Wzięliśmy odpowiedzialność za stan szpitala, czyli PSL o stanie SP ZOZ w Turku

Mariusz Seńko

Sytuacja turkowskiego szpitala wciąż wzbudza wiele emocji, szczególnie wśród lokalnych polityków. Tym razem głos zabrał szef lokalnych struktur PSL Mariusz Seńko, odpowiadając tym samym na informacje podane podczas wrześniowej konferencji starosty Dariusza Kałużnego raz dyrektora SP ZOZ - Krzysztofa Sobczaka.

- W momencie, kiedy PSL jako lider koalicji przejmował władzę również braliśmy odpowiedzialność za to, jak szpitale będą wyglądały - zaczął swoją wypowiedź były starosta Mariusz Seńko.

Wskazywał on, że do grudnia 2014 roku był to obraz nędzy i rozpaczy, zarówno pod względem doinwestowania placówki jak i jej wyposażenia.

- Dzisiaj są to nowoczesne sale, izby chorych, są wyposażone w dobry sprzęt medyczny. Wiadomo, że napraw potrzeba cały czas, ale to zupełnie inny obraz niż to, co było do tej pory - mówił szef powiatowych struktur PSL.

Wskazywał on także, że nie sytuacja wymagała szybkich działań, a nie wyczekiwania terminów. Obiekt trzeba było dostosować do zaleceń ministra, zabezpieczyć kwestie ochrony przeciwpożarowej, aby placówka mogła wejść do sieci szpitali, która była planowana w 2017 roku. Przypomniał przy okazji, że raport Najwyższej Izby Kontroli wykazał szereg mankamentów tej ustawy, nie pozostawiając na niej suchej nitki. Mariusz Seńko zaprezentował również wyliczenia, wykazujące jak sieć szpitali przełożyła się na finanse SP ZOZ w Turku.

Otóż na koniec 2014 roku zadłużenie wynosiło 12 mln 253 tys. zł (początek kadencji PSL), rok później było to 12 mln 849 tys. zł, zaś w kolejnych latach : 12 mln 863 tys. zł (2016 r.), 13 mln 863 tys. zł (2017 r.), 14 mln 790 tys (czerwiec 2018 r.). Po roku (czerwiec 2019) dług szpitala wynosił natomiast 18 mln 884 tys. zł.

Bezpośrednio odniósł się także do wrześniowej konferencji, w której starosta Kałużny i dyrektor Sobczak omawiali stan finansowy szpitala o czym przeczytać można TUTAJ

Wskazał, że dyrektor SP ZOZ Krzysztof Sobczak mówił o sukcesie za lipiec, ale w opinii Mariusza Seńko przekonamy się o tym, gdy zobaczymy analizy za sierpień.

- Według mnie do końca nie wie czy był w tamtym zarządzie czy go nie było. Bo w momencie kiedy trzeba się pochwalić, że były te inwestycje. Jak mówi o szkolnictwie to zrobiliśmy, o drogach również zrobiliśmy, ale jak są kwestie szpitala to go tam nie było. To inni to zrobili. Jeśli ktoś był w tamtym czasie w zarządzie to brał odpowiedzialność i środki za ten czas i w pakiecie trzeba brać dobre i mniej dobre rzeczy - podsumował Mariusz Seńko.

Dodał także, że w poprzedniej kadencji podjęto decyzję, że SP ZOZ musi być zabezpieczony medycznie i to było priorytetem, z tego PSL się wywiązał, zaś niedofinansowanie związane z wprowadzeniem do sieci szpitali zaskutkowało lawinowym zadłużaniem nie tylko szpitala w Turku.

Szef PSL w powiecie nie ukrywał także, że zaskoczeniem dla niego była wypowiedź dyrektora Sobczaka odnośnie nowych procedur dotyczących pozyskiwania środków zewnętrznych w konkursach transparentnych.

- Wniosek składany nie został przyjęty i takie rzeczy się dzieją. My musieliśmy rozpocząć remont szpitala, a projekty pojawiały się później. Nikt nie zaczekałby dwóch lat zanim się rozstrzygnie konkurs i w 2020 rozpoczęlibyśmy przebudowę, a do tego czasu szpital w Turku byłby zamknięty. Wielkim sukcesem jest to że pieniądze udało się zainwestować. Nikt wcześniej tych pieniędzy nie zainwestował - podsumował Mariusz Seńko.
Władysławów: Podróż przez pontyfikat papieża Polak...
Transformacja i współpraca, czyli klucze do rozwoj...

Podobne wpisy

 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
piątek, 18 październik 2019

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Jedwabnicza 4, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.