Dla nas mieszkańcy są najważniejsi. Skoro większość opowiada się za zachowaniem drzew, nie będziemy działać wbrew ich woli. Oznacza to jednak, że możemy być zmuszeni zrezygnować z budowy parkingów i ulicy na tym osiedlu.
Od początku nie zakładaliśmy wycinki drzew. Chcieliśmy zachować istniejący drzewostan. Podczas rozpoczętych prac okazało się, że system korzeniowy rosnących tam drzew jest bardzo płytki i rozległy. Korzenie znajdują się bezpośrednio pod nawierzchnią i kolidują z planowaną inwestycją. Wykonawca jednoznacznie poinformował nas, że nie jest w stanie wykonać drogi i parkingów w zaplanowany sposób, a jeśli pozostaną tam drzewa, nie da gwarancji na wykonane prace.
Miasto nie może wydać prawie 5 mln zł na inwestycję, na którą wykonawca nie daje gwarancji. Byłoby to niezgodne z prawem. Poza tym za kilka miesięcy korzenie mogą ponownie podnosić asfalt i powodować jego pękanie. Wtedy konieczny byłby remont, a wtedy kolejny wykonawca prawdopodobnie ponownie postawiłby warunek usunięcia drzew, bo on również nie będzie chciał dać gwarancji.
Nie chcemy konfliktu z mieszkańcami, zwłaszcza, że inwestycję do celów politycznych wykorzystali niektórzy politycy, rozniecając konflikt społeczny. Tak jak lider Koalicji Obywatelskiej w Turku, który zamiast przedstawić mieszkańcom pełny obraz sytuacji, manipuluje opinią publiczną i udaje eksperta, chociaż nie jest projektantem inwestycji drogowych. Mimo to wypowiada się na temat rozwiązań technicznych, jakby posiadał wiedzę, której w rzeczywistości nie ma. Ale osiąga cel, skłócając mieszkańców i zbijając przy tym polityczny kapitał.
Panie Młynarczyk, nie musi Pan organizować petycji i występować w roli samozwańczego obrońcy mieszkańców. Miasto Turek nie jest przeciwko mieszkańcom i nie zamierza realizować inwestycji wbrew ich woli.
Mieszkańcy zasługują jednak na rzetelną informację, a nie na polityczną manipulację, pseudo petycje i tworzenie wrażenia, że muszą walczyć z własnym samorządem. Nie muszą. Miasto ich słucha i właśnie dlatego rozważamy odstąpienie od tej inwestycji.Jesteśmy po stronie mieszkańców. Ich opinie zdecydowały o tym, że tej inwestycji w obecnej formie nie chcemy realizować. Jeżeli mieszkańcy wybierają drzewa, my ten wybór szanujemy. Nie chcemy realizować inwestycji wbrew ich woli.
Dlatego rozważamy rezygnację z budowy planowanych parkingów i przebudowy drogi. Nie możemy wykonać jej bez gwarancji i narażać Miasta na kolejne wydatki w przyszłości.
Joanna Misiak-Kędziora
Zastępca Burmistrza Miasta Turku





