Do dramatycznej walki z żywiołem na wschodzie Polski dołącza specjalistyczny moduł gaśniczy GFFF Poznań. Wśród 14 strażaków, którzy w środę wyruszają na Lubelszczyznę, znajduje się także funkcjonariusz z Turku – st. ogn. Kamil Kałużny. To właśnie on odpowiada za zabezpieczenie logistyczne całej operacji, pełniąc kluczową rolę w powodzeniu działań ratowniczych.
Pożar, który wybuchł we wtorkowe popołudnie w gminie Łukowa w powiecie biłgorajskim, błyskawicznie wymknął się spod kontroli. Ogień objął już tereny trzech powiatów: biłgorajskiego, zamojskiego i tomaszowskiego, trawiąc ogromne połacie Puszcza Solska. Według najnowszych danych, powierzchnia objęta pożarem sięga około 300 hektarów.
Od początku akcji sytuacja była niezwykle trudna. W działaniach brały udział samoloty i śmigłowce Lasów Państwowych z kilku regionów kraju. Doszło jednak do tragicznego wypadku – samolot gaśniczy typu Dromader rozbił się podczas akcji, a pilot zginął na miejscu.
Mimo że – jak informują służby – ogień nie rozprzestrzenia się już tak dynamicznie, warunki wciąż są bardzo wymagające. Silny wiatr powoduje ponowne wzniecanie płomieni, co zmusza strażaków do ciągłego reagowania i kierowania wsparcia lotniczego w najbardziej zagrożone miejsca. Obecnie w akcji uczestniczy m.in. śmigłowiec Lasów Państwowych oraz policyjny Black Hawk, a kolejne maszyny są w drodze.
W odpowiedzi na skalę zagrożenia, do działań skierowano także wyspecjalizowany moduł gaśniczy z Wielkopolski. Zgrupowanie strażaków odbywa się w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 w Koninie, skąd – po odprawie zaplanowanej przed godziną 16:00 – ratownicy wyruszą na miejsce katastrofy. Kamil Kałużny z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Turku odpowiadać będzie za logistykę modułu,
To dopiero druga w historii sytuacja, w której wielkopolski moduł GFFF Poznań został zadysponowany do działań ratowniczych na terenie kraju. Tym razem jego wsparcie może okazać się kluczowe w opanowaniu jednego z największych pożarów lasów w ostatnich latach.





