Zamiast kolei do Turku wjeżdża „hybryda” z przeszkodami, czyli premiera nowego połączenia autobusowego

2026-09-07

Oficjalna premiera nowego połączenia autobusowego Kolei Wielkopolskich z Turku do Konina – zaplanowana na 7 września – rozpoczęła się od wymownego akcentu. Autobus w barwach regionalnego przewoźnika, na pokładzie którego zasiadły głównie władze samorządowe oraz politycy, wjechał na miejsce konferencji prasowej z blisko 10-minutowym opóźnieniem. Jak się później okazało, niedociągnięć w organizacji tej formy transportu jest więcej, jednak jak powtarzano wielokrotnie podczas spotkania to dopiero program pilotażowy przedsięwzięcia.

Marszałek województwa wielkopolskiego Wojciech Jankowiak wyjaśniał kulisy prawne przedsięwzięcia wskazując, że start od 7 września wynikał z konieczności zdobycia przez Koleje Wielkopolskie licencji, certyfikatów i homologacji na przewozy autobusowe, gdyż dotychczas statut spółki przewidywał wyłącznie kolej. Przypomniał, że pomysł autobusów zrodził się po upadku projektu budowy linii kolejowej w ramach programu Kolej Plus ze względów finansowych i społecznych. Wówczas planowano 12 par pociągów, a nowa oferta ma nadrabiać te zaległości.

Dotąd PKS Konin oraz prywatna firma oferowały w dni powszednie 16 par połączeń, ale brakowało kursów wieczornych. Jak usłyszeliśmy podczas konferencji Koleje Wielkopolskie, korzystając na razie z podwykonawstwa PKS Konin, uzupełniają siatkę o dwie pary w dni robocze oraz po cztery pary w soboty i niedziele, które dotąd stanowiły całkowitą białą plamę.

Podkreślono też aspekt finansowy i organizacyjny. Przedstawiciel Kolei Wielkopolskich Mikołaj Grzyb wyjawił, że podróżni mogą korzystać ze zintegrowanego biletu „Wielkopolski Plus”, zakupywanego w ramach jednej transakcji, który dzięki 10-procentowej zniżce jest tańszy niż kupowanie osobnych biletów na autobus i pociąg. Przewoźnik zapewnił, że godziny kursów z Turku (o 16:40i 20:30) ułożono pod przyjazdy i odjazdy pociągów w Koninie.

Z kolei poseł Tomasz Nowak i wiceprzewodniczący Henryk Drzewiecki przekonywali, że autobusowa „hybryda” to realny krok w stronę zlikwidowania wykluczenia komunikacyjnego bez generowania ogromnych protestów społecznych, jakie wywoływała koncepcja szynobusa biegnącego przez Pradolinę Warty i obszary chronione.

W podobnym tonie wypowiadał się także poseł Michał Pyrzyk, dziękując samorządowi w imieniu młodzieży, dla której Konin staje się oknem na świat. Skrytykował przy tym prezydenckie weto wobec ustawy o transporcie zbiorowym, która miała dać samorządom większe narzędzia do organizacji przewozów.

Z intencjami władz regionalnych zgodził się Starosta Turecki Jan Smak, dziękując marszałkowi za dotrzymanie słowa. Zauważył jednak, że samorządy złożyły wcześniej deklaracje finansowe i wciąż czują duży niedosyt z powodu braku prawdziwej nitki kolejowej.

Entuzjazm zderzył się z bezkompromisową krytyką burmistrza Turku Romualda Antosika. Nowa linia zmaga się bowiem z wieloma poważnymi mankamentami. Jak mówił włodarz brakuje realnej gwarancji przesiadek – jeśli autobus utknie w korku i spóźni się do Konina, pociąg odjedzie, a pasażerowie zmierzający do lekarza czy na uczelnię zostaną „na lodzie”. Z Turku nadal nie da się wydostać bezpośrednio do większych ośrodków, takich jak Łódź, Wrocław czy Poznań. Dodatkowo oferta w dni powszednie opiera się na zaledwie dwóch dodatkowych kursach, a wyznaczenie ich na późne godziny zupełnie nie odpowiada codziennym potrzebom większości mieszkańców, którzy potrzebują elastyczności w ciągu całego dnia. Burmistrz Turku wprost zarzucił organizatorom tworzenie projektu „na łeb-szyję”.

– Gdybym nie był tym bezpośrednio zaangażowany to wyszedłbym uradowany, ale tak nie jest bo powiat nie przestał być wykluczony komunikacyjnie, nie możemy się wydostać z Turku do Łodzi, do Wrocławia, do Koła. Liczę na to panie marszałku, że te rozmowy przyjmą kształt o którym mówiliśmy, że będzie bezpośrednie połączenie Turku z Poznaniem, że zweryfikujecie te kursy – mówił burmistrz.

Sam marszałek Wojciech Jankowiak przyznał zresztą, że w przygotowaniach „zabrakło telefonów” i harmonijnej współpracy, deklarując jednak, że rozkład jazdy nie jest sztywny i po sygnałach od mieszkańców może zostać w każdej chwili skorygowany.

Inauguracja nowego połączenia pokazała nie do końca oczekiwaną przez wielu prawdę. Zamiast obiecywanej do niedawna kolei z prawdziwego zdarzenia, mieszkańcom Turku zaoferowano protezę w postaci dwóch kursów autobusowych. I choć politycy prześcigali się przed kamerami w gratulacjach to opóźnienie samego autobusu na premierową konferencję stało się idealną metaforą całego projektu. Pasażerom nie pozostaje nic innego, jak liczyć na to, że ich codzienne życiowe sprawy nie uciekną tak szybko, jak pociąg z konińskiego peronu, na który autobus Kolei Wielkopolskich po prostu może nie zdążyć.

Zostaw komentarz

Szukaj

Najnowsze wiadomości

Redakcja

Adres:
Kwiatowa 24, 62-700 Turek
Telefon: 508 220 173

 

e-Mail:
kblaszczyk@iturek.net
redakcja@iturek.net
reklama@iturek.net

Archiwum

Poprzednia wersja serwisu
dostępna jest pod adresem:

old.iturek.net