Wybierasz się do kina na „Politykę”? Jeśli chcesz zobaczyć nowe sensacje i afery polityczne to…

Recenzja Polityki

Miał wywołać polityczne trzęsienie ziemi w Polsce przed zbliżającymi się 13 października wyborami do Sejmu i Senatu. Nie pokazał jednak nic odkrywczego, co do tej pory było by nieznane opinii publicznej. Redakcja portalu iTurek.net już po obejrzeniu najnowszego filmu Patryka Vegi. Oto nasza recenzja „Polityki”.

Utrzymany w tonie komedii, miał nawarzyć piwa niejednemu politykowi zasiadającemu przy Wiejskiej w Warszawie. Widz zasiadający w kinie dostaje zlepek kilku historii z polskiej sceny politycznej, które w efekcie nie układają się w spójną całość. Próba wyśmiania i obnażenia praktyk politycznych, przeradza się w końcowej scenie w patriotyczne wołanie o rozważne wybory przy urnach i o opamiętanie się w wyścigu po władzę, wygłoszone – jakżeby inaczej – przez Daniela Olbrychskiego. Fabuła opisuje wątek Pani Premier, Pupila, Ojca Dyrektora, Prezesa i gorącego romansu Katolickiego Posła oraz krótkiej historii opozycji. Właściwie wszystko co działo się przez ostatnie 4 lata i nic co nie było by szeroko komentowane.

Chociaż w produkcji wystąpili znani i uznani aktorzy, wśród nich m.in. Andrzej Grabowski i Zbigniew Zamachowski, ich gra i dialogi wydają się być sztuczne i drewniane. Jest to pokłosie usilnej próby przerysowania przez Vegę pierwowzorów postaci. Bez trudu zidentyfikujemy w nich osoby z pierwszych stron gazet. Wszystko to zostało okraszone żartami, które już dawno przestały być zabawne oraz szeroko komentowanymi i utartymi tekstami polityków, które co rusz wybrzmiewały w politycznych dyskusjach. W filmie nie ma zwrotów akcji. Niczym nie zaskakuje. Może poza jednym – w finałowej scenie na fotelu marszałka sejmu.

Wydaje się, że celem filmu było napiętnowanie działań filmowego rządu. Plusem dla Patryka Vegi jest to, że jeden z wątków poświęcił także praktykom stosowanym przez filmową opozycję i również uwypuklił jej prymitywne metody działania i podejścia do ludzi. Film pokazuje nie tyle całe oblicze polityki, co historie poszczególnych osób, które mniej lub bardziej elektryzowały społeczeństwo, chociaż w niektórych momentach całkowicie odwrócone.

Już od dawna Patryk Vega w budowaniu kasowych sukcesów swoich produkcji stosuje jeden schemat. Bardziej niż kunsztem reżyserii, scenariusza czy gry aktorskiej, próbuje przyciągnąć widza do kina tworząc wokół swojego filmu otoczkę sensacji, skandalu i superprodukcji, która na końcu jest różnie oceniana. Emocje wokół „Polityki” opadają jednak zaraz po wyjściu z kina, a w skrajnych przypadkach po pierwszych 30 minutach jego trwania. Jeśli chcesz zobaczyć nowe sensacje i afery polityczne, które do tej pory nie ujrzały światła dziennego, to niestety nie jest film dla Ciebie.

Produkcja, która miała wywołać burze niczym nie zaskoczyła. Jeśli ktoś obejrzał zwiastun, widział właściwie cały film. Warto przytoczyć w tym miejscu powiedzenie, że psy szczekają, karawana jedzie dalej. Już po premierze filmu, a do wyborów parlamentarnych ponad miesiąc. Polityczna wizja Polski według Partyka Vegi z pewnością nie zatrzyma ani jednych ani drugich w walce o głosy Polek i Polaków.
Władysławów: Nowa droga w Kunach oddana do użytku
Władysławów: Pieśni, utwory Moniuszki i Chopina ro...

Podobne wpisy

 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
czwartek, 19 wrzesień 2019

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Jedwabnicza 4, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. ,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.