Dobra: Tradycja żniw kolejny raz ożyła w Potworowie

Dzień Żniwiarza w Potworowie

Jest takie miejsce na mapie powiatu tureckiego, gdzie każdego roku ożywają dawne gospodarskie tradycje i zwyczaje. Mowa o Potworowie, gdzie po raz kolejny zorganizowany „Dzień Żniwiarza” - wydarzenie, które pokazuje, jak niegdyś wyglądały żniwa.

Mało kto zdaje sobie dziś sprawę, jak wiele obrzędów było niegdyś ściśle związanych z pracami polowymi w okresie żniw. Wierzono chociażbym, że w pole należy wyjść w sobotę, w dniu poświęconym Matce Bożej. Żniwa były czasem największej kulminacji robót. Ziemia wypłacała się za ciężką pracę, jaką się w nią włożyło, trzeba było należycie jej za to podziękować. W wielu okolicach, w pierwszy i ostatni dzień żniw szło się do pracy w świątecznych ubraniach. Tego dnia, choć na chwilę powinno pojawić się słońce.

Początkowo pracowano sierpami, później pojawiły się kosy. Prace rozpoczynano wraz z porannym pianiem koguta. Powszechny był zwyczaj, że gospodarz błogosławił pola znakiem krzyża, następnie pozdrawiał żniwiarzy nieodzownym Szczęść Boże. Pierwszy kosiarz nazywany był przodownikiem. Starano się także, aby żniwa rozpoczynać z uśmiechem, bo szczęśliwy poranek gwarantować miał powodzenie w zbiorach. Zboże żęto od świtu do południa. Gdy słońce stawało w zenicie, żeńcy przerywali pracę, aby się posilić i odpocząć.

Stare tradycje i obrzędy zaprezentowano właśnie w Potworowie w niedzielę, 14 lipca. Po okolicznościowych wystąpieniach zaproszonych gości, modlitwie odbyły się występy artystyczne. Przed publicznością wystąpił kabaret Nie Umim Nic oraz dzieci i młodzież z gminy. Gości pieśniami uraczył też zespół "Serenada".  Po dużej dawce dobrego humoru można było przystąpić do pracy. Zebrani podziwiali zarówno starodawne, jak i współczesne maszyny wykorzystywane podczas żniw.

Dzień Żniwiarza to jednak nie tylko pokaz tradycji żniwnych. To również degustacja swojskich potraw przygotowanych przez lokalne gospodynie oraz pokaz wędzenia kiełbasy. Jak zawsze niezawodne panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Potworowie przygotowały pyszne potrawy, których smaku nie da się zapomnieć.

Tradycję i kulturę polską przybliżyły przyśpiewki oraz wspólne biesiadowanie. Frekwencja, którą od lat niezmiennie cieszy się Dzień Żniwiarza pokazuje, że mimo rozwoju rolnictwa i jego nieustannej mechanizacji, to co dawne i proste też potrafi przyciągać i cieszyć.

Malanów: Lokalna tradycja i swojskie smaki na fest...
Dobra: Muzyka, zabawa i pyszności podczas Letniego...

Podobne wpisy

 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
niedziela, 25 sierpień 2019

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Jedwabnicza 4, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. ,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.