Sprawa szpitala w Turku była głównym tematem wczorajszej tj. 20 stycznia odsłony programu interwencyjnego Radia Poznań „W Punkt”. Dyskusja skupiła się przede wszystkim na zawieszaniu i likwidacji kolejnych oddziałów, w tym noworodkowego i położniczego, planach utworzenia oddziału dziecięcego oraz na realnych szansach wyjścia placówki z ponad 40-milionowego zadłużenia.
Od 1 lutego oddział ginekologiczno-położniczy w Turku zostanie formalnie przekształcony wyłącznie w oddział ginekologiczny. Jak podkreślała na antenie Marta Żbikowska-Cieśla, rzecznik Wielkopolskiego Oddziału NFZ, Fundusz wydał w tej sprawie pozytywną opinię, ponieważ faktycznie porody od dłuższego czasu nie były tam realizowane. Tego samego dnia całkowicie zlikwidowany ma zostać także oddział noworodkowy. Już od lipca jego działalność była zawieszona, a decyzja o likwidacji – jak podawały branżowe portale – była tylko kwestią czasu. Przy bardzo małej liczbie porodów utrzymanie pełnej obsady oddziałów generowało ogromne koszty.
W ostatnich dniach dyrektor podpisał także zarządzenie redukujące liczbę łóżek o 13 miejsc na trzech oddziałach. Decyzja ta zapadła wbrew opinii niektórych członków społecznej rady szpitala i stała się kolejnym punktem zapalnym. Krytycy podnoszą brak spójnej informacji i niejasną logikę działań.
Jednym z kluczowych wątków programu była przyszłość infrastruktury po noworodkach. Zarówno starosta powiatu tureckiego Jan Smak, jak i dyrektor Jacek Sawicki potwierdzili, że w miejscu oddziału noworodkowego powstanie oddział dziecięcy.
– Względy ekonomiczne nie mogą przesądzać o wszystkim. Proponujemy, aby na tym oddziale był oddział dziecięcy, z korzyścią dla małych pacjentów – mówił starosta.
Dyrektor zapowiedział, że trwają już prace adaptacyjne, a część sprzętu zostanie wykorzystana.
– Podjąłem decyzję, że ten nowoczesny oddział noworodkowy zostanie przekształcony w oddział dziecięcy. W pierwszym kwartale chcemy go przenieść do tej przestrzeni – zapowiadał Sawicki.
Jednocześnie sprzedano urządzenia KTG, oddział ginekologiczny ma koncentrować się na zabiegach specjalistycznych, a w przyszłości być może na ginekologii jednego dnia, bez nocnych dyżurów. Największym problemem pozostaje jednak zadłużenie placówki, przekraczające 40 mln zł. Jak poinformowano po raz pierwszy od wielu lat szpital się zbilansował. SP ZOZ za ubiegły rok będzie na niewielkim plusie i jest to – jak mówił dyrektor Jacek Sawicki – między innymi efekt zawieszenia oddziału noworodkowego.
Ekspert programu, prezes Polskiego Towarzystwa Lekarzy Menadżerów i wiceprezes Wielkopolskiej Izby Lekarskiej Marcin Karolewski, potwierdził, że sytuacja Turku nie odbiega od realiów wielu szpitali powiatowych.
– Procedury są niedofinansowane, a ustawa z 2025 roku wykreśliła mechanizmy oddłużeniowe. Szpital ma zapewniać bezpieczeństwo zdrowotne, a nie selekcjonować pacjentów pod kątem zysku – zaznaczył.
Dyrektor zapewnia, że na razie nie są planowane kolejne zawieszenia oddziałów, a celem jest osiągnięcie 70–75 proc. obłożenia łóżek, które pozwala oddziałom funkcjonować ekonomicznie. Jednocześnie przyznał, że powrót porodówki przy obecnych trendach demograficznych jest mało realny.
Debata w Radiu Poznań pokazała, jak skomplikowane są decyzje dotyczące szpitala w Turku – balansujące między rachunkiem ekonomicznym, bezpieczeństwem zdrowotnym mieszkańców i społecznymi emocjami.
Całość programu można odsłuchać TUTAJ










