„Ja też chcę mieć rodzinę- rodzina zastępcza szansą na lepsze jutro”

-Rodzicielstwo zastępcze to jeden z wielkich darów, jakie można ofiarować drugiemu człowiekowi. Ci, którzy wnoszą w życie innych ludzi promień słońca to ludzie, którzy nie potrafią zatrzymać go tylko dla siebie- mówił starosta turecki Dariusz Kałużny podczas konferencji „Ja też chcę mieć rodzinę- rodzina zastępcza szansą na lepsze jutro”. Spotkanie odbyło się dzisiaj, tj. 17 maja w Zespole Szkół Technicznych w Turku.

Czytaj dalej
  0 komentarze
0 komentarze

Pomóżmy dzieciom znaleźć przytulny dom - wy też możecie zostać rodziną zastępczą

Rodzina zastępcza jest formą opieki nad małoletnimi dziećmi, których rodzice biologiczni z różnych powodów nie są zdolni do sprawowania bieżącej opieki nad swoimi dziećmi. Piecza zastępcza z założenia jest nastawiona na przywrócenie dziecka rodzinie (wzmocnienie rodziny biologicznej pracą asystenta rodziny), a zatem rodzina zastępcza jest opieką tymczasową.

Czytaj dalej
  0 komentarze
0 komentarze

Sprzedawczyni chmur

Na targu w małym miasteczku, wśród straganów pełnych soczystych owoców, kolorowych warzyw i pachnącego pieczywa pojawił się tajemniczy stragan. Był zupełnie pusty.– A co tutaj sprzedajesz? – zapytał zaciekawiony starszy pan.– Sprzedaję chmurę! – odpowiedziała rezolutnie dziewczynka, która stała przy straganie. – Chmurę? Nie można sprzedawać chmur! – zawołał poirytowany mężczyzna. ¬ – Jestem profesorem i z całą pewnością mogę stwierdzić, że chmury do nikogo nie należą i dlatego nie można ich sprzedać!– Ale ta chmura jest moja. Wymarzyłam ją sobie i pewnego dnia pojawiła się pod moimi drzwiami. A teraz muszę ją sprzedać, żeby znaleźć nam dom – odpowiedziała dziewczynka i pomyślała o swoim rodzeństwie.– Wymarzyłaś sobie chmurę i teraz chcesz ją sprzedać? Cóż za niedorzeczność! Nigdy nie słyszałem czegoś równie niemądrego! – krzyknął zniecierpliwiony profesor i odszedł.Tymczasem tajemniczą chmurą zainteresowała się sprzedawczyni jabłek z sąsiedniego straganu.– Czy ta chmura może być do czegokolwiek przydatna? – zapytała.– Och tak! Mogłaby podlewać pani kwiaty. A gdyby zawiesiła ją pani w oknie w salonie, pięknie by wyglądała! – odpowiedziała dziewczynka.– W oknie w salonie, cóż za pomysł! – zawołała kobieta i znudzona bezużyteczną chmurą wróciła do swoich spraw.Przy straganie zatrzymał się właściciel fabryki.– Ja kupię twoją chmurę – zaproponował. – Tylko jak mam ją zabrać do domu?– Och, to bardzo proste – odparła dziewczynka. Odwiązała cieniutką nitkę oplatającą jej nadgarstek i szybko przywiązała ją do ręki przedsiębiorczego mężczyzny, a on zapłacił i odszedł, unosząc za sobą chmurę.Bardzo trudno było mu iść. Chmura ciągnęła go z powrotem, a przy tym stawała się coraz większa i większa. Po każdym kroku naprzód musiał zrobić dwa kroki w tył, aż w końcu nitka, która przytrzymywała chmurę zerwała się i chmura odleciała.Następnego ranka chmura znowu znalazła się pod drzwiami dziewczynki i jej rodzeństwa. Teraz była już tak duża, że troje dzieci zmieściło się na niej z łatwością. Ktoś pewnie powie, że to niedorzeczność. A ktoś inny, że to zupełnie nieprzydatne. Pewnie też znajdzie się ktoś, kto uzna, że nie da się spełniać marzeń. Tym razem jednak chmura pełna marzeń naprawdę wróciła i zabrała dzieci do przytulnego domu.

Opowieść Anety Cruz- Kąciak inspirowana opowiadaniem Eleny Poniatowskiej pt. La vendedora de nubes (Sprzedawczyni chmur)

  0 komentarze
0 komentarze

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Jedwabnicza 4, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. ,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.