Szpital w Turku z 1,65 mln zł straty. Dyrektor:możemy wyhamować zadłużanie, ale nie możemy tego uzdrowić

2026-09-25

1 mln 647 tys. zł straty wykazał SP ZOZ w Turku po pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku. Dyrekcja przekonuje, że udało się ograniczyć tempo narastania kosztów i zobowiązań, ale bez dodatkowego wsparcia finansowego samorządu lub systemowych zmian problemu zadłużenia nie da się rozwiązać. – Możemy wyhamować jego zadłużanie, ale nie możemy tego uzdrowić – mówił podczas środowej sesji rady powiatu dyrektor szpitala Jacek Sawicki.

Sytuacja finansowa SP ZOZ w Turku pozostaje trudna. Po zakończeniu lipca 2026 roku szpital miał 1 647 771 zł straty. Jak wynikało z przedstawionych radnym danych, wynik finansowy nie jest jednak równomierny w poszczególnych miesiącach. Na wysokość miesięcznych rezultatów wpływa m.in. liczba wykonanych świadczeń, sposób ich rozliczania z Narodowym Funduszem Zdrowia oraz moment księgowania przychodów i kosztów. Jak usłyszeliśmy podczas sesji to oznacza, że wynik za konkretny miesiąc nie zawsze pokazuje pełny obraz sytuacji ekonomicznej placówki. Nie zmienia to jednak faktu, że po siedmiu miesiącach strata przekroczyła 1,6 mln zł.

Drugie półrocze może być jeszcze trudniejsze

Dyrektor Jacek Sawicki podczas sesji Rady Powiatu Tureckiego nie próbował łagodzić obrazu sytuacji. Przeciwnie – zapowiedział, że druga część roku może przynieść kolejne problemy.

– Drugie półrocze będzie bardzo, bardzo ciężkie i nie zamierzam tutaj przed państwem niczego w żaden sposób ukrywać – mówił.

Jednocześnie dyrekcja wskazuje na element, który w jej ocenie jest istotny: choć koszty nadal rosną, udało się ograniczyć tempo ich wzrostu. Podobnie ma wyglądać sytuacja zobowiązań szpitala. Nie przestały one rosnąć, ale – według przedstawionych danych – narastają wolniej niż wcześniej.

To właśnie na tym opiera się obecna strategia zarządzania placówką.

– Jak ktoś mnie pyta, czy ta dyrekcja ratuje szpital w Turku to ja powiem, że nie. Nie ratuje szpitala w Turku, tylko zahamowuje jego powolne upadanie – mówił Sawicki.

Koszty pracownicze mocno obciążają budżet

Jednym z kluczowych elementów struktury wydatków szpitala są wynagrodzenia. Według informacji przedstawionych przez dyrektora koszty osobowe stanowią około 69 proc. wszystkich kosztów placówki. Dodatkowym obciążeniem są konsekwencje sporów dotyczących wynagrodzeń i zaszeregowania pielęgniarek. W przypadku 17 pielęgniarek szpital ma do wypłacenia około 1,2 mln zł zaległych należności. Jak poinformował dyrektor, udało się uzgodnić spłatę tej kwoty w 24 ratach. Rozłożenie zobowiązania w czasie ma ograniczyć jednorazowe obciążenie finansowe szpitala. W przypadku kolejnych 33 pielęgniarek wartość potencjalnych roszczeń była szacowana na około 690–700 tys. zł. Według Sawickiego w wyniku negocjacji pracownice zrezygnowały z dochodzenia tych kwot w zamian za zmianę zaszeregowania. Dla szpitala oznacza to ograniczenie części potencjalnych wydatków, ale jednocześnie wyższe koszty wynagrodzeń pozostają stałym elementem jego budżetu.

Przychody z NFZ rosną wolniej

Problemem nie są wyłącznie rosnące koszty. Dyrekcja zwraca uwagę również na tempo wzrostu przychodów. Z przedstawionego podczas sesji porównania wynikało, że w poprzednich latach przychody szpitala z NFZ zwiększały się znacznie szybciej. Wzrost między kolejnymi okresami wynosił odpowiednio około 14 mln zł, 5 mln zł, 10 mln zł i 6 mln zł, natomiast w ostatnim analizowanym okresie było to około 1,277 mln zł.

Zdaniem dyrektora oznacza to coraz mniejszą przestrzeń finansową pomiędzy przychodami a kosztami działalności. Sawicki wskazywał również na poziom finansowania w przeliczeniu na mieszkańca powiatu. Według przedstawionych przez niego danych jest on około 30 proc. niższy od średniej dla szpitali w województwie wielkopolskim. W praktyce placówka musi więc wykonywać świadczenia, aby uzyskać środki odpowiadające części ponoszonych kosztów, podczas gdy jednocześnie rosną wydatki związane m.in. z wynagrodzeniami.

Samo wsparcie samorządu nie rozwiąże problemu

Ważnym elementem sytuacji finansowej SP ZOZ pozostaje wsparcie ze strony samorządu powiatowego. Jak wynikało z informacji przedstawionych przez dyrektora, poprzedni zarząd otrzymał w formie pożyczek gotówkowych 6 mln zł, natomiast obecny zarząd – według zaprezentowanych danych – 4 mln zł. To pokazuje skalę środków, które samorząd angażował w funkcjonowanie placówki. Jednocześnie sama pomoc w formie kolejnych pożyczek nie rozwiązuje problemu strukturalnego zadłużenia.

Dyrektor wskazywał, że bez wsparcia powiatu funkcjonowanie szpitala byłoby bardzo trudne, ale jednocześnie podkreślał, że nawet dodatkowe środki samorządowe nie zastąpią systemowego rozwiązania problemu.

Chirurgia: większe koszty i oczekiwane większe przychody

Na sytuację finansową placówki wpływają także koszty poszczególnych oddziałów. Jednym z przykładów jest chirurgia. Dyrektor przyznał, że utrzymanie obecnego zespołu chirurgów jest kosztowne. Jednocześnie argumentował, że większe wydatki mają przynosić również większą liczbę pacjentów i świadczeń, a tym samym dodatkowe przychody z NFZ.
Według Sawickiego wcześniejsze ograniczenie działalności chirurgii przez około półtora miesiąca oznaczało około 1,5 mln zł mniejszych przychodów z NFZ. To właśnie tego typu zależność jest jednym z najważniejszych problemów finansowych szpitala:
ograniczenie kosztów nie zawsze oznacza poprawę wyniku. Zamknięcie lub ograniczenie działalności oddziału może bowiem jednocześnie pozbawić placówkę przychodów. Jednym z lepiej funkcjonujących oraz opłacalnych oddziałów jest natomiast ortopedia przyjmująca pacjentów w dużej mierze spoza powiatu tureckiego.

Najważniejszy wniosek z przedstawionych danych jest dla dyrekcji jednoznaczny: zarządzanie kosztami może spowolnić pogarszanie się sytuacji, ale samo w sobie nie rozwiąże problemu zadłużenia. Ostatecznie ciężar rozwiązania problemu ma więc wykraczać poza możliwości samego szpitala. W grę wchodzą zarówno dalsze decyzje dotyczące kosztów i działalności placówki, jak i wsparcie samorządu oraz ewentualne zmiany systemowe dotyczące finansowania szpitali powiatowych.
Na razie SP ZOZ w Turku kończy pierwsze siedem miesięcy 2026 roku z ponad 1,6 mln zł straty, a przed dyrekcją pozostaje druga połowa roku, którą sam dyrektor określił jako bardzo trudną.

Zostaw komentarz

Szukaj

Najnowsze wiadomości

Redakcja

Adres:
Kwiatowa 24, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173

 

e-Mail:
kblaszczyk@iturek.net
redakcja@iturek.net
reklama@iturek.net

Archiwum

Poprzednia wersja serwisu
dostępna jest pod adresem:

old.iturek.net