Sprawa oskarżonego o przestępstwa seksualne wobec małoletnich mieszkańca Turku, byłego ordynatora konińskiej onkologii ponownie znalazła się na wokandzie Sądu Okręgowego w Koninie. Tym razem rozstrzygnięcie jest korzystne dla prokuratury, która od kilku miesięcy zabiegała o ponowne tymczasowe aresztowanie Artura Z. Lekarz, którego proces toczy się przed Sądem Rejonowym w Turku, ma ponownie trafić do aresztu.
Postępowanie dotyczące byłego ordynatora oraz Krzysztofa A., byłego organisty jednej z turkowskich parafii, rozpoczęło się w kwietniu tego roku. Obaj mężczyźni odpowiadają przed sądem za przestępstwa przeciwko wolności seksualnej małoletnich. Według ustaleń śledczych Artur Z. miał wykorzystywać swoją pozycję społeczną i autorytet lekarza, dopuszczając się czynów na szkodę nieletnich. W akcie oskarżenia znalazły się również zarzuty dotyczące nawiązywania kontaktów z małoletnimi przez internet oraz posiadania niedozwolonych materiałów pornograficznych.
Po zatrzymaniu w kwietniu 2025 roku Artur Z. został tymczasowo aresztowany. W izolacji przebywał ponad rok. Sytuacja zmieniła się 19 czerwca 2026 roku, kiedy turecki sąd uznał, że dalsze stosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego nie jest konieczne. Zarówno lekarz, jak i drugi oskarżony opuścili areszt.
Wobec mężczyzn zastosowano wówczas inne ograniczenia, w tym dozór policji, zakaz opuszczania kraju oraz zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi i świadkami. Nie mogli również przebywać w miejscach, w których mogą znajdować się osoby niepełnoletnie. W przypadku Artura Z. zastosowano ponadto poręczenie majątkowe w wysokości 150 tys. zł.
Prokuratura nie zaakceptowała jednak decyzji o zwolnieniu oskarżonych. Szczególne zastrzeżenia śledczych wzbudziła sytuacja, do której doszło niedługo po opuszczeniu aresztu przez byłego ordynatora. Artur Z. został zarejestrowany na nagraniu związanym ze spotkaniem ministrantów i scholi w Zagórowie. Zdaniem prokuratury okoliczności te mogły świadczyć o naruszeniu sądowego zakazu. Inaczej sytuację przedstawiał proboszcz miejscowej parafii, będący bratem oskarżonego.
Spór o zasadność dalszego stosowania aresztu trwał przez kolejne miesiące. We wrześniu Sąd Rejonowy w Turku nie uwzględnił argumentacji prokuratury, podtrzymując wcześniejsze stanowisko. Śledczy zapowiedzieli wówczas skierowanie sprawy do Sądu Okręgowego w Koninie.
Najnowsze rozstrzygnięcie oznacza zmianę w sytuacji procesowej Artura Z. Koniński sąd przychylił się do stanowiska prokuratury, otwierając drogę do ponownego osadzenia byłego ordynatora w areszcie.
Niezależnie od decyzji dotyczących środków zapobiegawczych przed Sądem Rejonowym w Turku nadal prowadzone jest postępowanie dotyczące zarzutów wobec obu mężczyzn. Ze względu na charakter sprawy oraz ochronę pokrzywdzonych proces odbywa się za zamkniętymi drzwiami.





