Wieczorna kontrola drogowa w Turku zakończyła się ujawnieniem szeregu wykroczeń popełnionych przez 15-letniego kierującego elektrycznym jednośladem. Nastolatek nie zatrzymał się na sygnał policjanta, poruszał się chodnikiem i przejściem dla pieszych, a pojazd, którym jechał, nie był dopuszczony do ruchu. Okazało się również, że młody kierujący nie posiadał wymaganych uprawnień.
Do zdarzenia doszło 21 sierpnia 2026 roku około godziny 22:50 w Turku. Policjanci podjęli próbę zatrzymania do kontroli kierującego elektrycznym jednośladem. Umundurowany funkcjonariusz wyraźnie dawał kierującemu sygnał do zatrzymania, używając latarki ze światłem czerwonym. Mimo tego kierujący nie zatrzymał się i próbował uniknąć kontroli.
Kiedy funkcjonariuszom udało się zatrzymać jednoślad, szybko wyszło na jaw, że za jego kierownicą siedział zaledwie 15-latek.
Kontrola wykazała, że elektryczny jednoślad nie był dopuszczony do ruchu. Pojazd nie posiadał tablic rejestracyjnych, obowiązkowego ubezpieczenia OC ani wymaganego badania technicznego.
To nie były jedyne zastrzeżenia dotyczące pojazdu. Policjanci stwierdzili również nieprawidłowości w jego stanie technicznym, a część wyposażenia nie posiadała wymaganej homologacji.
Sam nastolatek także miał sporo na sumieniu. W trakcie jazdy poruszał się wzdłuż chodnika, a także po przejściu dla pieszych. Dodatkowo kierował bez wymaganych świateł, mimo że poruszał się w okresie od zmierzchu do świtu.
Najważniejszym ustaleniem kontroli było jednak to, że 15-latek nie posiadał wymaganych uprawnień do kierowania pojazdem.
Policjanci ustalili, że właścicielem elektrycznego jednośladu był ojciec nieletniego. W związku z dopuszczeniem do prowadzenia pojazdu osoby, która nie posiadała wymaganych uprawnień, został on ukarany mandatem karnym w wysokości 2000 złotych. Mandat nałożono na podstawie art. 96 § 1 pkt 2 Kodeksu wykroczeń.
Sprawa jest także przestrogą dla rodziców i opiekunów, którzy udostępniają dzieciom pojazdy. Sam fakt, że jednoślad jest elektryczny, nie oznacza, że można nim poruszać się bez spełnienia określonych wymagań.
Przed przekazaniem dziecku pojazdu warto sprawdzić, czy młody kierujący posiada odpowiednie uprawnienia, a sam pojazd jest sprawny, właściwie wyposażony, dopuszczony do ruchu i objęty wymaganym ubezpieczeniem.
Przepisy drogowe nie są jedynie formalnością. Ich przestrzeganie ma przede wszystkim zapewnić bezpieczeństwo wszystkim uczestnikom ruchu. Brak rozwagi, szczególnie w przypadku młodych kierujących, może doprowadzić do poważnego wypadku, a nawet tragedii.








2 komentarze
Rozumiem że fundusz gwarancyjny również poinformowany przez policję. 2000 zł to śmiech na sali za tego typu wybryki. Dobrze ze nikomu nic sie nie stało bo w parku nie idzie normalnie spacerować. Jeżdżą po 50 km/h na jednym kole.
Brawo panowie policjanci.Karać takich ile wlezie .Tatuś zapłaci dwójkę teraz to się drugi raz zastanowi synuś.Niedługo nie będzie można spokojnie chodnikiem iść przez tych potencjalnych sprawców tragedii pędzących na tych śmiesznych pojazdach z małymi kółeczkami.