W piątek, 27 marca na długo zostanie w sercach uczestników Drogi Krzyżowej z Kościoła Matki Bożej Fatimskiej w Turku, która prowadziła do Małoszyny. Wierni wspólnie wyruszyli w drogę, by rozważać mękę Pańską, ale też by po prostu być razem.
Modlitewne czuwanie rozpoczęto w kościele Matki Bożej Fatimskiej w Obrzębinie. Trasa wiodła przez malowniczy Grabieniec, aż do kaplicy w Małoszynie. Widok był niesamowity – w procesji szło blisko 500 osób. Rodziny z dziećmi, młodzież i starsi – wszyscy zjednoczeni we wspólnej modlitwie i refleksji.
Każdy z uczestników otrzymał na pamiątkę mały drewniany krzyżyk. Trzymany w dłoni podczas wędrówki, przypominał o osobistych intencjach, które niosły serca. Teraz, zabrany do domów, będzie świadectwem tego pięknego dnia.
-To był moment, w którym poczuliśmy, czym jest prawdziwa wspólnota parafialna. Nie tylko wspólna modlitwa, ale i ten uśmiech przy wspólnym stole– mówili uczestnicy.
Kiedy uczestnicy wydarzenia dotarli do Grabieńca, czekała na nich miła niespodzianka. W miejscowej świetlicy zorganizowano postój, który był prawdziwym ukojeniem dla ciała. Przy wspólnej kawie, herbacie i pysznej, świeżej drożdżówce można było na chwilę usiąść i porozmawiać.
-Dziękujemy wszystkim za obecność, za każdy krok i każde słowo modlitwy. To było wspaniałe doświadczenie duchowe, które pokazało, jak silna jest nasza wiara i jak potrafimy się jednoczyć. Szczególne wyrazy wdzięczności kierujemy do wszystkich zaangażowanych w bezpieczne przeprowadzenie nas tą trasą. Calą drogę krzyżową koordynował ks. Mateusz Michalski – wikariusz parafii- mówią organizatorzy.
















