Przyszłość Polski leży w twoich rękach, czyli kandydaci do Sejmu w ekologicznej debacie

Debata w Turku

“2050 Polska dla Pokoleń. Jaką przyszłość wybierzesz? Pod takim tytułem przeprowadzono debatę z udziałem kandydatów do Sejmu z okręgu nr 37. Można było usłyszeć, jakie plany mają odnośnie walki ze smogiem, lokalnego transportu i np. jak troszczą się o środowisko.

Co zrobić, aby ludzkość przetrwała?
Na miejsce debaty nie przez przypadek wybrano Turek. To właśnie tutaj odczuwalny jest - chociażby w związku z wyłączeniem Elektrowni Adamów - kres przemysłu paliwowo-energetycznego w regionie.

Do udziału w dyskusji zaproszono Annę Majdę (KW PSL), Paulinę Nowak (KW SLD, Razem), Miłosławę Stępień (Partia Zieloni, KW KO), Marka Waszkowiaka (KW PiS), Eryka Korzeniewskiego (KW Konfederacja) oraz Eugeniusza Maciejewskiego (AZER).

Zamysłem spotkania była prezentacja konkretnych rekomendacji i rozwiązań, dających odpowiedź na pytanie „co zrobić, aby ludzkość przetrwała”, a wszystko to w oparciu o raport WWF. O idei projektu opowiedziała zebranym jego koordynatorka Weronika Bloch. Jak Polska może wyglądać w 2050 roku? Pod uwagę brane są dwa scenariusze - jeden opierający się o obecny stan, a drugi zakładający wprowadzenie bardziej restrykcyjnych rozwiązań ekologicznych. Wspomniany raport pokazał, że aż 45 proc. Polaków jest niezadowolonych z obecnych działań władzy w zakresie ochrony środowiska. Stąd potrzeba, aby w gorącym okresie przedwyborczym, poruszyć kwestie ochrony środowiska z kandydatami.

Najważniejszym celem spotkania było wspólne poszukiwanie rozwiązań tych problemów poprzez konkretne zmiany systemowe. Eksperckim głosem w debacie była Ewa Sufin-Jacquemart, która w ramach wstępu referowała prezentację pt. „Nasze środowisko - wyzwania i mity”.

Planując przyszłość kraju należy brać pod uwagę ochronę środowiska i bezpieczeństwo ekologiczne jego mieszkańców. Ocieplenie klimatu nie tylko powoduje potężne straty finansowe i społeczne, ale również stanowi ogromne zagrożenie dla zdrowia i życia obywateli i obywatelek. W wyniku zmiany klimatu Polki i Polacy tracą rocznie ok. 9 mld zł. Jeśli nie zaczniemy dynamicznie odchodzić od energetyki węglowej, nieustający wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną, może spowodować czasowe ograniczenia dostaw prądu. Przyczyni się to również do wzrostu kosztów energii. W związku z nieodpowiednią termomodernizacją budynków, Polki i Polacy już teraz zmuszeni są płacić dużo wyższe rachunki za ogrzewanie. To tylko niektóre z problemów powodowanych zaniedbaniem kwestii środowiskowych i ekologicznych.

Węgiel, smogi i transport - kandydaci na drodze do gospodarki zeroemisyjnej
Do 2050 musimy osiągnąć gospodarkę zeroemisyjną, a do roku 2030 zredukować emisję o połowę. Jakimi drogami to osiągnąć? Z takim pytaniem na początku debaty musieli zmierzyć się wszyscy kandydaci. Anna Majda wskazywała, że najpierw należy wykonać redukcję o połowę, a po tym czasie zrobić raport pokazujący, na jakim etapie jesteśmy.

- Regiony pokopalniane mogą z powodzeniem zamienić się w regiony farm fotowoltaicznych - wskazywała kandydatka PSL. Priorytetem według niej powinna być realizacja w następnej kadencji projektu Just Transition.
Dla Pauliny Nowak ważne jest odpowiedzialne podejście do klimatu i zakaz importu węgla do Polski. To również inwestowanie w odnawialne źródła energii i powolne wygaszanie istniejących kopalń. Jednym z jej postulatów jest także powołanie komisji, w której znajdą się rolnicy i górnicy. Dla gospodarki bezemisyjnej - zauważała Miłosława Stępień - ważna jest wola społeczna i praca ponad podziałami. Konieczna jest wieloletnia wspólna praca nad tym zagadnieniem.
Marek Waszkowiak z PiS wskazywał, że musimy podnieść poziom technologiczny w energetyce, dążyć do oszczędności i inwestować w odnawialne źródła energii, natomiast Eryk Korzeniewski sugerował niepopadanie w grupową histerię, mówiąc, że to nie jest tak, że ludzkość za 20-30 lat wyginie. W kontekście gospodarki zeroemisyjnej Eugeniusz Maciejewski mówił o nowych technologiach spalania węgla, które dają efekty bardziej ekologiczne niż spalanie gazu.

Ścisła współpraca pomiędzy rządem a samorządem to dla Anny Majdy sposób na walkę ze smogiem. Jak zauważyła, główny problem polega na zanieczyszczeniach wydobywających się z kominów. Kandydatka PSL sugeruje nakładanie wysokich mandatów dla osób, które spalają chociażby śmieci, ale też dofinansowania do termomodernizacji i gratyfikowanie projektów budowlanych, które są energooszczędne. Paulina Nowak deklarowała, że jej partii zależy na tym, aby Polacy oddychali czystym powietrzem, ale nie można karać za palenie śmieciami, bo mamy do czynienia z „ubóstwem energetycznym” - niektórych ludzi nie stać na to, aby kupić opał dobrej jakości. O wsparcie dla takich osób zamierza apelować Miłosława Stępień. Jak zauważyła musi się ono przejawiać na poziomie gminnym, choćby w osobach doradców pomagających uporać się ze smogiem. Marek Waszkowiak zaznaczył, że w Polsce walka ze smogiem trwa już od 89 roku, a instytucją, która doskonale się sprawdza jest Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. O tym, że żaden socjalistyczny program nie rozwiąże problem pieców „kopciuchów” próbował przekonać Eryk Korzeniewski, dodając, że tylko obniżając podatki można sprawić, że ludzie będą mieć pieniądze na zakup opału lepszej jakości. - Polska węglem stoi i mamy dosyć swojego węgla - zaznaczał natomiast Eugeniusz Maciejewski, ponownie odwołując się do nowych technologii w spalaniu węgla, które mają być zdrowsze niż te wykorzystywane w procesie spalania gazu. Wiele emocji wśród kandydatów wzbudziła kwestia transportu. Eugeniusz Maciejewski optuje za samochodami elektrycznymi i przeglądach technicznych pojazdów, które już poruszają się po drogach. Deklaruje jednak wsparcie dla transportu kolejowego, bo jego zdaniem jest najbezpieczniejszy. Kandydat konfederacji stwierdził, że gospodarka sama zdecyduje, jaki rodzaj transportu będzie najbardziej odpowiedni, a on sam nie opowie się za konkretnym rozwiązaniem. Zdaniem Marka Waszkowiaka musimy nauczyć się korzystania z transportu zbiorowego i odbudować połączenia w małych miejscowościach. - Można i należy inwestować w kolej - mówiła z kolei Miłosława Stępień i dodała, że transport kolejowy jest czymś, co należy rozwijać nie tylko na poziomie krajowym, ale i europejskim. Anna Majda zauważyła, że budowa kolei w powiecie tureckim to wielkie koszty i kwestia do bardzo poważnej dyskusji nie tylko przed, ale i po wyborach.

Kto segreguje śmieci, a kto proponuje Bla Bla Car?
Po serii pytań od moderatorów przyszedł czas na rozmowy z obserwatorami debaty, którzy przysłuchiwali się jej uczestnikom nie tylko siedząc na widowi, ale też oglądając transmisję w internecie. Kandydaci zostali zapytani m.in. o to, czy wiedzą ile kosztowałaby budowa kolei łączącej Konin i Turek. Anna Majda podała kwotę 700 mln zł, ale dodała, że w tej kadencji nie może być mowy o kolei dla Turku, zaś Paulina Nowak odniosła się do kalkulacji ogólnopolskich, informując, że według wyliczeń Lewicy autobus w każdej gminie da kwotę 1 mld zł. Kandydatka partii Zielonych tłumaczyła, że koszty zależne będą od tego, jakie rozwiązanie zostałoby wybrane, zaś Eugeniusz Maciejewski sugerował podróżowanie Bla Bla Carem, dodając jednak po chwili, że rozsądne byłoby wprowadzenie połączenia autobusowego, które pozwoli na przesiadkę do pociągu. Konfederacja optuje za paliwem w cenie 3 zł za litr, a Marek Waszkowiak za ekonomicznie zasadne uważa rozwiązanie polegające na połączeniu autobusowym z Kołem, a dalej z Koła do Warszawy - pociągiem. Miłosława Stępień jako modelowy przykład transportu publicznego podała Koleje Wielkopolskie.

Podczas debaty można było także dowiedzieć się, jak kandydaci dbają o środowisko na co dzień. I tak - Anna Majda segreguje śmieci, nie używa toreb jednorazowych i chociaż nie ma jeszcze samochodu elektrycznego, to okazyjnie jeździ hybrydowym. Paulina Nowak i Miłosława Stępień realizują swoje ekologiczne postulaty prowadząc akcje informacyjne, angażując się w protesty, są aktywistkami i działaczkami zaangażowanymi w walkę z wycinką drzew czy smogiem Marek Waszkowiak lubi czasem wybrać się w długą (nawet 12 czy 14-godzinną!) podróż autobusem z żoną, produkuje więcej prądu z OZE niż potrzebuje i sprzedaje go do sieci i ma zamiar przejść na ogrzewanie elektryczne. Zapalony gracz Eryk Korzeniewski kupuje natomiast gry w ekologicznych pudełkach.

Kolejne z pytań dotyczyło wprowadzenia lasów na tereny naszego powiatu. Tutaj większość kandydatów zgodna była z tym, że zalesiane powinny być tereny pokopalniane. Eryk Korzeniewski poinformował, że należy uwolnić grunty tak, aby to właściciele sami zdecydowali czy opłaca im się sadzić las, czy też nie.

Ewa Sufin podsumowując dyskusję stwierdziła, że potrzebne są szerokie obywatelskie debaty, zorganizowane na wzór francuski. Stać by się one miały podstawą do prac legislacyjnych, tak, aby każdy kolejny rząd mógł czerpać z ustaleń swoich poprzedników.

Z Chmielarzem o zbrodniach!
Władysławów: W herbie gminy zagości złoty lew

Podobne wpisy

 

Komentarze 3

Gość - żal w środa, 09 październik 2019 22:23

Właśnie gdzie wcześniejsze komentarze ??

Właśnie gdzie wcześniejsze komentarze ??
Gość - january. w wtorek, 08 październik 2019 10:57

a gdzie wcześniejsze komentarze czary mary....

a gdzie wcześniejsze komentarze czary mary....
Gość - Adam. w wtorek, 08 październik 2019 08:18

TRAGEDIA,,,,,

TRAGEDIA,,,,,
Gość
piątek, 18 październik 2019

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Jedwabnicza 4, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.