Gm.Turek: O problemach wynikających z nowego prawa łowieckiego podczas konferencji WIR

image_13_27

Nowe prawo łowieckie obowiązuje od 1 kwietnia. Do biur Wielkopolskiej Izby Rolniczej z terenu całej Polski wpłynęło wiele postulatów, które wskazywały uchybienia dotyczące wprowadzonych zmian. Tematem zainteresowali się przewodniczący Rady Powiatowej WIR w Turku Marek Pańczyk oraz kierownik biura WIR w Turku Przemysław Tomczak, którzy zorganizowali konferencje właśnie w tym temacie.

"Konferencja Łowiecka – Nowe Prawa Łowieckie" odbyła się 11 czerwca w Zespole Szkół Rolniczych w Kaczkach Średnich. Zaproszonych gości przywitał przewodniczący Rady Powiatowej WIR Marek Pańczyk.

-Nowe prawo miało dodać bezpieczeństwa rolnikowi w razie zaistniałych szkód łowieckich, a okazało się, że jest chaos i nie wiadomo, co robić. Dochodzą do nas słuchy, że nowa ustawa będzie niebawem nowelizowana. Chcieliśmy dowiedzieć się więcej o obowiązujących przepisach, o tym na jakie zmiany możemy jeszcze liczyć i do kogo kierować się, gdy pojawiają się niejasności- mówił Marek Pańczyk.

Podczas spotkania na pytania odpowiadali poseł Ryszard Bartosik oraz poseł Tomasz Nowak.

O problemach dotyczących zmian w prawie łowieckim opowiedział kierownik biura WIR w Turku Przemysław Tomczak.

-Po pierwsze zakaz płoszenia zwierzyny poza polowaniami. Sprawa dotyczy zarówno rolników, jak i myśliwych. Nie będą mogli przeganiać z pól żerujących zwierząt, pozostaje tylko obserwować, jak znikają uprawy i trud włożony w uprawę roli zostaje zniweczony- mówił Przemysław Tomczak.

Poruszył on również problemy uwzględnienia udział Skarbu Państwa w ponoszeniu kosztów szkód łowieckich, zaangażowania przy szacowaniu szkód przedstawicieli gmin i sołtysów z którymi jak powiedział kierownik biura WIR nikt zmian nie konsultował. Problemem jest również sprawność przebiegu szacowania szkód na danych terenach czy wyłączenie gruntów z obwodów łowieckich i brak możliwości otrzymania jakichkolwiek odszkodowań za szkody łowieckie na danym terenie.

-Kolejna jest rzecz taka, że wedle nowego prawa łowieckiego powinien widnieć podpis na protokole jednostki wspomagającej gminę, czyli typowo sołtysa. Z tego co wiadomo mi, w gminie Brudzew, wszyscy sołtysi podpisali, że nie będą szacować szkód łowieckich. W gminie Malanów z tego co wiadomo też, na spotkaniu w urzędzie marszałkowskim, przedstawiciele sołtysów właśnie wyrazili taką opinię, że chcą być wykluczeni z szacowania szkód łowieckich- informuje Przemysław Tomczak.

Podczas spotkania nie zabrakło pytań dotyczących niniejszej tematyki. O swoich problemach opowiedzieli sołtysi, samorządowcy oraz przedstawiciele instytucji. Na pytania starali się odpowiedzieć zaproszeni posłowie.

-Prawdę mówiąc nie za bardzo chciałem, aby w tym terminie się odbywało nasze spotkanie, a to dlatego, że z informacji, jakie do mnie docierały wiedziałem, że będą się toczyć w tej chwili prace nad nowelizacją prawa łowieckiego. Dlatego w dniu dzisiejszym jesteśmy w takiej sytuacji, że o wszystkich zastrzeżeniach i problemach, które przedstawił kierownik Tomczak powinniśmy rozmawiać, ale jesteśmy w trakcie nowelizacji. W środę w tym tygodniu odbywa się Komisja Rolnictwa, która wraz z Komisją Środowiska będzie pracowała nad kolejną nowelizacją- mówił Ryszard Bartosik.

Jakie będą efekty rozmów ostatecznie nie jest wiadome, natomiast jak powiedział poseł Tomasz Nowak nie byłoby kolejnych poprawek, gdyby były rozmowy między politykami. Spotkanie chwilowo przerodziło się w debatę pomiędzy dwoma posłami, którzy zgodni byli co do jednego- należy rozmawiać.
Zainteresowanie i kontrowersje jakie wywołują zmiany w prawie łowieckim dało się także odczuć słuchając wypowiedzi obecnych w sali osób. Wśród tych, którzy nie wahali się wyrazić własnego zdania znalazł się między innymi Marian Bońka z Władysławowa, który określił relacje między rolnikami i myśliwymi jako „boksowanie się”. Jego zdaniem najlepiej byłoby, gdyby posłowie osobiście wybrali się na pole i sprawdzili, jak w rzeczywistości wygląda szacowanie szkód. Politycy jego zdaniem dostali mandat zaufania, którego nie wolno im zmarnować.

Głos zabrał również samorządowiec i myśliwy w jednym - Stanisław Bryl z Przykony. Proponował on wzorce do organizacji myślistwa czerpać zza naszej zachodniej granicy. Problem widzi natomiast w monopolu Polskiego Związku Łowieckiego. Większa ilość podobnych jemu organizacji oraz kół łowieckich pozwoliłaby na rywalizację o prawo do dzierżawy danego obwodu łowieckiego, co przełożyłoby się, zdaniem Bryla, na większe opłaty za dany teren.

W opozycji do takiego stanowiska wypowiedział się natomiast Marian Mirosław Marczewski, który stwierdził, że takie działanie doprowadzi do tego, że łowiectwo stanie się zajęciem zdominowanym przez ludzi bogatych. Radny powiatu tureckiego ma też wiele wątpliwości co do uczestniczenia sołtysów w szacowaniu szkód. Ich mocne związki z lokalną społecznością szybko doprowadziłyby do tego, że wyznaczaliby odszkodowania dla sąsiadów i członków rodziny.

W słowach nie przebierał natomiast radny gminy Brudzew - Józef Budynek. Od problemów związanych z łowiectwem i relacjami na linii myśliwi - rolnicy radny z Wincentowa przeszedł nawet do sytuacji na arenie międzynarodowej porównując relacje Polski i Rosji do jamnika szczekającego na boksera. Zdaniem Józefa Budynka dbać trzeba o właściwe relacje handlowe ze wszystkimi krajami i takie zdanie starał się przekazać obecnym na sali parlamentarzystom.

Wiele emocji od dawna wzbudza także kwestia odpowiedzialności za dziką zwierzynę. Czy samorządy powinny zajmować się utylizacją martwych zwierząt? Tutaj postanowił wypowiedzieć się powiatowy lekarz weterynarii Jan Radzimski. Zdarza się, że władze samorządowe pokrywają koszty związane z utylizacją padłych dzikich zwierząt, jednak obowiązkiem gmin jest opieka nad zwierzętami bezdomnymi, a nie nad dzikimi.

Z całą pewnością podczas spotkania poruszono ważny problem, a obecni sołtysi oraz przedstawiciele samorządów i instytucji, myśliwi i leśniczy wskazali uchybienia które należy dopracować. Jaki będzie efekt dowiemy się już niebawem.

Kawęczyn wśród Orłów Polskiego Samorządu 2018
Komunikat Powiatowego Lekarza Weterynarii w Turku ...

Podobne wpisy

 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
niedziela, 16 grudzień 2018

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Jedwabnicza 4, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.