Na żywo: Konfrontacja z burmistrzem Antosikiem. Wraca sprawa japońskiego inwestora w Turku

Miasto Turek

Wszyscy pamiętamy euforię, która towarzyszyła informacjom przekazanym opinii publicznej jesienią 2019 roku przez burmistrza Turku Romualda Antosika, posła Tomasza Nowaka oraz Piotra Pielę. Wówczas to po raz pierwszy zapowiedziano powstanie w naszym powiecie japońskiej elektrowni gazowej pod egidą motoryzacyjnego giganta. Wraz z upływem czasu rodzą się kolejne wątpliwości w tej sprawie, a Burmistrz Turku uchyla się od ich wyjaśnienia. Jeden z obywateli toczy z nim batalię w Samorządowym Kolegium Odwoławczym w Koninie. Koniński portal LM.pl zorganizował specjalną konfrontacje, gdzie swoje racje przedstawią obie strony konfliktu.

Sprawa dotyczy owianego ścisłą tajemnicą słynnego już listu intencyjnego podpisanego między Miastem Turek a inwestorem reprezentowanym przez Piotra Pielę. Pismo dotyczy budowy elektrowni gazowej w naszym powiecie. Mimo wielu prób różnych podmiotów, w tym i redakcji iTurek.net, w trybie dostępu do informacji publicznej nie udało się otrzymać kopii tego dokumentu. Urzędnicy zasłaniają się klauzulą poufności oraz tajemnicą przedsiębiorstwa.

Jeden z obywateli nie dał tak szybko za wygraną. Krzysztof Pietruszewski zaskarżył decyzję Burmistrza Turku o odmowie udostępnienia listu intencyjnego do SKO w Koninie. Organ II instancji wskazał, że decyzja Burmistrza jest wadliwa. Ten jednak ponownie nie podjął odpowiednich działań prawem przewidzianych. Stąd Pietruszewski ponownie skierował wniosek do organu odwoławczego oraz zwrócił się z tą sprawą do mediów, m.in. do portalu LM.pl. W związku z tym konińska redakcja zorganizowała konfrontację obu stron konfliktu. Odbędzie się ona 19 maja o godz. 20.00.

Dzięki uprzejmości portalu LM.pl transmisję na żywo z tego wydarzenia będzie można obejrzeć także na iTurek.net. Już za chwile udostępniony zostanie link, który przekieruje Państwa na odpowiednią stronę. Zgodnie z zapowiedzią organizatora padną pytania dotyczące aktualnego przebiegu zapowiadanej inwestycji, a także przepisów leżących u podstaw utajnienia listu intencyjnego oraz dokumentów związanych ze sprawą.

Jeśli w Turku rzeczywiście ma powstać elektrownia gazowa, byłaby to inwestycja na wagę złota. Nasz region w związku z zamknięciem elektrowni „Adamów” oraz wygaszaniem kopalni jest zagrożony dużym bezrobociem. Jednakże z upływem czasu w sprawie japońskiej elektrowni gazowej w Turku rodzi się coraz więcej kontrowersji i wątpliwości. Więcej o szczegółach tej sprawy można przeczytać TUTAJ..


Dramatyczne skutki sprzedaży kopalni przez PO i PS...
Reakcja Powiatu Tureckiego na informację dot. zwol...

Podobne wpisy

 

Komentarze 7

Gość - john w czwartek, 21 maj 2020 11:01

tłumaczenie Watch doga jest mętne - wszczął sprawę, bo dowiedziała się że burmistrz turku nie chce udostępnić umowy. Nie interesuje go sama umowa, tylko wszczęcie sporu. Niby jest z apolitycznego stowarzyszenia, a jednak odwala czarną robotę za PIS, które napierało już przy okazji listu intencyjnego. W ten sposób można skompromitować nawet najbardziej szczytny cel, jakim jest jawność życia publicznego. Nie tędy droga.

tłumaczenie Watch doga jest mętne - wszczął sprawę, bo dowiedziała się że burmistrz turku nie chce udostępnić umowy. Nie interesuje go sama umowa, tylko wszczęcie sporu. Niby jest z apolitycznego stowarzyszenia, a jednak odwala czarną robotę za PIS, które napierało już przy okazji listu intencyjnego. W ten sposób można skompromitować nawet najbardziej szczytny cel, jakim jest jawność życia publicznego. Nie tędy droga.
Gość - Weryq w środa, 20 maj 2020 16:32

Obejrzałem. Człowiek się przyznał że nigdy nie był w Turku... Tak się zastanawiam z czego on żyje? Na czym zarabia? Skąd ma tyle czasu żeby tym zajmować?

Obejrzałem. Człowiek się przyznał że nigdy nie był w Turku... Tak się zastanawiam z czego on żyje? Na czym zarabia? Skąd ma tyle czasu żeby tym zajmować?
Gość - joki w środa, 20 maj 2020 12:42

Jeśli w umowie jest zapis o zachowaniu poufności, to żądanie ujawnienia tych dokumentów zmierza tylko i wyłącznie do storpedowania tej inwestycji. To oczywiste. Ale uważam, że cokolwiek Antosik nie zrobi, będzie źle. Jeśli ujawni, a inwestor się wycofa, będzie źle. Na pewno też zaraz będzie tysiąc wątpliwości co do samej umowy, skoro już teraz jest a nikt jej jeszcze nie widział. Jeśli nie ujawni, będzie źle bo nie ujawnił, a na pewno coś ukrywa. Myślę, że w takiej sytuacji nie mamy szans na zainteresowanie żadnego poważnego inwestora. Przecież nikt o zdrowych zmysłach i z własnej nieprzymuszonej woli nie wdepnie w takie piekiełko. A inwestorzy są wyczuleni na otoczenie, w jakim biznes ma funkcjonować. Zresztą gdyby Antosik nie podjął rozmów, to tematu by nie było. Tylko dalsze narzekanie, że nie znalazł inwestora. Nie wiadomo, co gorsze. Moim zdaniem jednak z ujawnieniem umowy będzie jak z listą przebojów w Trójce - zostanie ona unieważniona.

Jeśli w umowie jest zapis o zachowaniu poufności, to żądanie ujawnienia tych dokumentów zmierza tylko i wyłącznie do storpedowania tej inwestycji. To oczywiste. Ale uważam, że cokolwiek Antosik nie zrobi, będzie źle. Jeśli ujawni, a inwestor się wycofa, będzie źle. Na pewno też zaraz będzie tysiąc wątpliwości co do samej umowy, skoro już teraz jest a nikt jej jeszcze nie widział. Jeśli nie ujawni, będzie źle bo nie ujawnił, a na pewno coś ukrywa. Myślę, że w takiej sytuacji nie mamy szans na zainteresowanie żadnego poważnego inwestora. Przecież nikt o zdrowych zmysłach i z własnej nieprzymuszonej woli nie wdepnie w takie piekiełko. A inwestorzy są wyczuleni na otoczenie, w jakim biznes ma funkcjonować. Zresztą gdyby Antosik nie podjął rozmów, to tematu by nie było. Tylko dalsze narzekanie, że nie znalazł inwestora. Nie wiadomo, co gorsze. Moim zdaniem jednak z ujawnieniem umowy będzie jak z listą przebojów w Trójce - zostanie ona unieważniona.
Gość - Antonio w środa, 20 maj 2020 08:15

Gdzie ten list intencyjny? Czego Pan się boi?może własnego cienia? Pracownicy urzędu już się śmieją, że pan burmistrz stawia auto za budynkiem urzędu żeby mieszkańcy i interesanci nie widzieli czy Pan jest w urzędzie. Czego Pan się boi?

Gdzie ten list intencyjny? Czego Pan się boi?może własnego cienia? Pracownicy urzędu już się śmieją, że pan burmistrz stawia auto za budynkiem urzędu żeby mieszkańcy i interesanci nie widzieli czy Pan jest w urzędzie. Czego Pan się boi?
Gość - Wyborca w wtorek, 19 maj 2020 21:47

Wysłuchałem to co Panowie mieli do.powiedzenia i powiem tak. Brawo Panie Antosik , mimo że.nie na Pana głosowałem. Jeśli w umowie jest zasada poufności to nie można jej złamać. Chodzi nie tylko o prawo, honor ale też o koszty. Pan Krzysztof P. Sprawia dziwne wrażenie. Nie oceniam ale.brak bylo.merytoryki z.jego strony, ja chce.wiedziec.i już,.ciężko to.zrozumiec. Zapraszamy do Turku

Wysłuchałem to co Panowie mieli do.powiedzenia i powiem tak. Brawo Panie Antosik , mimo że.nie na Pana głosowałem. Jeśli w umowie jest zasada poufności to nie można jej złamać. Chodzi nie tylko o prawo, honor ale też o koszty. Pan Krzysztof P. Sprawia dziwne wrażenie. Nie oceniam ale.brak bylo.merytoryki z.jego strony, ja chce.wiedziec.i już,.ciężko to.zrozumiec. Zapraszamy do Turku
Gość - koki w środa, 20 maj 2020 10:02

Moze w tej umowie są zapisy szkodliwe dla miasta. Może korzysta na tym jedna osoba(ta co niechce ujawnić tej umowy).

Moze w tej umowie są zapisy szkodliwe dla miasta. Może korzysta na tym jedna osoba(ta co niechce ujawnić tej umowy).
Gość - Wyborca w środa, 20 maj 2020 16:57

Jakby Pan Ryszard to załatwił to był był.news na.skale.kraju. A tak.komus zależy żeby Turku nie powstała najnowoczesniejsza elektrownia w.Europie. nawet jak na tym skorzysta burmistrz osobiście to co z tego ? Inwestorzy, miejsca pracy teraz się liczą, świat się załamał po koronawirusie.

Jakby Pan Ryszard to załatwił to był był.news na.skale.kraju. A tak.komus zależy żeby Turku nie powstała najnowoczesniejsza elektrownia w.Europie. nawet jak na tym skorzysta burmistrz osobiście to co z tego ? Inwestorzy, miejsca pracy teraz się liczą, świat się załamał po koronawirusie.
Gość
poniedziałek, 01 czerwiec 2020

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Jedwabnicza 4, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
Telefon: 508 759 732
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.