Miniony weekend był dla Uczniowskiego Klubu Sportowego Judo w Tuliszkowie wyjątkowo intensywny i obfitował w wydarzenia, które doskonale pokazują, że rozwój w judo dotyczy zarówno zawodników, jak i kadry trenerskiej.
Na pierwszy plan wysuwa się udział trenera Michała Gaja w kursie Trenera II Klasy Judo, organizowanym przez Polski Związek Judo i prowadzonym przez dr. Wiesława Błacha. Było to ogromne źródło wiedzy, doświadczenia i inspiracji, które już wkrótce przełożą się na jeszcze wyższy poziom prowadzonych treningów i pracy szkoleniowej w naszym klubie.
Równolegle nasi zawodnicy nie zwalniali tempa i aktywnie uczestniczyli w licznych campach oraz szkoleniach w różnych częściach kraju. Jednym z najważniejszych wydarzeń był Winter Miners Judo Camp w Bytomiu, który zgromadził ponad 500 zawodników i zawodniczek. Przez trzy dni odbywały się intensywne treningi i mocne randori na najwyższym poziomie sportowym.
Klub reprezentowali: Iga Górska, Marcelina Poprawska, Lena Michalak, Patryk Brzęcki, Wojciech Wągiel, Michał Kałuża pod opieką trenera Bartosza Tończyka.
Na macie nasi judocy mieli okazję trenować i walczyć z czołówką polskiego judo, w tym z zawodnikami Kadr Narodowych, a także z reprezentantami klubów i kadr zagranicznych z m.in. Danii, Szkocji, Czech, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Słowacji, Słowenii oraz Francji. Były to dni pełne sportowych emocji, nauki i bezcennego doświadczenia.
Kolejne grupy zawodników uczestniczyły w szkoleniu w Przemęcie, gdzie odbyły się dwa intensywne treningi pod okiem trenera Piotra Sadowskiego. Podczas campu szczególną uwagę poświęcono doskonaleniu techniki, precyzji ruchów oraz skuteczności wykonywanych elementów. W szkoleniu wzięli udział: Fabian Cieślak, Adam Kowalski, Jakub Kowalski, Zuzanna Siepka, Marcelina Bartosik, Antoni Ćwiek oraz Wiktor Kosiński, wraz z trenerem Norbertem Tomaszewskim.
Najmłodsi judocy w weekend odbył się także dodatkowy trening judo dla młodszych grup, podczas którego nie zabrakło zabaw ruchowych, gimnastyki, nauki podstaw techniki judo oraz walk szkoleniowych. Było mnóstwo energii, uśmiechów i zaangażowania — dokładnie tak, jak powinny wyglądać treningi najmłodszych adeptów tej dyscypliny.
To był weekend, który idealnie pokazuje, że pasja, systematyczna praca i zaangażowanie na każdym poziomie szkolenia przynoszą realne efekty. Wracamy bogatsi o nowe doświadczenia, umiejętności i motywację do dalszej pracy — bo właśnie takie weekendy lubimy najbardziej.











