Sąd Okręgowy w Koninie nie rozpoznał zażaleń dotyczących decyzji o zwolnieniu z tymczasowego aresztowania byłego ordynatora konińskiego szpitala Artura Z. oraz byłego organisty Krzysztofa A. Uznał, że nie jest właściwy do rozpoznania sprawy i przekazał ją z powrotem do Sądu Rejonowego w Turku. Do czasu ponownego rozpatrzenia zażaleń przez trzyosobowy skład sędziowski obaj oskarżeni pozostają na wolności.
Posiedzenie odbyło się 9 lipca w Sądzie Okręgowym w Koninie. Dotyczyło zażaleń wniesionych przez prokuraturę oraz pełnomocników pokrzywdzonych po wcześniejszej decyzji Sądu Rejonowego w Turku o uchyleniu tymczasowego aresztowania wobec obu mężczyzn. Sąd w Turku uznał wówczas, że nie zachodzą już przesłanki wskazujące na ryzyko utrudniania przez oskarżonych postępowania.
Sąd Okręgowy zdecydował jednak, że zażalenia powinny zostać rozpoznane przez Sąd Rejonowy w Turku w trzyosobowym składzie, bez udziału sędzi Beaty Szumińskiej. Oznacza to, że wcześniejsze postanowienie o zwolnieniu z aresztu nadal obowiązuje.
Prokuratura oraz pełnomocnicy pokrzywdzonych nie kryją zaskoczenia takim rozstrzygnięciem. W ich ocenie sprawa powinna zostać rozpoznana przez Sąd Okręgowy, dlatego nie zgadzają się z decyzją o przekazaniu jej do ponownego rozpoznania przez sąd pierwszej instancji.
Zwolnienie z tymczasowego aresztowania nie oznacza uniewinnienia ani oczyszczenia z zarzutów. Tymczasowy areszt jest środkiem zapobiegawczym służącym zabezpieczeniu prawidłowego toku postępowania. Wobec obu oskarżonych nadal obowiązują inne środki zapobiegawcze, w tym dozór policji, zakaz opuszczania kraju, zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonych oraz świadków, a także zakaz przebywania w miejscach, w których mogą znajdować się osoby nieletnie.
Artur Z., były ordynator konińskiego szpitala, oraz Krzysztof A., były organista jednej z tureckich parafii, zostali oskarżeni przez prokuraturę o przestępstwa na szkodę osób małoletnich. Według aktu oskarżenia Artur Z. odpowiada m.in. za czyny, do których miało dojść w latach 2020 i 2023, w tym podczas wyjazdu sylwestrowego do Gdyni oraz w Zagórowie. Zarzucono mu również nawiązywanie kontaktów z małoletnimi za pośrednictwem komunikatora internetowego oraz posiadanie treści pornograficznych z udziałem dzieci. Krzysztof A. został oskarżony o wielokrotne doprowadzanie małoletnich do innych czynności seksualnych w Turku w latach 2011–2013. Obaj nie zostali prawomocnie skazani, a o ich odpowiedzialności karnej rozstrzygnie sąd.
Proces rozpoczął się w kwietniu przed Sądem Rejonowym w Turku. Jawna była jedynie część obejmująca odczytanie aktu oskarżenia. Następnie, decyzją sądu, dalsze postępowanie zostało wyłączone z jawności i toczy się za zamkniętymi drzwiami.
Decyzja o zwolnieniu obu oskarżonych z aresztu wywołała szerokie reakcje i była niezrozumiała dla części lokalnej społeczności, zwłaszcza wśród osób śledzących przebieg sprawy oraz reprezentujących pokrzywdzonych. Wielu mieszkańców oczekuje obecnie na rozpoznanie zażaleń i dalsze decyzje sądu.
Na razie nie wiadomo, kiedy Sąd Rejonowy w Turku wyznaczy termin posiedzenia, podczas którego trzyosobowy skład sędziowski rozpozna zażalenia dotyczące zwolnienia obu oskarżonych z tymczasowego aresztowania.





