Podwyżki opłat za przesył i dystrybucję ciepła oraz podgrzanie ciepłej wody budzą uzasadnione pytania mieszkańców Turku. Każdy wzrost rachunków oznacza kolejne obciążenie dla domowych budżetów, dlatego mieszkańcy mają prawo wiedzieć, z czego wynika decyzja o zmianie taryf i jakie okoliczności doprowadziły do ich zatwierdzenia.
Z decyzji Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki z 7 maja 2026 roku wynika, że PGKiM sp. z o.o. w Turku już 17 lutego 2026 roku wystąpiło z wnioskiem o zmianę taryfy dla ciepła, zaledwie kilkanaście dni po zatwierdzeniu poprzedniej taryfy, która obowiązywała od 1 marca 2026 roku. Skala obciążeń dla lokalnej społeczności stała się w pełni widoczna w uzasadnieniu Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej „Tęcza” w sprawie wprowadzenia z dniem 1 sierpnia 2026 roku nowych opłat za używanie lokali.
Zatwierdzone przez URE taryfy przewidują wzrost stawek za moc zamówioną i przesył o ponad 11%, natomiast stawka za gigadżul (GJ) wzrosła o 1,5%. Zgodnie z pismem dostawcy, zmiany te weszły w życie z dniem 21 czerwca 2026 roku, z kolei spółdzielnia – po rozliczeniu kosztów centralnego ogrzewania za okres od 1 kwietnia 2025 roku do 31 marca 2026 roku – ustaliła od 1 sierpnia 2026 roku nowe kwoty zaliczek i przedpłat wyliczone na podstawie dotychczasowego zużycia. Co szczególnie istotne, PGKiM uzasadniło swój wniosek „istotną i nieprzewidywalną zmianą warunków wykonywania działalności gospodarczej”, wskazując jako główną przyczynę przyłączenie do sieci ciepłowniczej nowo wybudowanego źródła ciepła – Ciepłowni Geotermalnej, stanowiącej własność spółki. Przedsiębiorstwo argumentowało również, że zmieniły się koszty strat ciepła podczas przesyłu i dystrybucji oraz zasady obciążania odbiorców kosztami wytwarzania ciepła. Na tej podstawie Prezes URE zatwierdził zmianę taryfy.
To właśnie ten fragment decyzji rodzi dziś najwięcej pytań. Skoro jednym z głównych argumentów uzasadniających zmianę taryf było przyłączenie ciepłowni geotermalnej do systemu, to dlaczego mieszkańcy nadal nie wiedzą, kiedy instalacja zostanie faktycznie uruchomiona? Do dziś nie przedstawiono oficjalnej daty rozruchu ani informacji, kiedy geotermia zacznie dostarczać ciepło do sieci w takim zakresie, aby mogła realnie wpływać na koszty ogrzewania.
Przez ostatnie lata geotermia była przedstawiana przez władze miasta jako jedna z najważniejszych inwestycji komunalnych i rozwiązanie, które miało ustabilizować, a w przyszłości obniżyć koszty ogrzewania dla mieszkańców. Temat ten był również szeroko eksponowany podczas kampanii wyborczej. Tymczasem dziś mieszkańcy słyszą, że geotermia jest jednym z elementów uzasadniających zmianę taryf, ale jednocześnie nie znają nawet terminu jej uruchomienia. Jeżeli zapowiadany wcześniej termin zakończenia inwestycji do 30 czerwca 2026 roku nie został dotrzymany, mieszkańcy mają pełne prawo oczekiwać wyjaśnień. Powinni otrzymać informację, na jakim etapie znajduje się obecnie inwestycja, jakie są przyczyny opóźnienia, czy istnieją przeszkody techniczne lub formalne uniemożliwiające jej uruchomienie oraz kiedy nastąpi rozruch instalacji. Nie mniej ważna jest odpowiedź na pytanie, kiedy geotermia zacznie przynosić mieszkańcom realne korzyści finansowe. Trudno bowiem zrozumieć sytuację, w której inwestycja jest wskazywana jako uzasadnienie zmian taryf, a jednocześnie nie wiadomo, od kiedy będzie faktycznie pracować i wpływać na wysokość rachunków.
Tematem zajęło się Stowarzyszenie Łączy nas Turek, które uważa, że transparentność wymaga nie tylko informowania o sukcesach inwestycji, ale również rzetelnego wyjaśniania przyczyn opóźnień oraz przedstawiania konkretnych terminów. Mieszkańcy Turku nie oczekują kolejnych zapowiedzi ani odwoływania się do geotermii jako argumentu bez wskazania, kiedy zacznie ona rzeczywiście służyć mieszkańcom. Oczekują faktów, harmonogramu i odpowiedzi na pytanie, kiedy inwestycja która od lat miała być symbolem tańszego i nowoczesnego ciepłownictwa, zacznie przynosić obiecane efekty.





