Pierwszy listopada to czas zadumy, wspomnień i refleksji nad przemijaniem. Odwiedzając cmentarze i zapalając znicze, wracamy pamięcią do tych, których nie ma już wśród nas. W mijającym roku pożegnaliśmy również osoby, które swoją działalnością zawodową, społeczną, kulturalną i duszpasterską zapisały się w historii Turku oraz powiatu tureckiego. Wśród nich znaleźli się samorządowcy, strażacy, ludzie kultury i duchowni. Każdy z nich pozostawił po sobie inną historię, ale wszystkich łączy pamięć lokalnej społeczności.
W lutym dotarła wiadomość o śmierci Jerzego Bartosika, byłego radnego Rady Miejskiej Turku II i III kadencji. Przez wiele lat związany był z turkowską Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną, której w latach 1974–1975 pełnił funkcję dyrektora. Swoją pracą zawodową oraz działalnością samorządową uczestniczył w życiu lokalnej społeczności. Informację o jego odejściu potwierdziło Starostwo Powiatowe w Turku, publikując 26 lutego komunikat kondolencyjny.
W marcu społeczność gminy Malanów pożegnała dwóch zasłużonych druhów, którzy przez dziesięciolecia angażowali się w działalność ochotniczych straży pożarnych. Jednym z nich był Marek Graczyk, wieloletni strażak, samorządowiec i funkcjonariusz Państwowej Straży Pożarnej. Służbę w PSP pełnił w latach 1985–2011, jednak jego związki ze strażą rozpoczęły się znacznie wcześniej. Już jako 12-latek dołączył do orkiestry strażackiej, a cztery lata później wstąpił do OSP Kotwasice.
Od 2011 roku Marek Graczyk pełnił funkcję prezesa tej jednostki. Przez dwie dekady, w latach 2001–2021, był również komendantem gminnym Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w Malanowie. Za swoją działalność został uhonorowany licznymi wyróżnieniami, w tym Złotym Znakiem Związku OSP RP, który otrzymał w 2012 roku. Angażował się także w życie samorządowe. W latach 1998–2002 był radnym i wiceprzewodniczącym Rady Gminy Malanów.
6 marca zmarł również Marek Marecki, wieloletni działacz OSP Bibianna. Miał 61 lat. Ze strażą związany był od 1981 roku, a przez kolejne dziesięciolecia pełnił w jednostce różne funkcje. W latach 1990–2011 był skarbnikiem, następnie sekretarzem, a w styczniu 2026 roku został wybrany na wiceprezesa OSP Bibianna. Za zasługi dla ochrony przeciwpożarowej otrzymał Złoty Medal za Zasługi dla Pożarnictwa. Był również aktywnym samorządowcem. Przez ponad 20 lat, od 1994 do 2015 roku, pełnił funkcję sołtysa Bibianny. Jego odejście było stratą zarówno dla strażackiej społeczności, jak i mieszkańców miejscowości, z którą przez lata był związany.
Tragiczna wiadomość dotarła również w maju z gminy Władysławów. 16 maja w wypadku drogowym w Chylinie zginął 21-letni druh Karol Szkudlarek, strażak ochotnik z miejscowej jednostki OSP. Młody mężczyzna poniósł śmierć podczas jazdy motocyklem. Jego nagłe odejście poruszyło mieszkańców oraz kolegów ze strażackiej służby. Druhowie z OSP Chylin wspominali go jako osobę życzliwą, zaangażowaną i zawsze gotową do niesienia pomocy. 18 maja o godzinie 18.00 w remizie OSP Chylin uruchomiono syrenę alarmową, oddając w ten sposób symboliczny hołd zmarłemu koledze. Było to pożegnanie młodego człowieka, przed którym było jeszcze całe życie.
Wśród osób, które odeszły w 2026 roku, jest również ks. Krzysztof Włodarczyk, były wikariusz parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Turku. Duchowny zmarł 24 czerwca w wieku zaledwie 37 lat. Miał za sobą 12 lat kapłaństwa, podczas których posługiwał między innymi w Turku i Lipnie. Pochodził z Kłodawy.
Jego śmierć była następstwem tragicznego wypadku drogowego, do którego doszło 3 kwietnia, w Wielki Piątek, na drodze krajowej nr 67 w Łochocinie koło Włocławka. Samochód prowadzony przez kapłana zderzył się z łosiem. Ks. Krzysztof doznał ciężkich obrażeń wielonarządowych. Przez blisko trzy miesiące trwała walka o jego życie, a wierni jednoczyli się w modlitwie o powrót duchownego do zdrowia. Niestety, 24 czerwca nadeszła wiadomość o jego śmierci. Odejście kapłana w tak młodym wieku było bolesną wiadomością również dla osób, które poznały go podczas posługi duszpasterskiej w Turku.
19 września, po ciężkiej chorobie, zmarł Paweł Kuszczyński – poeta, eseista i krytyk literacki, wieloletni prezes Oddziału Poznańskiego Związku Literatów Polskich. Choć jego działalność literacka wykraczała daleko poza granice regionu, przez całe życie pozostawał związany ze swoimi korzeniami i ziemią dobrską. Swoją twórczością oraz zaangażowaniem w życie literackie budował dorobek, który pozostanie częścią polskiej kultury. Jego śmierć była stratą nie tylko dla bliskich i przyjaciół, ale również dla środowiska literackiego, z którym przez lata współpracował.
Każda z tych osób pozostawiła po sobie inną historię. Jedni przez lata uczestniczyli w życiu publicznym i samorządowym, inni poświęcili się służbie strażackiej, twórczości literackiej czy kapłaństwu. Niektórzy odeszli po ciężkiej chorobie, inni nagle i niespodziewanie. Szczególnie bolesne były wiadomości o śmierci osób młodych, których życie zakończyło się tragicznie.
Uroczystość Wszystkich Świętych i przypadający dzień później Dzień Zaduszny przypominają, że historia lokalnej społeczności to przede wszystkim historie ludzi, którzy ją współtworzyli. To nie tylko nazwiska zapisane w dokumentach, kronikach czy archiwalnych publikacjach, ale przede wszystkim wspomnienia zachowane przez rodziny, przyjaciół, współpracowników i mieszkańców. W tych listopadowych dniach wspominamy nie tylko osoby znane z działalności publicznej, ale również wszystkich mieszkańców Turku i powiatu tureckiego, którzy odeszli w ostatnich miesiącach. Pozostają po nich wspomnienia, dorobek i ślady obecności w życiu tych, którzy mieli okazję ich poznać. Dziś pamięć o nich wyrażają zapalone znicze, kwiaty i chwile ciszy przy grobach.





