowaniach do ogólnoeuropejskiej bazy. Z kolei hurtownie zanim skierują lek dalej, muszą zweryfikować poszczególne kody, a każda apteka ma je – przed wydaniem pacjentowi- zeskanować. KOWAL przesłała do hurtowni i aptek certyfikaty umożliwiające dostęp do bazy.

Sprawdziłam – w mojej aptece na Osiedlu Wyzwolenia system działa. W dzisiejszej dobie internetu, kiedy to okazuje się, że co drugi lek kupiony w sieci nie jest oryginalny, warto pofatygować się do apteki, aby nie rozbolała nas głowa o to czy zakupiony lek ukoi nasz ból.

Zresztą, Drodzy Państwo teraz, w pełnym nerwowości okresie przedświątecznym, o ból głowy nietrudno! Przeczytajmy więc, co w tym temacie ma do powiedzenia autor „Vademecum pacjenta praktyka”:

Ból głowy
Ze względu na swoją uniwersalną przydatność cierpienie najpopularniejsze. Głowa rozboleć nas może w każdej niewygodnej chwili, w dzień i w nocy, w każdej sytuacji i w każdym towarzystwie. Dlatego też rozsądne gospodarowanie bólem głowy jest jednym z podstawowych zadań praktykującego pacjenta. I tak np.:
1.Na spotkanie, z którego chcemy wyjść najwyżej po 15 minutach, przychodzimy już z bólem głowy, ponieważ kwadrans na to, aby nas dopiero głowa rozbolała, i to do tego stopnia, że nie możemy wytrzymać, może wydać się uczestnikom spotkania symulacją.
2.Cierpiąc w trakcie spotkania na ból głowy nie ożywiamy się nagle, zapominając kompletnie i natychmiast o bolącej głowie, kiedy tylko dochodzimy do wniosku, że włączenie się do rozmowy może nam przynieść jakieś korzyści – obojętnie – materialne czy duchowe.
3.Nie zażywamy nigdy własnych proszków od bólu głowy, popijając wodą czy herbatką przyniesioną z domu w termosie, tylko najpierw dopytujemy się obecnych o proszek, później zaś prosimy o coś do popicia, przypominając w te sposób wszystkim o swoim cierpieniu.

Często, zwłaszcza jeśli to spotkanie liczniejsze, okazuje się, że nie jesteśmy jedynym człowiekiem na sali cierpiącym na ból głowy. W takiej sytuacji nigdy pierwsi nie kapitulujemy, tylko uprzedzając innych ostentacyjnie prosimy o proszek, zażywamy go, przykładamy do głowy zimny kompres itd., pilnując w ten sposób konsekwentnie prymatu, przynajmniej w tej dziedzinie.

Życząc Państwu radosnych i pogodnych świątecznych spotkań
Anna Marecka

Brudzew: Sołtysi doczekali się nowych diet
Warsztaty Wielkanocne dla dzieci i młodzieży

Podobne wpisy

 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
czwartek, 14 listopad 2019

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Jedwabnicza 4, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. ,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.