Wiara, wytrwałość i duma, czyli druhny z OSP Głuchów z brązowym medalem na Międzynarodowych Zawodach Sportowo-Pożarniczych CTIF w Eisenstadt

2026-07-30

Drugi z rzędu medal na najważniejszych zawodach sportowo-pożarniczych świata to osiągnięcie, które zapisuje się nie tylko w historii OSP Głuchów, ale również polskiego pożarnictwa ochotniczego. Podczas 18. Międzynarodowych Zawodów Sportowo-Pożarniczych CTIF w austriackim Eisenstadt druhny z OSP Głuchów wywalczyły brązowy medal, po raz kolejny udowadniając, że dzięki ciężkiej pracy, determinacji i doskonałej współpracy można rywalizować z najlepszymi drużynami Europy. O przygotowaniach, emocjach towarzyszących startowi oraz planach na przyszłość opowiadają członkinie drużyny.

Czy przed wyjazdem do Austrii zakładaliście, że wrócicie z medalem?

Jeśli nie zakłada się sukcesu to nie ma sensu w ogóle się za coś brać. My byłyśmy zachęcone tym, że w 2022 podczas Olimpiady w Celje w Słowenii zdobyłyśmy medal na to nie licząc. Tym razem z tyłu głowy tliła się więc myśl, że fajnie byłoby przynajmniej ten medal obronić.    

Jak wyglądały przygotowania do startu w 18. Międzynarodowych Zawodach Sportowo-Pożarniczych CTIF?

Niestety w związku z tym, że trzy kluczowe zawodniczki z różnych powodów nie mogły z nami pobiec musieliśmy w bardzo krótkim czasie znaleźć nowe osoby i dodatkowo nauczyć je wszystkiego. Na szczęście to się udało i mogłyśmy rozpocząć treningi. Nie było to też łatwe, gdyż każda z nas ma swoje obowiązki, dzieci, prace, szkołę i wiele innych, ale jakoś starałyśmy się dopasować grafiki i spotykać przynajmniej dwa razy w tygodniu.

W zawodach startowały reprezentacje z 17 krajów. Jak oceniacie poziom tegorocznej rywalizacji?

Poziom na zawodach tej rangi zawsze jest wysoki. Są kraje w których CTiF jest niemalże sportem narodowym jak np. Austria gdzie w ciągu roku odbywa się od kilku do kilkunastu zawodów i drużyny są w treningu i przygotowaniach cały czas, natomiast u nas zawody są co 4 lata i w zasadzie jedynie rok poprzedzający jest tym, w którym się przygotowujemy dlatego tym ciężej podchodzi się do rywalizacji z takimi drużynami.  

Co było największym wyzwaniem podczas zawodów?

Naszym zdaniem zawsze największym wyzwaniem jest stres i umiejętność poradzenia sobie z nim przy zachowania tzw. „chłodnej głowy”. Najważniejsze jest to, żeby nie zrobić punktów karnych, bo przy nawet najlepszych czasach punkty karne potrafią zepchnąć faworytów na ostanie miejsca.

Czy podczas zawodów wydarzyło się coś, co szczególnie zapadło Wam w pamięć?

W tym roku zdecydowanie najbardziej emocjonujący był moment, gdy po wszystkich biegach naszej kategorii przeliczyłyśmy, że mamy dokładnie tyle samo punktów co Słowenki i czekałyśmy na pojawienie się oficjalnych wyników w tabeli. Ostatecznie okazało się, że w takiej sytuacji brany pod uwagę jest czas biegu bojówki, a ten miałyśmy lepszy i kiedy zobaczyłyśmy, że jesteśmy wpisane oficjalnie na trzecim miejscu nasza radość była nie do opisania słowami. Skakałyśmy, krzyczałyśmy i płakałyśmy ze szczęścia.

Jak wygląda współpraca w drużynie? Co sprawia, że tworzycie tak zgrany zespół?

Dziesięć kobiet w jednym zespole to nie jest prosta sprawa, mamy różne charaktery, jesteśmy w różnym wieku i na różnych etapach życia, natomiast chyba najważniejsze jest to, że my po prostu się lubimy. Większość z nas nie ma ze sobą kontaktów koleżeńskich na co dzień, ale gdy przychodzi czas treningów tworzymy po prostu grupę koleżanek z podobnym poczuciem humoru, dystansem do siebie i wspólnym celem. Najtrudniej jednak chyba ma w tym wszystkim nasz trener, który jako jedyny facet w tym zespole musi te damskie humorki czasem znosić. On także odpowiada za przywiezienie i przygotowanie nam sprzętu do treningów oraz zapewnienie dostępności miejsc, gdzie one mogą się odbyć więc ogrom pracy leży również po jego stronie.    

Czy ten medal motywuje Was do walki o jeszcze lepszy wynik w przyszłości?

Jest to już nasz drugi medal tej rangi czego w historii nie dokonała w kategorii A (czyli bez naliczania punktów za wiek) jeszcze żadna drużyna z Polski. Ta myśl potęguje chęć walki o kolejne ponieważ wiemy już, że choć nie jest to łatwe, jest możliwe do osiągnięcia.

Jakie są Wasze najbliższe sportowe i pożarnicze cele?

W przyszłym roku czekają nas zawody wojewódzkie w regulaminie „na mokro” i na tym teraz planujemy się skupić. Awans na Mistrzostwa Polski według tego regulaminu to nasz kolejny cel. Jeśli chodzi natomiast o CTiF to dowiedzieliśmy się, że następna Olimpiada ma się odbyć w Chorwacji i po cichu bardzo byśmy chciały tam pojechać.  

Gdybyście mogły opisać ten sukces jednym słowem, jakie by ono było i dlaczego?

Zgodnie twierdzimy, że nie da się tego opisać jednym słowem. WIARA, WYTRWAŁOŚĆ i DUMA, bo to naprawdę ogromny sukces, którego w Polsce jeszcze nikomu nie udało się osiągnąć. Obarczony był wieloma wyrzeczeniami i wielkim zaangażowaniem i kiedy na koniec wchodzisz na podium i trzymasz w ręku medal to wiesz, że BYŁO WARTO.  

To już kolejny międzynarodowy medal OSP Głuchów. Jak przez te lata zmieniła się drużyna?

Fakt, że jesteśmy drużyną kobiecą sprawia, że najbardziej przez lata zmienia się ilość dzieci, które posiadamy! Oczywiście to pół żartem pół serio, ale faktycznie niektóre z nas wyklucza na pewien czas ciąża, niektóre praca, jeszcze inne wyjazdy na studia i tak przez lata jakoś się wymieniamy.  

Komu chciałby pan szczególnie podziękować za wsparcie w drodze do tego sukcesu?

Oczywiście nie pojechalibyśmy na te zawody bez wsparcia finansowego i tutaj trzeba podziękować Gminie Kawęczyn za największą cegiełkę dołożoną do tego celu, Zarządowi Głównemu i Wojewódzkiemu Związku Ochotniczych Straży Pożarnych ZOSP RP, Starostwu Powiatowemu w Turku, OSiR Turek oraz obiektom na których mogliśmy odbywać treningi czyli w szczególności Zespołowi Szkół Rolniczych w Kaczkach gdzie oprócz stadionu i bieżni korzystaliśmy podczas krótkiego obozu także z noclegu i stołówki oraz Klubowi Sportowemu Orzeł Kawęczyn za udostępnienie boisk w Tokarach i Kawęczynie.

Gratulujemy sukcesu i dziękujemy za rozmowę!

Warto podkreślić, że OSP Głuchów w Austrii reprezentowała nie tylko drużyna kobieca. W zawodach wystartowała również drużyna męska, złożona w większości z zawodników, którzy dwa lata wcześniej reprezentowali Polskę jako Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza podczas Olimpiady CTIF we włoskim Trentino. Dla wielu z nich był to pierwszy start w rywalizacji seniorów na tak prestiżowej imprezie. Choć nie udało się osiągnąć wymarzonego wyniku, a o końcowej klasyfikacji zadecydowały punkty karne, młodzi strażacy pokazali ogromny potencjał i zdobyli bezcenne doświadczenie. To właśnie ono może zaprocentować w kolejnych latach, a występ w Austrii z pewnością będzie dla nich motywacją do dalszej pracy i walki o jeszcze lepsze rezultaty.

Zostaw komentarz

Szukaj

Najnowsze wiadomości

Redakcja

Adres:
Kwiatowa 24, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173

 

e-Mail:
kblaszczyk@iturek.net
redakcja@iturek.net
reklama@iturek.net

Archiwum

Poprzednia wersja serwisu
dostępna jest pod adresem:

old.iturek.net