Ostatnie wydarzenia związane z funkcjonowaniem Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Turku, w szczególności sprawa rzekomego „zalania” oddziału chirurgii, budzą mój głęboki niepokój oraz zdecydowany sprzeciw wobec sposobu zarządzania tą sytuacją przez władze powiatu.
Jako radna Rady Powiatu Tureckiego z Koalicji Obywatelskiej nie mogę przejść obojętnie wobec narastającego chaosu informacyjnego, niejasności argumentacji oraz opieszałości w wyjaśnianiu spraw, które bezpośrednio dotyczą bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców.
W przestrzeni publicznej pojawiają się sprzeczne komunikaty dotyczące przyczyn czasowego wyłączenia oddziału chirurgii. Mieszkańcom przedstawiono z jednej strony wersję o zalaniu i awarii, jednak z drugiej strony dokumenty instytucji zewnętrznych oraz kolejne informacje coraz bardziej zwiększają liczbę pytań i wątpliwości. Zamiast szybkiego i transparentnego wyjaśnienia sprawy obserwujemy serię decyzji podejmowanych w pośpiechu, bez przekonującego uzasadnienia oraz bez rzetelnej komunikacji z radnymi.
Wzywam dyrektora szpitala oraz starostę i wicestarostę do niezwłocznego wycofania się z narracji o rzekomym zalaniu oddziału chirurgii, skoro kolejne dokumenty i ustalenia niezależnych instytucji nie potwierdzają takiej wersji wydarzeń. Dalsze podtrzymywanie tej narracji pogłębia chaos informacyjny, ośmiesza urząd Starosty Tureckiego oraz podważa wiarygodność władz powiatu w oczach mieszkańców. Powiat potrzebuje dziś odpowiedzialności i odwagi do przyznania się do błędu, a nie dalszego brnięcia w wersję wydarzeń, która budzi coraz większe wątpliwości.
Niepokoi mnie również fakt, że starosta oraz wicestarosta sprawiają wrażenie, jakby akceptowali działania dyrekcji szpitala podejmowane doraźnie — bez szerszej strategii, bez jasnego planu wyjścia z obecnej sytuacji oraz bez realnego dialogu z Radą Powiatu.
Szczególnie niepokojący jest brak informacji o tym, czy prowadzone są rozmowy i współpraca z wójtami gmin powiatu tureckiego oraz władzami sąsiednich powiatów w celu zapewnienia mieszkańcom dostępu do świadczeń medycznych. Jeżeli takie działania są podejmowane, radni powinni być o nich niezwłocznie informowani. Obecnie tego komunikowania wyraźnie brakuje.
Władze powiatu nie mogą oczekiwać bezrefleksyjnego zaufania, jeśli jednocześnie nie przedstawiają radnym pełnego obrazu sytuacji. W tych okolicznościach radni są zmuszeni samodzielnie poszukiwać dokumentów, faktów i odpowiedzi. Trudno nie odnieść wrażenia, że zamiast odwagi w mierzeniu się z problemem dominuje obawa przed politycznymi konsekwencjami i utratą dobrze płatnych stanowisk.
Osobnym, lecz istotnym wątkiem jest kwestia przeniesienia jednej z karetek z Turku do Malanowa. Chciałabym, aby w Turku stacjonowały dwie karetki, ponieważ bezpieczeństwo mieszkańców miasta jest dla mnie niezwykle ważne. Jednocześnie dostrzegam i doceniam merytoryczne argumenty przemawiające za ulokowaniem jednej z nich w Malanowie, jeśli ma to realnie poprawić czas dojazdu do pacjentów w całym powiecie.
Nie zgadzam się natomiast na dzielenie mieszkańców i budowanie sztucznych podziałów między Turkiem a pozostałymi gminami powiatu, jak czynią to niektórzy politycy, w tym Ryszard Bartosik. Życie każdego mieszkańca powiatu tureckiego ma taką samą wartość — niezależnie od miejsca zamieszkania.
Dziś mieszkańcy oczekują nie propagandy, chaosu i wzajemnego przerzucania odpowiedzialności, lecz rzetelnych informacji, odpowiedzialnych decyzji oraz realnego planu dla szpitala.
Tego jako radna będę się konsekwentnie domagać.
Elżbieta Michałowicz
Radna Powiatu Tureckiego
Koalicja Obywatelska





