Gdy otwarcie okna staje się problemem. Szadów Pański nie chce żyć w smrodzie

2026-06-10

We wtorkowy wieczór (9 czerwca) świetlica wiejska w Szadowie Pańskim wypełniła się mieszkańcami, radnymi oraz samorządowcami, którzy po raz kolejny spotkali się, by rozmawiać o problemie odorów od wielu tygodni unoszących się nad okolicą. Temat od dawna budzi ogromne emocje, jednak tym razem frekwencja pokazała, jak bardzo mieszkańcy są zdeterminowani, by doprowadzić do wyjaśnienia sprawy i rozwiązania problemu.

Paradoksalnie najlepszym dowodem na to, że problem wciąż istnieje, było to, co działo się poza budynkiem świetlicy. W czasie spotkania nad Szadowem Pańskim i okolicznymi miejscowościami ponownie unosił się intensywny odór przypominający siarkowodór, zgniłe jaja i padlinę. Wielu mieszkańców przyznawało, że od tygodni nie może normalnie funkcjonować. Smród pojawia się o różnych porach dnia i nocy, utrudnia odpoczynek, wietrzenie domów i zwyczajne korzystanie z własnych posesji.

Dyskusja była momentami bardzo emocjonalna, ale jednocześnie rzeczowa. Wśród uczestników spotkania znaleźli się radni miejscy, przedstawiciele samorządów, a także sołtys Szadowa Pańskiego. Mieszkańcy podkreślali, że problem trwa zbyt długo, a podejmowane dotychczas działania nie przyniosły oczekiwanych efektów. Wiele osób zwracało uwagę na brak zdecydowanej reakcji ze strony miasta oraz Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, które odpowiada za oczyszczalnię ścieków i sieć kanalizacyjną.

Podczas spotkania przygotowano dla mieszkańców wzory wezwań do zaprzestania immisji sąsiedzkiej. To rozwiązanie przewidziane przez przepisy prawa cywilnego w sytuacjach, gdy działalność prowadzona na jednej nieruchomości w sposób ponadprzeciętny oddziałuje na sąsiednie posesje. Każdy zainteresowany mógł pobrać dokument, wypełnić go i skierować do PGKiM. Zwracano uwagę, że choć w Polsce nadal nie obowiązuje ustawa antyodorowa, istnieją przepisy pozwalające dochodzić swoich praw w sytuacji, gdy uciążliwe zapachy uniemożliwiają normalne korzystanie z nieruchomości.

Mieszkańcy podkreślali, że źródła problemu należy szukać tam, gdzie rzeczywiście powstają uciążliwości. Ich zdaniem konieczne jest skuteczne ustalenie przyczyny odorów i wyeliminowanie jej, zamiast przerzucania odpowiedzialności pomiędzy poszczególnymi podmiotami. W trakcie spotkania wiele miejsca poświęcono również działalności jednej z firm zajmujących się przetwarzaniem produktów pochodzenia zwierzęcego. Jak informowano, do Inspekcji Weterynaryjnej zostało skierowane zawiadomienie dotyczące podejrzeń związanych z prowadzonym tam procesem technologicznym. Mieszkańcy liczą, że kontrola pozwoli rozwiać pojawiające się wątpliwości lub potwierdzić ich obawy.

W dyskusji pojawił się także temat informacji przekazanej przez Urząd Miejski w Turku, zgodnie z którą 8 czerwca burmistrz otrzymał od prezesa PGKiM wiadomość dotyczącą wykorzystywania przez jedną z firm substancji określanych jako Ultrasil 620 oraz P3-hypochloran. W odpowiedzi burmistrz zwrócił się do Rady Nadzorczej spółki o podjęcie działań prowadzących do zamknięcia przyłącza kanalizacyjnego oraz wypowiedzenia umowy na dostawę wody i odprowadzanie ścieków. Informacja ta wywołała kolejne pytania dotyczące skali problemu oraz ewentualnego wpływu tych substancji na funkcjonowanie oczyszczalni ścieków.

Podczas spotkania zwracano uwagę, że nawet jeśli wskazane preparaty miały wpływ na proces oczyszczania ścieków, skutki mogą być odczuwalne jeszcze przez długi czas. Pojawiały się obawy, że ewentualne zakłócenia pracy oczyszczalni mogą prowadzić do kolejnych problemów, a przywrócenie jej pełnej sprawności może okazać się procesem długotrwałym.

Głos zabierali również mieszkańcy mieszkający w pobliżu zakładów przemysłowych, którzy podkreślali, że problem odorów nie ogranicza się wyłącznie do oczyszczalni ścieków. Ich zdaniem źródeł nieprzyjemnych zapachów może być więcej, dlatego konieczne są rzetelne kontrole i jednoznaczne ustalenie, które instalacje odpowiadają za sytuację, z którą od miesięcy mierzą się okoliczne miejscowości.

Nie zabrakło także głosów dotyczących konsekwencji ekonomicznych. Mieszkańcy coraz częściej zastanawiają się nad możliwością dochodzenia roszczeń związanych ze spadkiem wartości nieruchomości. Wiele osób zwracało uwagę, że budowa domu miała być inwestycją na całe życie, tymczasem dziś codzienność wypełnia niepewność i obawa o przyszłość miejsca, które wybrali do życia.

Wtorkowe spotkanie nie zakończyło wielotygodniowego sporu ani nie przyniosło odpowiedzi na wszystkie pytania. Pokazało jednak, że mieszkańcy nie zamierzają rezygnować z walki o poprawę jakości życia. 

Zostaw komentarz

Szukaj

Najnowsze wiadomości

Redakcja

Adres:
Kwiatowa 24, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173

 

e-Mail:
kblaszczyk@iturek.net
redakcja@iturek.net
reklama@iturek.net

Archiwum

Poprzednia wersja serwisu
dostępna jest pod adresem:

old.iturek.net