Czy samorząd powinien zajmować się sprawami rolnictwa? Dyskusja podczas sesji Rady Miejskiej Turku

2026-03-12

Podczas wczorajszej tj. 12 marca sesji Rady Miejskiej Turku radni zajęli się wnioskiem dotyczącym przyjęcia stanowiska w sprawie znaczenia rolnictwa dla wspólnoty lokalnej. Choć temat dotyczył kwestii szerszych niż sprawy typowo miejskie, wywołał wśród radnych żywą dyskusję – zarówno o sytuacji rolników, jak i o kompetencjach samorządu.

Wniosek w tej sprawie wpłynął do Urzędu Miejskiego 13 lutego 2026 roku drogą elektroniczną. Dotyczył wprowadzenia pod obrady stanowiska podkreślającego znaczenie rolnictwa oraz trudną sytuację gospodarstw rolnych. Ostatecznie jednak rada zdecydowała o jego negatywnym rozpatrzeniu.

W trakcie sesji radny Dariusz Kałużny zwracał uwagę, że choć Turek nie jest typowo rolniczą gminą, to temat ma znaczenie znacznie szersze niż tylko lokalne realia.

– Mówimy tu o bezpieczeństwie żywnościowym. Ja cały czas się cieszę, że możemy mieć na stole żywność od polskich rolników, którzy codziennie harują, abyśmy taką właśnie żywność na stole mieli. Jestem przekonany, że wszyscy państwo to doceniają i szanują. Po to jest ten apel, aby mieć z wielu samorządów silny mandat – mówił radny.

Podkreślał również, że uzasadnienie wniosku wskazuje konkretne problemy, z którymi mierzą się gospodarstwa rolne.

– Jeśli przeczytacie całość tego uzasadnienia, to wprost napisane jest jakie są problemy i trudno się z tym nie zgodzić. Jako stowarzyszenie będziemy przeciwni, żeby tego nie wprowadzać pod obrady rady. Sami zdecydujecie, czy jesteście za rolnikami, czy nie – dodał.

Podobne stanowisko wyraził radny Jacek Sulkowski, który podkreślał znaczenie rozmowy na temat rolnictwa.


– Ja też jestem zdania, że nasz głos jest bardzo ważny, jestem za rolnikami i powinniśmy o tym rozmawiać i nie skracać tej dyskusji. To bardzo ważny aspekt naszego życia – nie tylko w Turku, ale w ogóle w Polsce – zaznaczył.

Do sprawy odniósł się także radny Grzegorz Wojtczak, przypominając stanowisko komisji skarg, wniosków i petycji. Choć jej członkowie deklarowali solidarność z rolnikami, ostatecznie komisja negatywnie zaopiniowała sam wniosek. Z kolei burmistrz Romuald Antosik zwracał uwagę, że podobne stanowiska mogą mieć bardziej deklaratywny niż praktyczny charakter.

– Powiedzmy sobie szczerze, że to woda na młyn. To płynne uchwały, gdzie można się wypowiadać kilogramami słów, ale to nie ma sensu w tym momencie. Zapytajcie się czy ona jest zasadna czy bezzasadna, dlaczego takie stanowisko przyjęła komisja, a nie inne– mówił burmistrz.

Wiceburmistrz Jerzy Kurzawa przytoczył z kolei przepisy ustawy o samorządzie gminnym, podkreślając, że do kompetencji samorządu należą przede wszystkim sprawy o znaczeniu lokalnym. Zwrócił też uwagę na skalę rolnictwa w samym Turku – w mieście 360 osób płaci podatek rolny. Radny Marcin Derucki wskazywał natomiast na możliwe konsekwencje przyjmowania podobnych stanowisk.

– Uważam, że komisja skarg, wniosków i petycji odpowiednio zareagowała. Tu nikt nie jest przeciwko rolnikom. Każdy docenia ich ciężką pracę, ale my jako rada nie mamy kompetencji, aby się tym tematem zajmować – podkreślał.

Jak dodał, otwarcie drogi do głosowania nad tego typu wnioskami mogłoby doprowadzić do sytuacji, w której rada zaczęłaby zajmować się także sprawami wykraczającymi daleko poza lokalne kompetencje, „być może nawet polityką międzynarodową”.

Ostatecznie po długiej dyskusji większość radnych poparła projekt uchwały o negatywnym rozpatrzeniu wniosku. Przeciwko takiej decyzji byli radni Dariusz Kałużny, Grzegorz Wojtczak i Mariola Pacześna. Jacek Sulkowski oraz Włodzimierz Bujała wstrzymali się od głosu.

Zostaw komentarz

Szukaj

Najnowsze wiadomości

Redakcja

Adres:
Kwiatowa 24, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173

 

e-Mail:
kblaszczyk@iturek.net
redakcja@iturek.net
reklama@iturek.net

Archiwum

Poprzednia wersja serwisu
dostępna jest pod adresem:

old.iturek.net