Krótko po publikacji naszego wcześniejszego artykułu, który przeczytać można TUTAJ redakcja otrzymała z Sądu Rejonowego w Radziejowie pełną treść wyroku wydanego 3 sierpnia 2023 roku w sprawie księdza Henryka K., oskarżonego o szereg czynów związanych z naruszeniem nietykalności cielesnej oraz wykorzystaniem stosunku zależności wobec podległych mu osób.
Przypominamy, że Ks. Henryk K., były proboszcz parafii bł. bp. Michała Kozala w Lipnie (diecezja włocławska), obecnie przebywa w parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Psarach w gminie Przykona, w powiecie tureckim i pełni tam pomoc duszpasterską. Wobec duchownego toczył się proces przed II Wydziałem Karnym sądu w Radziejowie i obejmował osiem zarzutów dotyczących zdarzeń z lat 2018–2021. Sąd uznał księdza za winnego naruszenia nietykalności cielesnej dwóch mężczyzn w 2020 roku. toczyło postępowanie się przed Sądem Rejonowym w Radziejowie. Jak poinformował prezes sądu, sprawa została zakończona, a wyrok jest prawomocny.
Według ustaleń sądu, do zdarzeń doszło m.in. podczas podróży samochodem oraz w jednej z miejscowości, gdzie oskarżony miał dopuścić się niechcianego dotyku oraz pocałunku. Czyny te zostały zakwalifikowane jako ciąg przestępstw. Sąd wymierzył oskarżonemu karę grzywny w wysokości 100 stawek dziennych po 50 zł każda. Jednocześnie orzeczono nawiązki: 1 tys. zł na rzecz jednego z pokrzywdzonych oraz 3 tys. zł na rzecz drugiego.
Najpoważniejsze zarzuty dotyczyły zdarzeń z lat 2018–2019. Sąd uznał, że jako proboszcz oskarżony nadużył stosunku zależności wobec kościelnego, doprowadzając go do poddania się innym czynnościom seksualnym. Czyny te również zostały potraktowane jako ciąg przestępstw. Za te przestępstwa sąd wymierzył karę 6 miesięcy pozbawienia wolności, jednak jej wykonanie zostało warunkowo zawieszone na okres dwóch lat próby. Oskarżony został zobowiązany do składania kwartalnych sprawozdań kuratorowi sądowemu. Na rzecz pokrzywdzonego zasądzono nawiązkę w wysokości 5 tys. zł.
Postępowanie w zakresie jednego z zarzutów – dotyczącego usiłowania doprowadzenia wikariusza do innej czynności seksualnej – zostało umorzone. Sąd orzekł także o kosztach postępowania, obciążając nimi w znacznej części oskarżonego.






4 komentarze
Czemu ma służyć ten artykuł 🤔
Widzisz gdyby moderator puścił mój komentarz pod wcześniejszym artykułem może nie zadawał/zadawała byś tego pytania. W skrócie ten ksiądz to nie jest postać anonimowa ani obca w naszym powiecie. Pracował w jednej z parafii jako wikariusz i nawet później wpadał w odwiedziny. Co prawda pamiętają go już tylko ludzie od 40+ ale dobrze wspominają. Inna rzecz, że w Psarach parafianie mają prawo wiedzieć z kim mają do czynienia. Niestety nie mogę dosadnie napisać czemu, bo groziło by mi to pewnie procesem cywilnym i karnym. Dziękuję szanownej redakcji za wyjaśnienie tematu.
Jeżeli chcesz naprawiać świat, zacznij od siebie…
Teresa- masz rację.Brawaro!