W Turku trwa jedna z największych inwestycji energetycznych w regionie – budowa nowej elektrowni gazowej na terenie po dawnej Elektrownia Adamów. Podczas konferencji prasowej poseł Ryszard Bartosik mówił o postępach budowy elektrowni, a także odniósł się do planów budowy elektrowni jądrowej w Polsce, w tym kontrowersji wokół lokalizacji w Koninie, podkreślając odpowiedzialność polityków Koalicji Obywatelskiej za wycofanie się z planów realizacji tej inwestycji w naszym regionie.
Podczas spotkania z mediami parlamentarzysta zaznaczył, że po około dziesięciu latach przerwy w Turku ponownie będzie funkcjonować duża jednostka wytwórcza energii. Jak mówił, nowa elektrownia będzie niemal tak samo wydajna jak poprzedni zakład. Podkreślił również, że inwestycja oznacza nie tylko produkcję energii elektrycznej, ale także nowe miejsca pracy — według zapowiedzi około 120 osób znajdzie zatrudnienie przy jej obsłudze.
Poseł wskazał, że prace budowlane są już zaawansowane, a uruchomienie elektrowni planowane jest na przyszły rok, natomiast pełną moc ma ona osiągnąć w sierpniu 2027 roku. Podziękował przy tym inwestorom oraz samorządom za zaangażowanie w realizację przedsięwzięcia, podkreślając rolę lokalnych władz i instytucji w doprowadzeniu inwestycji do obecnego etapu.
– Dziękuję inwestorom i powiatowi tureckiemu, bo jest bardzo zaangażowany w te budowę. Oprócz miejsc pracy to energia dla regionu i podatek do lokalnych samorządów i rozwój, to dla nas bardzo ważne – mówił Ryszard Bartosik.
W trakcie konferencji Ryszard Bartosik odniósł się także do kwestii planowanej w przeszłości budowy elektrowni jądrowej w Konin. Przypomniał, że według wcześniejszych planów lokalizacja była już wskazana, a pierwsze decyzje zapadły w okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości. Obecny rząd zrezygnował z tej inwestycji, co — jak ocenił — doprowadziło do wycofania się zagranicznego inwestora. Poseł krytycznie odniósł się do działań części polityków regionu, w tym Tomasza Nowaka twierdząc, że zapowiedzi dotyczące powrotu projektu elektrowni jądrowej do Konina są — w jego ocenie — nierealne. Jak podkreślał, realna budowa inwestycji energetycznej powinna być widoczna na placu budowy, a nie ograniczać się do spotkań i deklaracji.
– Chcę jasno powiedzieć, ze to, co wyprawia się w koninie, czego autorem jest poseł Tomasz Nowak to jest wielka bujda. To są bajki dla wyborców z regionu konińskiego, tej elektrowni po prostu nie będzie w Koninie. Oni mieli na to szanse, mogli ciągnąć inwestycję, którą zapoczątkował rząd PiS – podkreślał parlamentarzysta.
W swojej wypowiedzi przytoczył również słowa premiera Donald Tusk, według których pierwszeństwo w planach budowy elektrowni jądrowej ma obecnie Bełchatów.





