„Zapukaliśmy do każdego mieszkania” – tak zarząd Samorządu Mieszkańców Osiedla nr 7 w Turku podsumowuje działania prowadzone w związku z planowaną wycinką drzew na os. Wyzwolenia. Część mieszkańców nie wzięła udziału w ankiecie, a listy z podpisami nadal można uzupełniać.
Sprawa drzew na osiedlu Wyzwolenia wzbudza zainteresowanie mieszkańców. W związku z prowadzoną inwestycją Gmina Miejska Turek zwróciła się do Samorządu Mieszkańców Osiedla nr 7 o przeprowadzenie działań informacyjnych wśród mieszkańców bloków nr 1–6. Zarząd właśnie podsumował ten etap.
Działania trwały od 8 lipca do 20 sierpnia. W tym czasie przedstawiciele zarządu odwiedzali mieszkańców, przekazywali informacje dotyczące sytuacji na placu budowy oraz wyjaśniali, dlaczego konieczne ma być usunięcie części drzew.
Jak wynika z przekazanych informacji, problemem jest system korzeniowy drzew, który ma uniemożliwiać dalsze prowadzenie robót zgodnie z obowiązującym projektem. Zarząd Osiedla nr 7 podkreśla, że nie ograniczył się wyłącznie do wywieszenia komunikatów na klatkach schodowych.
– Zapukaliśmy do każdego mieszkania osobiście – podkreślają przedstawiciele zarządu. Podczas wizyt mieszkańcy byli informowani o sytuacji, a dodatkowo otrzymywali pismo zawierające wyjaśnienia. Informacje pojawiły się również na tablicach ogłoszeń w klatkach schodowych. Nie wszędzie jednak udało się porozmawiać z mieszkańcami. Wiele osób w czasie wizyt było nieobecnych, dlatego nie mogli oni wziąć udziału w ankiecie ani przedstawić swojego stanowiska. Na liczbę zebranych opinii wpłynęła również inna kwestia. Część mieszkań w blokach zajmują najemcy. Jak relacjonuje zarząd, po zapoznaniu się z informacjami niektórzy z nich nie chcieli wyrażać swojej opinii, argumentując, że nie są właścicielami lokali i nie chcą podejmować decyzji w tej sprawie. Są również mieszkania niezamieszkałe. To kolejny element, który sprawia, że liczba osób, do których faktycznie można było dotrzeć, różni się od ogólnej liczby lokali znajdujących się w budynkach. Dlatego – jak zaznacza zarząd – wynik przeprowadzonych działań należy rozpatrywać z uwzględnieniem tych okoliczności.
20 sierpnia zakończył się etap działań prowadzonych przez zarząd, jednak mieszkańcy nadal mogą uzupełniać listy o swoje podpisy. Zarząd podkreśla, że najważniejsze było dotarcie do mieszkańców i przedstawienie im informacji dotyczących inwestycji oraz powodów, dla których pojawiła się kwestia wycinki drzew. W sprawie nie chodziło więc wyłącznie o same podpisy. Ważnym elementem były również bezpośrednie rozmowy, pytania, sugestie i opinie mieszkańców.
– Dziękujemy wszystkim za udział w ankiecie, za złożone podpisy, a także za osobiste sugestie i rozmowy – przekazuje Zarząd Samorządu Mieszkańców Osiedla nr 7 w Turku.






1 komentarzy
U mnie był przewadniczący Zarządu Samorządu Osiedlowego i przedstawił problemy z remontem chodników, ulicy i parkingów oraz wycinką drzew które zagrażaja bezpieczeństwu mieszkańców. Oczywiście z żoną podpisaliśmy się na liście popierając dalsze prace przy naszych blokach na Wzw.