Żołnierz 125 blp w Lesznie na ringu

Paweł Jóźwiak w Lesznie

27 października br. szer. Paweł Jóźwiak zaprezentował się w walce z Mariuszem Mazurem ze strefy walki Oporówko. Obaj panowie zmierzyli się w jednej z najtwardszych formuł walki MMA. Nasz żołnierz nie wygrał, ale pokazał wielką determinację, siłę, szacunek dla rywala, pokorę i prawdziwie sportową postawę. „To był zaszczyt móc obserwować walkę świetnych fighterów i okazaną sobie pokorę i szacunek. Paweł to wzór dla wielkopolskich terytorialsów” – spointował dowódca 12 Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej, płk Rafał Miernik.

Walkę tę określono jako pojedynek młodego wilka i starego lisa. Mazur to najlepszy zawodnik w kraju. Niedawno walczył w najlepszej gali MMA na KSW. Wygrana z Pawłem to dla niego udowodnienie, że jest jednym z najlepszych zawodników w MMA i dzięki takim walkom, być może trafi do najlepszej i największej organizacji MMA na świecie: UFC. Paweł w latach 2004 i 2007 zdobywał tytuł Mistrza Polski MMA dwukrotnie, walczył w KSW. Jest znanym autorytetem w sztukach i sportach walki, specjalizuje się w walkach MMA, jiu jitsu, którym poświęcił 30 lat swego życia, co więcej od 15 lat współpracuje i szkoli służby mundurowe: wojsko, policję, straż graniczną, a obecnie Terytorialsów.
Przed walką zastanawialiśmy się czy zwycięży talent i młodość czy temperament i doświadczenie. Tym razem wygrała młodość, ale jak z uśmiechem podsumowuje Paweł: „I tak warto żyć”! Warto też trenować i zarażać innych duchem walki, której Pawłowi nie odebrała przegrana w sobotnim pojedynku.

A co szer. Jóźwiak powiedział po walce? „To była moja dziesiąta walka zawodowa w MMA. Od ostatniej minęło dziesięć lat. Zawalczyłem z najlepszymi w tej chwili zawodnikami i młodszym o dwadzieścia pięć lat przeciwnikiem. Nie było łatwo i być nie mogło, było ekstremalnie ciężko. Jednak walczyłem nie tylko dla siebie lecz dla moich przyjaciół, którzy mi kibicowali, po drugie bardzo chciałem swoim przykładem zachęcić do wojsk obrony terytorialnej. Tam czeka przygoda i służba Polsce.”

"Walczyłem z legendą... To zaszczyt..." - powiedział przeciwnik Pawła, który po skończonej walce uklęknął na macie, w geście wdzięczności. Za chwilę klęczeli obaj. Tak może zakończyć się tylko stracie „gigantów”.

Fighterom osobiście pogratulował też płk Miernik, podbudowany postawą zawodników. Wręczając upominek zwycięzcy, nie krył dumy i emocji, które sport nie raz wzbudza wśród żołnierzy.

Pawle, dziękujemy Ci za emocje, których dostarczyłeś. Wspólne zdjęcie z Tobą, Mazurem, Dowódcą i żołnierzami z leszczyńskiego batalionu w oktagonie to unikatowa pamiątka naszej krótkiej historii batalionu. Mamy nadzieję, że na długo zapamiętasz ten wpis z naszej grupy: Zwycięzcą jest ten, który staje na starcie!

Terytorialsi

fot: Michał Wiśniewski / Głos Wielkopolski
 
Zapraszamy na mammografię
Przykona: Ślubowanie pierwszoklasistów w Szkole Po...

Podobne wpisy

 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
środa, 21 listopad 2018

Zdjęcie captcha

Redakcja:

Redaktor: Katarzyna Błaszczyk

Jedwabnicza 4, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173
e-Mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.