Dyskusja nad uchwałą dotyczącą zaopiniowania zmian w Regulaminie Organizacyjnym turkowskiego szpitala i co za tym idzie – zmniejszeniem łóżek na poszczególnych oddziałach była kluczowym punktem posiedzenia Rady Społecznej Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej. Proponowane modyfikacje wzbudziły ożywioną debatę i wyraźnie podzieliły członków rady.
Omawiane zmiany dotyczą oddziału ginekologiczno-położniczego z salą porodową i pododdziałem ginekologii małoinwazyjnej, oddziału chirurgii ogólnej z pododdziałem chirurgii endokrynologicznej oraz oddziału ortopedii i traumatologii narządu ruchu z pododdziałem ortopedii rekonstrukcyjnej.
–NFZ przekazał informacje dotyczące podpisania kontraktów na rok 2026 i w przypadku trzech oddziałów wskazał na razie warunkowo, że nie spełniamy norm w zakresie pielęgniarek. Skoro nie spełniamy norm musimy te normy spełnić. Wiadomo, że są tylko dwie drogi do spełnienia- jedna to jest zatrudnienie pielęgniarek a druga to zmniejszenie liczby łóżek i żeby do tego podejść merytorycznie poprosiłem o grafiki z oddziałów, przeanalizowałem je i rzeczywiście sytuacja jest na każdym oddziale inna- mówił dyrektor SP ZOZ Turek Jacek Sawicki.
Zgodnie z przedstawionymi założeniami, w oddziale ginekologiczno-położniczym liczba łóżek ma zostać zmniejszona z 16 do 10, w chirurgii ogólnej z 19 do 17, natomiast w ortopedii i traumatologii narządu ruchu z 29 do 22. Jak podkreślano podczas posiedzenia, głównym uzasadnieniem tych decyzji jest niski stopień wykorzystania łóżek.
W 2025 roku, w okresie od 1 stycznia do 31 października, wskaźnik ten wynosił odpowiednio 29 procent w ginekologii, 69 procent w chirurgii oraz 58 procent w ortopedii. Argumentem była też konieczność dostosowania liczby łóżek do obowiązujących minimalnych norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych określonych przez NFZ. Jednocześnie podkreślano, że zmniejszenie liczby łóżek nie oznacza redukcji personelu.
-To co tutaj głosujemy niczego nie zmienia na tym oddziale. Będzie dokładnie tak, jak w listopadzie, październiku, wrześniu. Niczego to nie zmienia. Zmienia to wpis do księgi wojewody. To wszystko co zostanie zmienione. Jest to bardzo ważne i musimy wziąć to pod uwagę. Nie redukujemy pielęgniarek, nie redukujemy fizycznie liczby łóżek. Proponujemy zmiany wpisu w księdze, bo to jest najtaniej, z zrobienie ruchu w tym temacie kosztuje pół miliona. Więc ja mam propozycję- albo zrobię w książce wojewody zamienię cyferkę 27 na 22, bo to fizycznie będzie się do tego sprowadzało albo wydam pół miliona złotych. Więc przepraszam, jako menager nie zastanawiam się nad tym ani sekundy – mówił dyrektor Sawicki.
Wskazywano, że obecny stan zatrudnienia jest absolutnym minimum, które zapewnia ciągłość dyżurów pielęgniarskich i nie pozwala na zmniejszenie nawet o jeden etat. Proponowane rozwiązania mogą przyczynić się do poprawy efektywności funkcjonowania szpitala, zwiększenia jego rentowności oraz lepszej optymalizacji przychodów i kosztów. Zwracano uwagę, że cały szpital jako całość realizuje kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia na poziomie przekraczającym 100 procent.
Najwięcej czasu na dyskusję poświęcono oddziałowi ortopedii, która jak to określono jest „kurą znoszącą złote jajka” biorąc pod uwagę pozostałe oddziały szpitalne. W niniejszym temacie mieli okazję wypowiedzieć się nie tylko członkowie Rady, ale również obecni na spotkaniu lekarze i pielęgniarki.
-Zmiana liczby łóżek teoretycznie nie zmieni ilości personelu. Zmiana jest taka, aby nie zatrudnić na oddział ortopedyczny dodatkowej pielęgniarki, ponieważ wówczas ponieważ wówczas w NFZ nie mamy godzin pielęgniarskich jeśli chodzi o nasz oddział, dlatego nie szuka się personelu tylko dostosowuje stan faktyczny do obecnego stanu. Nie dążymy żeby go poprawiać tylko dostosować– mówiła ortopeda Anna Majda odnośnie oddziału ortopedycznego.
W trakcie posiedzenia dyrektor ds. medycznych SP ZOZ, dr n. med. Cezary Chmielecki, odniósł się również do długofalowych planów dotyczących przyszłości placówki.
– Proponuję przekształcenie szpitala w spółkę z o.o. Dług przechodzi wówczas na powiat, a my startujemy od nowa. Szpital po przekształceniu byłby na plusie. Jako spółka możemy rozwijać także inną działalność, nawet prywatną i na tym również zarabiać – mówił Cezary Chmielecki.
Wniosek formalny dotyczący podziału omawianego dokumentu na trzy uchwały złożył wójt gminy Brudzew Cezary Krasowski. Powodem była różnorodna sytuacja na poszczególnych oddziałach zarówno jeśli mowa o finansach, personelu, jak i przyjęć. Obrad jednak nie przerwano, a uchwała głosowana była jako jedna.
–Uchwała jest w sprawie opinii, a i tak to na mnie spadnie. To ja będę musiał podejmować takie decyzje. Ja mam tylko obowiązek wysłuchania państwa opinii i podjęcia uchwały. Natomiast będę się musiał bardzo mocno zastanowić co z tym zrobić, ale jaka by to nie była decyzja to musimy głosować za przyjęciem bądź odrzuceniem- mówił dyrektor Sawicki.
Ostatecznie w sprawie zaopiniowania zmian w Regulaminie Organizacyjnym nie uzyskała jednomyślnego poparcia. Za jej pozytywnym zaopiniowaniem głosowali Elżbieta Klanowska, Krzysztof Buchelt, Ireneusz Augustyniak oraz Jan Smak. Przeciw byli Jan Gruca, Tadeusz Gebler, Cezary Krasowski, Łukasz Sadłowski, Ewelina Piwońska-Kubiak, Krystyna Szkudlarek-Graczyk, Tomasz Wroniak oraz Marcin Krupa.







