Strajk rolników. W Turku skromniej niż ostatnio

Strajk rolników

Po raz kolejny rolnicy w całej Polsce wyjechali swoimi traktorami na drogi, żeby zamanifestować swoje niezadowolenie dla polityki rolnej rządu Prawa i Sprawiedliwości. Tym razem jednak na rondzie Dmowskiego w Turku było zdecydowanie mniej rolniczych aktywistów.

Ustawa wprowadzająca m.in. zakaz hodowli zwierząt futerkowych i uboju rytualnego od kilku tygodni budzi ogromne emocje rolników. Swój sprzeciw wobec działań rządu wyrażają oni wyjeżdżając ciężkim sprzętem na lokalne drogi. Pierwsza taka manifestacja odbyła się 7 października.

W środę, 21 października, akcja została ponowiona w całej Polsce. Również w Turku rolnicy na swoich traktorach pojawili się na rondzie Dmowskiego, czym utrudnili ruch kierowcom poruszającym się w tym rejonie. Protestujących było jednak zdecydowanie mniej niż w trakcie pierwszej manifestacji. Na miejsce akcji przybył Eugeniusz Maciejewski z Piast-JMEN oraz działacz lokalny Kacper Drzewiecki, który wyraził swoje poparcie dla rolników.

Wydarzenia związane ze strajkiem w Turku mają spokojny charakter. Ich przebieg zabezpiecza Policja. Nieoficjalnie około godz. 14.00 rolnicze ciągniki mają się pojawić pod budynkiem Starostwa Powiatowego w Turku, żeby poprzeć sprzeciw w sprawie przekształcenia SP ZOZ w szpital jednoimienny dla leczenia chorych na COVID-19.
Burmistrz Tuliszkowa zarażony koronawirusem. Praco...
Oświadczenie PO w sprawie przekształcenia SP ZOZ w...
 

Komentarze 8

Gość - Eugeniusz Maciejewski w czwartek, 22 październik 2020 20:05

Jestem synem rolnika, po Akademii Rolniczej dlatego po przejściu na emeryturę serce nie pozwoliło mi usiąść w fotelu, gdy w rolnictwie, przemyśle źle się dzieje. Założyłem ZZR "Ojczyzna" w pow. Turek, jeździłem na protesty w całym kraju i zauważyłem, że to nic nie daje, że sprawy strategiczne załatwia się w Sejmie, a nie na ulicach. ( chyba to mój ostatni udział w proteście). Dlatego zorganizowałem i zarejestrowałem nową od podstaw partię polityczną PIAST - Jedność Myśli Europejskich Narodów (PIAST - JMEN) właśnie głównie z myślą dla rolników, ale i nie tylko, bo jako PIASTOWIE jednoczymy wszystkich Polaków byśmy stanowili JEDNO, więc zapraszamy wszystkich. Tylko w jedności możemy właściwie zadbać o przyszłość naszą i naszych dzieci ! W programie mamy więcej władzy dla suwerena : inicjatywa obywatelska i referenda obligatoryjne - jak w Szwajcarii. Mamy instytucję odwoływnia posła, np. w tej obecnej "gorącej" sytuacji Pan poseł R. Bartosik zagłosował przeciwko interesom rolników, a w kampanii wyborczej zapewniał, że będzie o nie dbał, zbieramy podpisy o odwołanie w ilości - z jaką został posłem + 1 i wypadł !, a w to miejsce wchodzi następny z listy. Po co strajkować po ulicach, tracić czas, zdrowie - stres i angażować zbytecznie Policję. itd, itd.. Potrzebni są tylko ludzie sumienia, o czystych sercach i pozamiatamy nie na ulicach, lecz w SEJMIE !

Jestem synem rolnika, po Akademii Rolniczej dlatego po przejściu na emeryturę serce nie pozwoliło mi usiąść w fotelu, gdy w rolnictwie, przemyśle źle się dzieje. Założyłem ZZR "Ojczyzna" w pow. Turek, jeździłem na protesty w całym kraju i zauważyłem, że to nic nie daje, że sprawy strategiczne załatwia się w Sejmie, a nie na ulicach. ( chyba to mój ostatni udział w proteście). Dlatego zorganizowałem i zarejestrowałem nową od podstaw partię polityczną PIAST - Jedność Myśli Europejskich Narodów (PIAST - JMEN) właśnie głównie z myślą dla rolników, ale i nie tylko, bo jako PIASTOWIE jednoczymy wszystkich Polaków byśmy stanowili JEDNO, więc zapraszamy wszystkich. Tylko w jedności możemy właściwie zadbać o przyszłość naszą i naszych dzieci ! W programie mamy więcej władzy dla suwerena : inicjatywa obywatelska i referenda obligatoryjne - jak w Szwajcarii. Mamy instytucję odwoływnia posła, np. w tej obecnej "gorącej" sytuacji Pan poseł R. Bartosik zagłosował przeciwko interesom rolników, a w kampanii wyborczej zapewniał, że będzie o nie dbał, zbieramy podpisy o odwołanie w ilości - z jaką został posłem + 1 i wypadł !, a w to miejsce wchodzi następny z listy. Po co strajkować po ulicach, tracić czas, zdrowie - stres i angażować zbytecznie Policję. itd, itd.. Potrzebni są tylko ludzie sumienia, o czystych sercach i pozamiatamy nie na ulicach, lecz w SEJMIE !
Gość - Amelia w środa, 21 październik 2020 13:03

Sprawdźcie ile te traktory mają lat. Czemu o tym nikt nie pisze? A jak długo będą jeszcze spłacane, ile z tego ma bank, ile pośrednik i ile producent, ile państwo, ile stacje itd. .....? Lista jest ogromna jeśli tylko o te traktory Wam chodzi. I znowu przytoczę ,,Od myszy do cesarza każdy żyje z gospodarza"

Sprawdźcie ile te traktory mają lat. Czemu o tym nikt nie pisze? A jak długo będą jeszcze spłacane, ile z tego ma bank, ile pośrednik i ile producent, ile państwo, ile stacje itd. .....? Lista jest ogromna jeśli tylko o te traktory Wam chodzi. I znowu przytoczę ,,Od myszy do cesarza każdy żyje z gospodarza"
Gość - Adam w środa, 21 październik 2020 13:30

Gdyby nie mieli odpowiednio wysokich dochodów nie dostaliby kredytu na taki traktor.
I ciekawe ilu z rolników biorących dział w tym proteście wystąpi o zwrot podatku akcyzowego zawartego w cenie paliwa spalonego podczas protestu?

Gdyby nie mieli odpowiednio wysokich dochodów nie dostaliby kredytu na taki traktor. I ciekawe ilu z rolników biorących dział w tym proteście wystąpi o zwrot podatku akcyzowego zawartego w cenie paliwa spalonego podczas protestu?
Gość - dodo w środa, 21 październik 2020 13:10

rolnicy są jedną z nielicznych grup społecznych, które najwięcej skorzystały na wejściu do UE. A wcześniej najwięcej protestowali. Teraz niech uwierzą w bajdurzenie dopłaty krowa 500+. Obiecane mieli.

rolnicy są jedną z nielicznych grup społecznych, które najwięcej skorzystały na wejściu do UE. A wcześniej najwięcej protestowali. Teraz niech uwierzą w bajdurzenie dopłaty krowa 500+. Obiecane mieli.
Gość - tur w środa, 21 październik 2020 12:43

No po traktorach widać bidę na wsi hoho

No po traktorach widać bidę na wsi hoho
Gość - mieszkaniec w środa, 21 październik 2020 12:40

Do Kowali niech jadą! Tam przecież mieszka ich obrońca!

Do Kowali niech jadą! Tam przecież mieszka ich obrońca!
Gość - Gość w środa, 21 październik 2020 12:23

Praca w gospodarstwie nie jest może i łatwa. Mamy kupować rodzime produkty. Poszłam po śliwki na powidła, u rolnika 4 zł -5zł /byle jakie/. Kupiłam w straganie za 3.50 bardzo ładne. Troszkę bez przesady. Prawdziwi rolnicy ciężko pracujący to byli wtedy jak jeździli furmankami i obrabiali ziemię ręcznie. Państwo brało od nich za nawozy. Pracowali wszyscy domownicy łacznie z dziećmi. Nie mieli dopłat. Ludzie w mieście tez pracują za najniższą krajową.

Praca w gospodarstwie nie jest może i łatwa. Mamy kupować rodzime produkty. Poszłam po śliwki na powidła, u rolnika 4 zł -5zł /byle jakie/. Kupiłam w straganie za 3.50 bardzo ładne. Troszkę bez przesady. Prawdziwi rolnicy ciężko pracujący to byli wtedy jak jeździli furmankami i obrabiali ziemię ręcznie. Państwo brało od nich za nawozy. Pracowali wszyscy domownicy łacznie z dziećmi. Nie mieli dopłat. Ludzie w mieście tez pracują za najniższą krajową.
Gość - zyx w środa, 21 październik 2020 13:43

Weź proszę pod uwagę, że taki rolnik nie ma urlopu, pracuje cały rok od świtu do zmierzchu.
Wyliczając wszystko np. opłaty za prąd, wodę, paliwo, straty materialne, amortyzację maszyn i urządzeń, często resztę rodziny na wychowaniu (bo cała rodzina w gospodarstwie pomaga), to taki rolnik pracuje za stawkę poniżej minimalnej krajowej. Nie dziw się proszę że rolnik w detalu sprzedaje śliwki za 4zł/kg, jak w hurcie w skupie dają mu za kilogram nieco ponad 1zł. Orientacyjnie przelicz sobie: Godzina zrywania śliwek to ok 20-30kg, czyli w skupie zarobi ok 20-30zł, odlicz paliwo, pakowanie, mycie i czas który dodatkowo na to poświęci... zostanie z tego moze 60-70%.
Normalna firma (jednoosobowa) na granicy opłacalności musi zarobić ok 30zł/h pracy żeby utrzymać firmę i mieć co do garnka włożyć - Rolnik wcale nie ma tak dobrze jak każdy myśli.
Jestem jak najbardziej za tym aby walczyli o swoje!

Weź proszę pod uwagę, że taki rolnik nie ma urlopu, pracuje cały rok od świtu do zmierzchu. Wyliczając wszystko np. opłaty za prąd, wodę, paliwo, straty materialne, amortyzację maszyn i urządzeń, często resztę rodziny na wychowaniu (bo cała rodzina w gospodarstwie pomaga), to taki rolnik pracuje za stawkę poniżej minimalnej krajowej. Nie dziw się proszę że rolnik w detalu sprzedaje śliwki za 4zł/kg, jak w hurcie w skupie dają mu za kilogram nieco ponad 1zł. Orientacyjnie przelicz sobie: Godzina zrywania śliwek to ok 20-30kg, czyli w skupie zarobi ok 20-30zł, odlicz paliwo, pakowanie, mycie i czas który dodatkowo na to poświęci... zostanie z tego moze 60-70%. Normalna firma (jednoosobowa) na granicy opłacalności musi zarobić ok 30zł/h pracy żeby utrzymać firmę i mieć co do garnka włożyć - Rolnik wcale nie ma tak dobrze jak każdy myśli. Jestem jak najbardziej za tym aby walczyli o swoje!
Gość
piątek, 27 listopad 2020

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Jedwabnicza 4, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
Telefon: 508 759 732
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.