Wideo: „Jako lewica ponieśliśmy porażkę”. Poseł Tadeusz Tomaszewski skomentował wybory prezydenckie

Poseł Tadeusz Tomaszewski

O wyborczej porażce lewicy i Roberta Biedronia, kolei w Turku oraz poparciu dla Rafała Trzaskowskiego mówił poseł SLD Tadeusz Tomaszewski podczas spotkania z mediami. Wspomniał również o tym, jak przebiegało jego spotkanie z burmistrzem miasta Romualdem Antosikiem.

-Jesteśmy po pierwszej turze wyborów prezydenckich. Niestety, jako lewica ponieśliśmy porażkę i to znaczącą porażkę Roberta Biedronia. Te wybory cechowały się dwoma turami- te przed 10 maja i te po 10 maja. Kiedy prowadziliśmy kampanię na starcie była nadzieja na uzyskanie poprawnego wyniku, czyli w granicach poparcia lewicy z wyborów parlamentarnych. Później okazało się, że wszedł nowy zawodnik do gry, nastąpiła polaryzacja i takim właśnie kandydatem odmrożenia w tej kampanii wyborczej jest Rafał Trzaskowski. Robert Biedroń nie był w stanie przekonać wyborców lewicy z października 2019 roku, że to on jest gwarantem walki z urzędującym prezydentem Andrzejem Dudą i Prawem i Sprawiedliwością, dlatego też już w pierwszej turze milion wyborców SLD, 46 proc. tego elektoratu z 2019 roku zagłosowało na silniejszego uznając, że to będzie głos ważniejszy niż oddanie głosu na słabszego kandydata - komentował parlamentarzysta SLD.

Poseł Tomaszewski zaznaczył, że inny kandydat - Szymon Hołownia - okazał się bardziej atrakcyjny na scenie politycznej. Tutaj też 20 proc. ludzi lewicy, zagłosowało na Szymona Hołownię. Trzeci dopiero wynik poparcia lewicy z 2019 roku przypadł Robertowi Biedroniowi. Zdaniem Tadeusza Tomaszewskiego okazało się, że problem LGBT zaszufladkował Roberta Biedronia, a interesuje niewielką grupę Polek i Polaków. Głos w tej sprawie zabrał też szef lokalnych struktur SLD Marian Mirosław Marczewski.

- Chcę jasno oświadczyć, że tam, gdzie tylko będę mógł- na posiedzeniu Rady Krajowej jeśli będzie taka potrzeba będę występował przeciwko jakimkolwiek rozliczeniom osobistym związanymi z wyborami prezydenckimi. Analizy tak, wnioski tak, ale nie rozliczenia personalne. Według mnie Robert Biedroń prowadził bardzo aktywną kampanię, wtedy kiedy mógł dawał z siebie wszystko, ale to co mówił pan poseł elektorat nie był zainteresowany tymi kwestiami dotyczącymi sfery osobistej i obyczajowej. Zrobił jednak wyłom. Kilka lat temu było nie do pomyślenia, żeby człowiek, który w sposób otwarty mówił o swoich preferencjach kandydował w wyborach prezydenckich -
mówił Marczewski.

SLD ma nadzieję, że obecność lewicy w Parlamencie, Klub Parlamentarny i jedność funkcjonowania spowoduje odnowę tych nadszarpniętych wyborami prezydenckimi notowań lewicy, ale też warto zauważyć, że to nie jest ten sam czas, jak pięć lat temu.

- Tym razem lewica jest obecna w Parlamencie, nie ma zagrożenia dla nieobecności lewicy, poza tym notowania zarówno po wyborach są na poziomie tych notowań sprzed roku - podkreślił poseł.

Polityk dodał, że większość ludzi lewicy w drugiej turze ma swojego kandydata i ma świadomość tego, że pozostanie w domu oznacza zwiększenie urzędującego prezydenta Andrzeja Dudy, dlatego też w różnych miejscach odbywają się spotkania i apele nawołujące po pierwsze do pójścia do wyborów, po drugie głosowania na Rafała Trzaskowskiego.

- Ja też tak uczynię, zagłosuję na Rafała Trzaskowskiego. Po pierwsze dlatego, że jest nadzieją na łączenie a nie dzielenie Polaków. Po drugie dlatego, że będzie strażnikiem Konstytucji, a nie prezydentem, który ją łamię - podkreślił poseł Tomaszewski.

Jak powiedział poseł lewicy to właśnie Rafał Trzaskowski doprowadzi do ponownego budowania pozycji Polski w Unii Europejskiej i da ludziom młodym nadzieje na zmiany i zachęci do włączania się w życie obywatelskie.

Podczas konferencji nie zabrakło odniesień do lokalnych spraw.

- Do mojego biura wpłynął apel powiatu tureckiego z 10 czerwca dotyczący podjęcia przez rząd działań osłonowych dla powiatu tureckiego w związku z likwidacją przemysłu paliwowo- energetycznego. Te argumenty, które zostały przedstawione przez Radę Powiatu Tureckiego skierowałem w stosownej interpelacji do minister, tak aby mogła również w czasie takich spotkań, jak dzisiejsze przedstawić propozycję dla Wielkopolski Wschodniej w tym Powiatu Tureckeigo. Mam nadzieję, że przynajmniej część tych odpowiedzi będzie satysfakcjonująca dla inicjatorów - wskazał poseł.

Drugą rzeczą, którą zajmuje się obecnie Tadeusz Tomaszewski są pracownicy Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Mowa tu problemie niskiego wynagrodzenia pracowników KRUS. Ostatecznie, jak informuje Tomaszewski 6 proc. podwyżka będzie wdrażana, a opóźnienia związane były z prowadzeniem spraw wdrożenia tarczy dla rolników. Poseł zaangażowany jest w działania dotyczące Prezydenckiego Projektu Ustawy o Polskim Bonie Turystycznym. Rząd zapowiadał, że będzie to kwota 1000 zł.

- Urodziło się w inicjatywie prezydenckiej 500 zł i to dla każdego dziecka, krótko mówiąc dla rodzin, które mają uprawnienia do świadczenia 500 Plus. Sam bon ma obowiązywać do 31 grudnia 2021 roku - dodał Tadeusz Tomaszewski.

Tomaszewski przed dyżurem spotkał się z burmistrzem Turku Romualdem Antosikiem omawiają sprawy dotyczące inwestycji realizowanych przez miasto, uwarunkowań finansowych zwłaszcza zaniżonych udziałów w podatku dochodowym od osób fizycznych i prawnych.

-Poinformowałem burmistrza, że klub złożył stosowny projekt ustawy rekompensujący utratę podatku dochodowym od osób fizycznych i osób prawnych- przynajmniej połowę tej utraty państwo chciało się solidarnie podzielić z samorządami czyli wesprzeć samorządy. Była to rozmowa o prowadzeniu oświaty i o tym, jak wspomniał pan burmistrz, że prawie połowa środków to środki miasta, które trzeba dołożyć na funkcjonowanie oświaty i proponował między innymi przedstawicielom PiS, aby państwo przejęło finansowanie wynagrodzeń dla nauczycieli i pracowników, a gmina jest w stanie w ciągu najbliższych lat wypieścić każdą placówkę oświatową za te pieniądze, które w tej chwili dokłada do oświaty - mówił poseł.

Jak poinformował poseł rozmawiali też o projekcie mającym na celu doprowadzenie do Turku linii kolejowej.

-Podzielam argumenty burmistrza. Ma obawy takie, że to jest jednak projekt wysokowyborczy, dlatego, że nie przeprowadzono konsultacji w tej sprawie, ani z samorządami, a nie podmiotami gospodarczymi, ani mieszkańcami. Czy dla nich priorytetem jest uruchomienie inwestycji, które mogą kosztować kilkanaście milionów złotych zamiast na przykład uruchomić linię autobusową i kupić autobusy, które będą wozić ludzi w różnych miejscach przez różne miejscowości powiatu tureckiego- mówił poseł dodając, że jest to skomplikowana i dość znacząca inwestycja.

Stanowisko w sprawie kolei wyraził Marian Mirosław Marczewski, który informację o podjęciu projektu określił, jako mamienie przedwyborcze mieszkańców.

-Dla mnie to jest abstrakcja, science-fiction, mamienie mieszkańców powiatu i miasta tym, że ten projekt budowy kolei jest w ogóle realny w najbliższych latach. Przy rozdawnictwie PiSu, braku pieniędzy w budżecie, ukrytym deficycie. Nie ma szans. To są takie kwoty, że chyba ktoś- przeprasza- nie w pełni władz umysłowych może mówić o realizacji w najbliższych latach tego projektu. Nikt kto zna się trochę na ekonomii, budowie tego projektu poważnie nie traktuje tego, co mówił Ryszard Bartosik, co mówił także premier Morawiecki- mówił Marczewski.


Centrum Rehabilitacji Funkcjonalnej HAND-MED - pow...
Przedsiębiorco! Trwa nabór na niskoprocentowe poży...

Podobne wpisy

 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
wtorek, 20 październik 2020

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Jedwabnicza 4, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
Telefon: 508 759 732
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.